Ostatnio obejrzane i polecane – lipiec ’26
Kilka tytułów widzianych w ciągu ostatniego miesiąca - pierwsze seanse wyłącznie - które postanowiłem wyróżnić. Oto pięć najlepszych filmów i seriali, które obejrzałem w lipcu 2026.

Canyon Passage (1946)
"A man can choose his own gods, Cornelius. What are your gods?". Nie jest to sentencja, której można by się spodziewać w standardowym westernie - już wtedy możemy więc zakładać, że zobaczymy coś... Odmiennego. Rozległe kino obyczajowe w kostiumie westernu, biorące się za filozoficzne tematy życiowe, dodając głębi swojej opowieści. Pewność jutra zderzona z niepewnością, co przyszłość przyniesie. Cieszenie się teraźniejszością kontra bycie przygotowanym na najgorsze. Nic w tej opowieści nie pozostaje na końcu takie, jakie się zapowiadało: ludzie umierają, zawierają niejasne sojusze, ukochana odchodzi z innym, dobre chęci przynoszą ponure konsekwencje, radosny domek będzie świadkiem masakry godnej miana czystek etnicznych. I tak dalej. Nie ogarniesz wszystkiego, co się stało - a tym bardziej tego, co się może dopiero zdarzyć za chwilę.

Arcylokaj ("Ruggles of Red Gap", 1935)
Przepis jest tutaj prosty: bohaterowie oraz fabuła są w jednej skrajności, a reszta filmu ma ich przeprowadzić w drugą skrajność. Chociaż w sumie nie do końca. Brytyjskość zostanie nieco zbita z piedestału, a Ameryka zyska sympatię sceptyków. Wszystko opowiedziane językiem dobrej zabawy. Ten film niczego nie robi automatycznie, każdy moment był przemyślany i zrealizowany z polotem. Na dodatek ma wiedzę własną i czuć, że wie, o czym mówi, gdy mówi o sobie współczesnej Ameryce. Podczas seansu czułem, że bawię się dobrze - i z godnością.

Sprawa Kramerów ("Kramer vs. Kramer", 1979)
Przed nami pełnometrażowy film pokazujący nam, jak wygląda życie Kramerów - głównie Teda, jak jest zmuszony spędzić więcej czasu z własnym dzieckiem, opiekować się nim i w końcu zredukować proporcje w swoim życiu: rodzina kontra praca. To nie jest tylko historia do opowiedzenia, to przenosiny do innego życia jako duch, życia pełnych emocji, ciepła, miłości i niełatwych decyzji. Jak łatwo pozwoliliśmy sobie wmówić, że oglądanie ludzi na ekranie może być nudne. I jak łatwo następnie zapomnieliśmy, ile w tym może być przyjemności. Tata z synem spędzają czas, czego nigdy nie powtórzą, a twórcy tego filmu umieli to pokazać poprzez film w całości - nigdy nie powinniśmy sobie pozwolić wmówić, że to mało. To bardzo, bardzo dużo. I na tym właśnie też polega potęga kina.

Brutalna siła ("Brute Force", 1947)
Jules Dassin umiał łączyć kino gatunkowe z kinem zaangażowanym. Tutaj opowiada pełną napięcia i emocji historię ucieczki z więzienia, która jest bardziej symboliczna niż przekonana o sukcesie. Tworzy obraz więzienia jako instytucji, gdzie nie chodzi o rehabilitację. Nie chodzi nawet o odseparowanie ludzi łamiących prawo od tych, którzy chcą się czuć bezpieczni. Jeśli chodzi o karę - tak, ci ludzie cierpią i odbywają karę: pytanie jednak - za co? Za to, co zrobili? Czy za to, że tam trafili? Jules Dassin tworzy obraz uciekinierów z więzienia nie jako osoby unikające odpowiedzialności. Widz może dostrzec w nich samego siebie. Może pomyśleć, że na ich miejscu zrobiłby podobnie. Jules Dassin umie prowadzić dialog z widzem. Jeśli o mnie chodzi: film kompletny.

Wojny w Pentagonie ("The Pentagon Wars", 1998)
Mały, przechodzący od razu do rzeczy film - zapewne telewizyjny - posiadający wiele znajomych twarzy (w tym jedną z pierwszych ról Violi Davis), porządne rzemiosło, poważną tematykę ujętą w sposób godny "Paragrafu 22" oraz przede wszystkim świetną fabułę. To tego rodzaju film, gdzie protagonista w każdej scenie słyszy, że nie może wejść drzwiami, więc on wymyśla nowy sposób, aby wejść oknem. Udało się zrealizować opowieść o biorokracji i bezduszności rządu bez obwiniania jednej lub drugiej strony. To film z pozycji ludzi kontra rząd, stojący po stronie ludzi, wymagający od rządu bycia lepszym. Poprawiający humor zamiast budzący ślepą, bezsilną agresję na świat, w którym żyjemy. Kiedyś to byłby przeciętny film telewizyjny, dzisiaj - złoty standard, który każdy twórca filmowy powinien zrozumieć. I do niego wrócić.
Powiązane
2026 Blog Lipiec Ostatnio obejrzane ostatnio obejrzane i polecane
Najnowsze komentarze