Jacques Tourneur
“I look for very strong visual unity by using a type of framing and camera movement that is very simple. (…) I hate weird camera angles and distorting lenses.” – Jacques Tourneur
Obecnie Jacques Tourneur znajduje się w moim rankingu reżyserów na miejscu #258
Top
1. Poskromienie złoczyńcy
2. The Leopard Man
3. Night Call (The Twilight Zone, 5×19)
4. Człowiek z przeszłością
5. Noc demona
6. Wędrowałam z zombie
7. Ludzie-koty
Ważne daty
1904 – urodziny (Paryż)
1913 – wyjazd z ojcem do Hollywood
1931 – debiut reżyserski (Francja)
1935 – małżeństwo ze statystką (do jego śmierci, ona wystąpi ostatni raz przed kamerą w 1943 roku, umrze w 1993 roku)
1939 – pierwszy amerykański film pełnometrażowy
1961 – śmierć ojca Maurice’a (reżysera The Poor Little Rich Girl i The Blue Bird, ale przeszedł do kina dźwiękowego i realizował filmy aż do 1948 roku)
1964 – śmierć mamy
1965 – ostatni wyreżyserowany film
1966 – ostatnia wyreżyserowany odcinek serialu
1977 – śmierć (Francja, powody nieujawnione)
The Leopard Man (1943)
Film nie robi dobrego, pierwszego wrażenia, ponieważ polega w znacznym stopniu na głupocie bohaterów, aby zbudować dramaturgię. Oto tytułowe zwierzę, do tej pory udomowione chociaż wciąż dzikie, zrywa się ze smyczy i ucieka, rzucając cień grozy na całe miasteczko – szybko też pojawiają się ofiary śmiertelne. Dlaczego uciekł? A no samica – kobieta – była zazdrosna, że inna samica – kobieta – jest w centrum uwagi, więc wystraszyła zwierzę, aby to uciekło. I co z tego? Nic, żadnych konsekwencji. A jak umiera jedna z ofiar? A no samica – kobieta – odmawia wpuszczenia jej do bezpiecznego domu. Świetna sytuacja dramatyczna: my wiemy, że ona jest w niebezpieczeństwie, ale ta postać nie, więc w swojej głupocie zamiast ją wpuścić i uratować, to zaczyna gadać: „Teraz to chce wracać, a wcześniej to się szlaja”. I jeszcze drzwi nie mogą się otworzyć pomimo używania narzędzi, więc nie widzimy samego mordu, jedynie krew płynącą spod drzwi… Dramaturgicznie i wizualnie wszystko bardzo wygodne i efektywne, tylko nadal przykryte w mojej opinii głupotą bohaterów, która nie ma żadnej konsekwencji.
Głupot ogólnie to jeszcze nie jest koniec, bo cała fabuła jest naciągana – jedna osoba zaczyna podejrzewać, że mordy wcale nie są dziełem dzikiego zwierzęcia, ale człowieka, tylko sposób, w jaki do tego dochodzi, pozostawia wiele wątpliwości i utrudnia śledzenie fabuły, a co dopiero traktowanie jej poważnie. Konstrukcja filmu jednak jest… Obiecująca. Również w tym znaczeniu, że obiecuje lepsze wykorzystanie podobnych sztuczek w późniejszej kinematografii, chociażby przez Psychozę Hitchcocka, z którą ma naprawdę wiele punktów wspólnych.
To co się jednak naprawdę liczy, to reżyseria. Gdzieś w połowie filmu faktycznie zaczyna udawać się tworzyć jeden potężny moment za drugim, pełen atmosfery i gotyckiego horroru. Ciężko odmówić twórcom, że u nich wyjście w nocy na ulicę wymaga odwagi: ulica jest nadal używana, samochody przejeżdżają i w ogóle, ale i tak wyjście tam jest aktem podjęcia ryzyka. Jak dźwięk uzupełnia stronę wizualną, a inscenizacja finału podczas procesji jest mistrzowska i trzeba ją zobaczyć, koniec tematu. Czy film kończy się na kolejnej głupocie? A jak, ale oglądało się to jednak zbyt dobrze i wspominać będę jeszcze lepiej, żebym dał teraz niższą ocenę. Biorę kolejny film Tourneura do oglądania…
Powiązane
1943 Film noir Horror Mystery Psychological Horror Psychological Thriller Reżyser
Najnowsze komentarze