BLOG

Blog to mój plac zabaw. Najczęściej znajdą się tam wpisy o tematyce filmowej – opracowania, felietony, rankingi i inne – ale nie zdziwcie się, jeśli od czasu do czasu napiszę coś innego.

Blog jest obecnie w fazie rozbudowy, dodaję strony z rocznikami i wklejam tam po kilka wpisów, żeby nie było za pusto. Zacząłem od obecnych lat i przesuwam się w przeszłość. Obecnie jestem na 1938 roku. Wszelkie bieżące rzeczy pojawiają się zgodnie z harmonogramem, ale przeniesienie moich archiwalnych tekstów trochę czasu zajmie. Miejcie to na uwadze. Mam też ambicję, aby każdy rok był porządnie opisany – miał własną ścieżkę dźwiękową, opis wydarzeń historycznych, wspomnienia filmowe, spis kinowych urodzin i zgonów oraz ranking zawierający najlepsze tytuły w danym roku. Jest tego tyle, że będę zadowolony, jeśli do końca roku się wyrobię.

Najnowszy cytat

Pan Batista dzisiaj nerwowy. Kolega kiedyś radził, żeby w takiej sytuacji przyrodzenie sobie zimną wodą polewać.
„Postrzyżyny” (1981)

PREMIERY

18 marca

"Liga Sprawiedliwości Zacka Snydera"
★★★

4 grudnia

Mank
★★★

30 października

his house 2020 czyj to dom
"Czyj to dom?"

★★★

9 października

flanagan bly minor
Haunting of Bly Minor - miniserial
★★★★★

OSTATNIO OBEJRZANE

Moje opinie o 30 produkcjach, które ostatnio obejrzałem. Seriale, filmy, miniseriale czy krótkie metraże. Kilka słów wstępu i link prowadzący do szerszej notatki.
Poniżej dodałem też kilka słów o filmach, którym nie chcę poświęcać większej notatki (takie w większości ostatnio oglądam), więc napisałem dwa zdania i ocenę, nawet bez plakatu.

Do szpiku kości ("Winter's Bone", 2010) ★★★★★

Powtórka. W tej krainie łatwiej o kawałki z rzeźni, kreskę mety albo o zioło, niż o odnalezienie swego ojca.

Absentia (2011) ★★★★

To może być najstraszniejszy film Flanagana.

Jestem przeciw (1985) ★★★★ Jest w tym filmie punk, pot i wymioty młodych. Głośny, agresywny. To trochę o udzielaniu pomocy poprzez tworzenie grup i sprawianie, że problem jednostki jest problemem wszystkich w całej grupie. Tytułowy sprzeciw jest jednostkowy, ale wyrażają go wszyscy, w grupie, jako grupa, nie samodzielni ludzie. Narracyjnie stoi w miejscu. Ocenę podwyższa dramat młodych, temat. 

Imigranci („Dheepan”) ★★★ Zwykły film, robiony w ten sam sposób, mający na siebie te same pomysły. O ludziach, którzy mają ciężko, a nic ich nie wyróżnia. Przedziwna ta „Szklana pułapka 6”, naprawdę. Chociaż to może jest jakiś sposób, wstawić idiotyczną scenę akcji do typowego dramatu europejskiego? Dzięki temu wszystkim kopary opadną przy samych kolanach, nawet jeśli sama akcja jest, cóż, na poziomie „Szklanej pułapki 6”. Gość z maczetą i nożem idzie na wieżowiec wypełniony gangstą, dostaje headshota na samym początku, po czym zabija wszystkich bez problemu… I ludzie się tym zachwycają.

Locke (2013) ★★★★ Piękny list miłosny do autostrad. Wzorowy męski film. Baby są zatrzymane na poziomie emocjonalnym 14-latek, dzieci cierpią przez rodziców, a mężczyźni „gets the jobs done”.

Slow West (2015) ★★★ Był fajny moment, jak Czerwoni im konie ukradły. Niezła fabuła, fajne aktory, dobry finał. Wszyscy giną bez sensu, tak jak lubię. 

Ćma (1980) ★★★★★

Powtórka. Wszyscy są tutaj samotni i w potrzebie, pod ciągłą obserwacją. Cudownie posępny obraz.

Out of the Blue (1980) ★★★★★

…and into the dark. Bunt wciąż jest potrzebny. Bardziej niż wcześniej.

Czarny deszcz ("Black Rain", 1989) ★★★★★

W wojnie giną ludzie, którzy w niej nie uczestniczyli. Może i brzmi banalnie, ale Imamura robi to z taką siłą, że jego słowom i obrazom chce się poświęcić swój czas i uwagę.

Ballada o Narayamie ("The Ballad of Narayama", 1983) ★★★★★

Powtórka. Straszny film. Jakby reżyser mówił nam, że narzucone zasady i ich konieczność nie są dla nas wymówką.

Pornograf (1966) ★★★★

Reżyseria była wybitna. Potrzebuję kolejnego seansu.

Kobieta owad ("The Insect Woman", 1963) ★★★★

Mocny, wzruszający, potrzebny film.

Wieprze i okręty ("Pigs and Battleships", 1961) ★★★★★

Siła artystyczna Imamury jest niewiarygodna, wszystko prezentuje w dobitny, ale i niewulgarny sposób.

Postrzyżyny („Postrnziny”, 1981) ★★★★ Picie piwa, jedzenie świni, zabawny szwagier, wchodzenie na fabryczny komin dla jaj i bicie baby po dupie za ścięcie włosów. Piękny film.
Co robimy w ukryciu („What We Do in the Shadows”, 2014) ★★★ Z kamerą wśród wampirów. Czasem żarty trafią, czasem nie, czas przyjemnie spędzony.
Interes na kółkach (1984) ★★★★ Jackie Chan ma kolegę, fabuła ma dobrą intrygę, płomień świecy jest zdmuchnięty kopniakiem. Więcej niż porządne kopane kino akcji.
Czerwona oberża („L' auberge rouge”, 1951) ★★★ Ukrywanie ciała w ciele bałwana, niezła intryga i co chwila nazywanie murzyna czarnuchem. Naprawdę niezła zabawa!
Niewłaściwy człowiek ("The Wrong Man", 1956) ★★★★★

Powtórka. Pomyłka, którą możemy zrozumieć. Bohater, w którego możemy się wczuć. Policja, której nie mamy nic za złe. Bo problemy są o wiele większe...

Człowiek, który wiedział za dużo ("The Man Who Knew Too Much", 1956) ★★★★

Powtórka. Finał w filharmonii oraz ambasadzie. Prawdziwie piękne sekwencje – jedne z tych, za które Hitchcock jest pamiętany i kochany.

Urzeczona (1945) ★★★★★

Powtórka. To naprawdę dobra opowieść. I ta sekwencja snu stworzona przez Salvadora Dali!

Łódź ratunkowa ("Lifebout", 1944) ★★★★

Morze jest tutaj straszne. Wręcz wypłynięcie na takie kojarzy się z podróżą w kosmos u Cuarona.

Rebbecka (1940) ★★★★★

Powtórka. To po prostu dobra historia o ludziach zmagających się z własną przeszłością robiąc to, co słuszne, zamiast kopać pod sobą dołek, jak to się tak często współcześnie robi.

Matrix 1999
Matrix (1999) ★★★★★

Powtorka. Prawdziwie imersyjne dzieło. Pamiętne sceny, idealne dialogi, arcydzieło ekspozycji i jedno z najlepszych zakończeń.

Życie biurowe ("Office Space") ★★★★★

Powtórka. Ludzka komedia z właściwym poczuciem humoru. Solidny tytuł pełen ciepła.

Zielona Mila ("The Green Mile") ★★★★★

Powtórka. Jedna z najlepszych fabuł w dorobku Kinga. Film ma świetnych aktorów, atmosferę i z całą pewnością zapada w pamięci.

Najlepsze lata ("Mid90s", 2018) ★★★★★

Naprawdę ładny film o więziach międzyludzkich, które są najsilniejszą rzeczą na świecie. Doskonała muzyka i montaż, plus bolesna prawda o życiu: żeby jeździć na deskorolce, najpierw trzeba dostać wielokrotnie od matki garnkiem po głowie.

Mr. Robot - sezon IV (2019) ★★★

Ja nic nie mówiłem. Ja? Nie, to nie ja.

Mr. Robot - sezon III (2017) ★★★

Nie mam nic do powiedzenia i nic nie znaczę

Mr. Robot - sezon II (2016) ★★★

Myślałem, że mam coś do powiedzenia, ale chyba jednak nie mam

Ekipa - sezon VI („Entourage”, 2009) ★★★★★

Bezbłędna robota na wszystkich poziomach.

Ekipa - sezon V („Entourage”, 2008) ★★★★★

Chce się, by tym ludziom się udało, by mieli dobre życie.

Ekipa - sezon IV („Entourage”, 2007) ★★★★★

Każdy odcinek jest perfekcyjnie skonstruowany.

Poza sceną ("Noise Off", 1992) ★★★★★

Ten film ma naprawdę fenomenalne momenty. Kupa zabawy i tytuł, do którego będę wracać.

Maska ("The Mash", 1985) ★★★★★

Historia, po której poznaniu lepiej się oddycha, żyje na tej planecie i ma też nową energię następnego dnia.

Saint Jack (1979) ★★★★

Spokojny film. Tu jest wszystko: zniszczone marzenia, kumple, miłość, śmierć i bol O tym, że każdy człowiek musi podejmować trudne decyzje.

Ostatni seans filmowy ("Last Picture Show", 1971) ★★★★★

Powtórka. Naprawdę polubiłem ten film. Bogdanovicha robi wszystko dobrze albo bardzo dobrze.

Następne 48 godzin (1990) ★★★★ Powtórka. Brudne postaci, mięsista akcja, kłótliwi bohaterowie, ciężka atmosfera, wystarczająca intryga. Nadal lubię, jak Murphy w dramatycznej roli w chwili zagrożenia zaczyna się uśmiechać szeroko i kombinować, wykorzystując swój komizm.
Resident Evil (2002)
★★★ Może być! Sukienka w porządku, napięcie w porządku, tylko bohaterowie głupi.
Płoty („Fences”, 2016) ★★★★ Denzel jako czarny Archie Bunker o walce o swoje. Każdy tutaj walczy. Dobra drama teatralna, dobre aktorstwo.
Marzyciele („Radio Flyer”, 1992) ★★★ Lata 60 i rodzeństwo radzące sobie z agresywnym ojczymem. Ładny obraz, w który możemy się wczuć. Angażujący dramat. Matka niezainteresowana, fantazja jedyną odpowiedzią. Twórcy bardziej byli zainteresowani ucieczką od bólu, niż przedstawieniem nam tego bólu, więc uciekamy przed czymś, czego nie poczuliśmy. Poza tym chyba najistotniejsze było pokazanie płaczących dzieci. Film zyskuje po przeczytaniu teorii, że tak naprawdę reżyserował Shyjmalajan.
Naga broń: Z akt wydziału specjalnego (1988) ★★★ Zapamiętam strzelanie do Simpsona, królową na meczu baseballa i ogólnie wszystko, co było na stadionie. „Nice beaver”
Cień („Shadow”, 2018) ★★★ Ładne sceny walki, ale pozbawione napięcia. Obojętny na historię i losy postaci. 

Wataha – sezon I (2014) ★★★★ Intryga, mocne podkreślenie polskich widoków, dramaturgia. Sześć odcinków, które dostarczają odbiorcy tego, co mu obiecano. Angażująca historia o człowieku, który stracił wszystko, a prokuratura upiera się, że to on jest winny – wszystko w otoczeniu spraw większych od nich, z przemytem, nielegalnymi imigrantami oraz handlem zakazanym towarem. Jak się już włączy, to chce się dokończyć, by później włączyć następny sezon, bo to najwyraźniej bezpośrednia kontynuacja. 

Poziom solidnego, papierowego kryminału, który przeczytaliśmy w jedną noc, przez tydzień pamiętamy bohaterów, by później nigdy już tej pozycji ponownie nie przeczytać. 

Bliss (2021) ★★★★ Mike Cahill kolejny raz dostarcza historię, z którą wielu kinomanów nie będzie wiedzieć, co począć. Niczego nie zdradzę, ale mamy tu historię człowieka, który musi się spotkać z córką, ale równocześnie ukrywa się po tym, jak przez przypadek zabił swojego szefa. Dalej mamy typowe dla Cahilla zaskoczenie za zaskoczeniem. I chociaż w tym przypadku chyba trochę przesadził z naiwnością w swojej opowieści, to nadal jestem zadowolony, że to zobaczyłem. Szczególnie scenę z rolkami (i myśl, że tak właśnie będzie wyglądać reszta filmu?!), efekty specjalne i Owena Wilsona ucharakteryzowanego na bezdomnego. Film, który zmusza cię do zgadywania i powolnego zdania się na twórców, gdy samemu już nawet nie chce zgadywać, co się zaraz wydarzy.

Ash kontra martwe zło – sezon I („Ash vs Evil Dead”, 2015) ★★★ Na dobrej drodze do używania wystarczającej ilości kobiet oblanych krwią, ale to jeszcze nie jest osiągnięte. Podjęto próbę zbudowania jakiegoś świata, bohaterów i relacji między nimi – problem w tym, że świat, bohaterowie i relacje są nudne. Ktoś jest władzy, ktoś chce zaruchać, ktoś jest kobietą. Nadal najważniejsze są tylko i wyłącznie gore, efekty specjalne, zabawa, a tej nie jest jakoś sporo. I jest w końcu oparta o te wszystkie nudne rzeczy, więc niewiele jest tych naprawdę fajnych. Na plus zakończenie pierwszej serii oraz tekst: „Hej, mam dwie dłonie! Mogę pić dwa piwa równocześnie!”

Szkoła podstawowa („Obecná škola”, 1991) ★★★★ Starszy brat „Boso po ściernisku”. Sympatyczny i lekki film o ludziach radzących sobie w życiu. I jeszcze raz o tym, że głupie dzieci rodzą się w głupich rodzinach, a potem nauczyciele cierpią. Każdy film zaczynający swój opis od słów „Dyrektor szkoły jest idiotą” jest godny uwagi.
 
Dzień dobry, Babilonio („Good Morning, Babylon”, 1988) ★★★★ Niekoniecznie jako dodatek dla ludzi lubiących „Nietolerancję”, ale za to zgrabna to opowieść o emigrantach. I cudzie kina. Opowieść jest dosyć rozstrzelona – pierwsza godzina ładnie śledzi losy ludzi szukających szczęścia za granicą, walczących i imających się każdej pracy, by potem nagle przyspieszyć w niewiarygodny sposób. Dostają pracę, są szanowani, wchodzą w związek małżeński, wojna, kamera i koniec filmu. Sympatyczna rzecz.
 
Kapryśne lato („Rozmarné léto”, 1968) ★★★★ Strasznie chilloutowy film. Przekrzykiwanie się z jednego brzegu rzeki na drugi, przemyślenia, kobiety, atmosfera leniwego lata… Tylko dlaczego tak skoczyli na niego, gdy upadł? A nie skoczyli na chłopa, który go zrzucił z liny?

Martwe zło („Evil Dead”, 2013) ★★★ Oryginał był unikalnym zbiorem gagów, remake robi z tego konkretniejsza produkcję, z bohaterami i motywami. Coś innego od oryginału, równocześnie wzorując się na nim, ale efekt jest jednak bliższy „normalnemu” horrorowi, przez co „Evil Dead” stało się… kolejnym horrorem. Jest krwawo!

Kolor przestworzy („Color Out of Space”, 2019) ★★★ Kandydat do sceny roku: Nicolas Cage jedzący warzywa i narzekający, że mu nie smakują. Plus dużo kolorów. Sam film naprawdę zachęca do poznania oryginalnego opowiadania – głównie dlatego, że tam pewnie lepiej rozwinięto wszystkie wątki. Reżyser z kolei raczej korzysta z obecnie stosowanych rozwiązań, niż ma jakąś własną wizję na adaptację – muzyka, efekty dźwiękowe, montaż, konstrukcja scen, budowanie napięcia… po prostu to znamy. I jest to używane, ponieważ ktoś inny tego też używał. Przez to Kolor… nie jest jakiś, nie buduje się tu szczególnie napięcia, a Cage zamienia wszystko w komedię. Niemniej, końcówka trzyma się naprawdę dobrze.

Hole in the Wall (1919) ★★ Short. Wszyscy muszą biegać, machać rękami i się przewracać. Plus (jedyny) za otwieranie drzwi pośladkami. https://youtu.be/zZlBnhIGRkc?t=1595

.Grief (1921)
 ★★★ Rozpierdolona kopia i niekompletna, ale ci policjanci byli przezabawni!

.Just imagination (1916) ★★★ Short. Magicy robią człowieka w konia przy pomocy cięć montażowych. Solidna rozrywka w starym stylu. 

.The Rivals (1923) ★★★ Short. Przygody duetu, który nie zyskał popularności. Zabawne nabijanie na miecz, strzelanie w dupę i wyrywanie zęba fajerwerkami. 

Możecie mnie znaleźć również na:

Steamie
Last.fm
FilmWeb
RateYourMusic