Henri-Georges Clouzot

Henri-Georges Clouzot

26/03/2026 Opinie o filmach 0

Zaczął karierę po tym, jak przeniósł się do Paryża i poznał edytorów w gazetach, jego znajomości oraz talent pisarski zaczął prowadzić do tworzenia scenariuszy oraz tłumaczenia zagranicznych filmów na francuski. W ten sposób obejrzał dużo filmów i sam zaczął tworzyć. W 1942 roku był jego debiut. Po wojnie był sądzony za współpracę z Niemcami i dostał zakaz tworzenia filmów do końca życia, ale miał plecy, to mu zmniejszyli do 2 lat.

I want only to tell a story. I think movies are entertainment. If at the same time you can get across something you feel, that is perfect.” – Henri-Georges Clouzot

Obecnie Henri-Georges Clouzot nie znajduje się jeszcze w moim rankingu reżyserów.

Top

1. Cena strachu
2. Morderca mieszka pod 21
3. Kruk
4. Widmo

Wyróżnienia

1953 – reżyser roku, wygrana („Cena strachu”)

Ważne daty

1907 – urodziny (Niort, Francja)

1910 – urodziny brata, będzie czasem scenarzystą i umrze w 2003 roku

1942 – pierwszy film nakręcony samodzielnie

1963 – drugie małżeństwo, do jego śmierci (ona umrze w 2011 roku)

1968 – ostatni wyreżyserowany film

1977 – śmierć (Paryż, atak serca)

Kruk ("Le corbeau", 1943)

Ocena 4 z 5

Małe miasteczko poza czasem i przestrzenią tak naprawdę – zbiór przeróżnych osób, niektórzy z przeszłością, których codzienność zostaje zaburzona przez anonimowe listy, których autorstwo jest przypisywane tytułowemu Krukowi. Zarzuca on chociażby doktorowi, że dokonuje aborcji, ale to będzie tylko początek jego oskarżeń, które rzucą cień na miasteczko, gdzie każdy będzie krzywym okiem patrzeć na bliskich.

Autorski punkt wyjścia jest tutaj najważniejszy. Film został zakazany, a reżyser nie mógł pracować w zawodzie kolejne lata, gdy jego film tak otwarcie atakował dobry zwyczaj szpiegowania wśród swoich. W jego obrazie nie ma Niemców ani żadnej innej władzy, są jednak destruktywne efekty podejrzeń i oskarżeń, gdzie coś zasłyszanego staje się powodem do działań. Życie w takich warunkach nie będzie możliwe dosyć szybko. Piękna idea na film, tylko teraz trzeba go jeszcze dokończyć – i tutaj film nie sprawił mi satysfakcji.

Po części dlatego, że spodziewałem się powtórki z poprzedniego filmu reżysera – fabularnie są punkty wspólne, a i buta reżysera w stosunku do Niemców była jednak bardziej cwana. Tam bohaterów i ogólnie historię lepiej pamiętam, gdy z Kruka ciężko mi rozróżnić bohaterów i przypomnieć sobie jakie oskarżenia wobec nich miał anonim. Zapamiętam pacjenta z nieuleczalną chorobą oraz lekarza z aborcją, ale poza tym? Dramaturgicznie niewiele jest akcentów, muzyka nie jest zainteresowana, kostiumy nawet nie pomagają odróżnić jednej postaci od drugiej. Kamera zachowuje się podobnie cały czas i pewnie większość widzów zapamięta tylko ujęcie na buty – wtedy najwyraźniej widać, czemu Clouzot będzie nazywany Hitchockiem, bo to strasznie przypomina prostackość podobnego ujęcia z Vertigo (kwiaty w muzeum), prawdopodobnie najgorszego ujęcia w historii kina. Niemniej: przynajmniej wtedy chociaż praca kamery jakoś się wyróżniła. Sama intryga i próby ustalenia tożsamości Kruka też przebiegają bez pomysłu.

To, co zapamiętam z filmu, jest solidne – cała finalna nuta jest naprawdę mocna – ale jestem świadomy, jaka część filmu przechodzi bez żadnego echa. Nadal warte obejrzenia.