Ostatnio obejrzane i polecane – czerwiec ’26

Ostatnio obejrzane i polecane – czerwiec ’26

03/07/2026 Blog 0
pod mostami 1946

Kilka tytułów widzianych w ciągu ostatniego miesiąca - pierwsze seanse wyłącznie - które postanowiłem wyróżnić. Oto pięć najlepszych filmów, które obejrzałem w czerwcu 2026.

szkarlat 2022 scarlet

Szkarłat ("Scarlet / L'envol", 2022)

Twórcy umieli znaleźć piękno. Wydobyć je. Stworzyć. Uwiecznić. Miłośnicy piękna kobiecego czy natury znajdą tutaj wiele. Nie mogłem uwierzyć, jak często i jak łatwo wydaje się osiągnięty kolejny moment piękna. Powtarzam się, ale nie ma innego słowa, które to samo by wyrażało. Nawet moment, który nie powinien działać działa - stara kobieta gadająca o spełniających się marzeniach, nic w jej dialogu nie było wartościowe, ale pokazano to jak część baśni. Przepięknej baśni.

Panique 1946 Julien Duvivier

Panika ("Panique", 1946)

Nielubiany w lokalnej społeczności człowiek... No właśnie, co może wyniknąć z takiej sytuacji? Jeden z tych filmów, które od pierwszych ujęć zaskakują i zachwycają poziomem rzemiosła, kunsztu, profesjonalizmu, artyzmu - wszystkiego. Jak każde ujęcie ma swój cel, swój własny, odrębny pomysł, rolę do wykonania, jak każdy detal jest tutaj opowiedziany ponadprogramowo, z wielkim plusem i wysiłkiem, ambicją! Jak potrafi zmieścić wiele w krótkim czasie, jak potrafi powtarzać refren tematyczny tej fabuły, jak rozumie istotność powracania do ujęcia z góry i tworzenia "grupowych" ujęć (bo to w końcu film między innymi o tłumie), jak wie, które dwie sceny połączyć jednym ujęciem i nawiązać między nimi nić. Jest w tym filmie miłość. Zaskoczenia. Morderstwo. Uczucie. Kobieta. Napięcie. Jedna z tych produkcji, po których człowiek jest przekonany, że reżyser musiał widzieć "Obywatela Kane'a".

Kręte schody ("The Spiral Staircase", 1946)

Oczu nie można było oderwać. Nie tylko ze względu na zwarty scenariusz, ale przede wszystkim reżyserię - trudno wyjść z podziwu, jakie życie tchnięto w każde ujęcie z osobna, jak za każdym razem budowano napięcie bez pudła, jak gra światłem i cieniem podkreślała dłonie ofiary! To trzeba zobaczyć! Ogólnie jest to kino wizualnie pochłaniające. Ten opening ze starymi filmami! Dostajemy tutaj wszystko, czego nasze serce zakochane w noir i klasycznych horrorach potrzebuje. Reżyser "jedynie" unosi to cztery poziomy wyżej.

under the bridges 1946

Pod mostami ("Unter den Brücken", 1946)

Miałem wyobrażenie Niemieckiej kinematografii z tego okresu jako cóż - powstającej wyłącznie na potrzeby III Rzeszy. A tutaj kręcą obyczajowy film o ludziach. Obaj mężczyźni pracują do łódce, która jest ich domem - czy też stała się z czasem ich domem. Było to ich marzenie jako zwykłych ludzi: wiele lat na nie pracowali i teraz mają to, czego pragnęli. Problem w tym, że sukces oznacza też samotność, ponieważ dziewczyny widzą tylko od dołu, gdy przepływają pod mostami, na których one spacerują. Myślą o wejściu w związek małżeński, więc gdy pojawia się w ich życiu kobieta, o którą obaj się starają, ten sukces też będzie oznaczać koszt. W tym przypadku: zwycięzca traci łódkę. I czuć to uczucie przez cały film - sposób, w jaki pokazana jest tutaj kobieta, równy jest temu, jak ukazane jest życie na łódce. Każdy zakochany w żeglarstwie znajdzie tutaj dużo znajomego. Poza tym jednak - jest to film ładny. Momentami nawet piękny, dozujący te momenty, jakby świadomie przypominał oglądającemu: życie i świat potrafi również tak wyglądać. Spokojny, pozytywny film o znajdowaniu kobiety. I nie tylko.

humoresque 1946

Humoreska ("Humoresque", 1946)

Paula Boray poznajemy, kiedy ma tylko kilka lat i w sklepie z zabawkami deklaruje, że woli nie dostać żadnej zabawki, tylko skrzypce. Matka staje po stronie młodego i nauka się zaczyna, kontynuuje w dorosły żywot. Całość jest opowiedziana z poczuciem tego, jak naprawdę wygląda życie artysty – nie tylko trudności praktyczne stojące mu na drodze, jak bycie ciężarem dla rodziny, która go utrzymuje, albo jak to jest wybić się na tle innych. Tylko no wiecie: nie za bardzo, bo wtedy też będzie źle. Twórcy jednak opowiadają więcej: o tej wewnętrznej niepewności. O dostrzeganiu błędów, byciu na widoku i przekonaniu, że każda pomyłka została zauważona i znaczy dla widowni więcej niż dla niego. Plus Joan Crawford. Pochłonął mnie ten obraz. Zostanie on ze mną.