Moje ulubione seriale

Lista chronologiczna seriali, które najbardziej sobie cenię. Tutaj piszę o nich krótko, ale o większości gdzieś na blogu pisałem dużo więcej. Jeśli przy jakiejś pozycji nie ma zestawienia najważniejszych odcinków, wtedy jest to tytuł do oglądania wyłącznie w całości. Ostatnia aktualizacja: 16.11.25

Stosunek seriali obejrzanych w całości do tych niedokończonych: 50/84
Poczekalnia, czyli tytuły, które cenię sobie wysoko, ale najpierw chcę je poznać w większym stopniu (właśnie są nadawane, ewentualnie widziałem dawno i chcę powtórzyć): Cudowne lata, SpongeBob Kanciastoporty, Futurama, Chojrak – tchórzliwy pies, Trailer Park Boys, Gotowe na wszystko, Wielka wyprawa na koniec świata, The Boondocks, Notatnik śmierci, Cougar Town, Fringe, Louie, Happy Endings, Orange is the New Black, Steven Universe, One Punch Man, My Hero Academia, Euforia, Colin from Accounts, Stamtąd, Lakers: Dynastia zwycięzców, Wolf Like Me i Dan Da Dan.
Druga liga, czyli tytuły, które cenię sobie wysoko, ale nie na tyle, by dodawać na listę (w większości mini seriale zbyt krótkie, żeby zrobić wystarczające wrażenie w porównaniu z tytułami trzymającymi poziom przez lata): Sceny z życia małżeńskiego, Fullmetal Alchemist, My Lie in April, Poplątana, Watchmen, Tak to widzimy, Oderwij wzdłuż linii, Nocna msza, Chłopaki przedstawiają: Czyste zło, Klub Północny i Zagłada domu Usherów.
Trzecia liga, czyli tytuły, które przez moment zasługiwały na miejsce w tym zestawieniu: Rodzina Soprano (S1), Bez skazy (S1), Battlestar Galactica (S1-2), Prision Break (S1), Newsroom (S1), The Affair (S1-2), Bloodlines (S1), Westworld (S1-2), Master of None (S2), Designated Survivor (S1), Vinland Saga (S1) i Rozdzielenie (S1). W większości w oderwaniu od nieudanych sezonów to najlepsza telewizja w historii.
Dokumenty serialowe, które zdecydowałem się nie uwzględniać (ale to nadal świetne i genialne produkcje!): Historia Hollywood, The West, Civil War, Kiedy wały puściły, O.J.: Made in America, Making a Murderer, Vietnam War, Prohibicja, The War, The Story of Film – Odyseja filmowa, Monty Python: Almost the Truth – The Lawyers Cut, Jazz, Siła koszmarów: Powstanie polityki strachu, Cosmos, Planeta Ziemia, Warszawa 1939 i The U.S. and the Holocaust

KOCHAM LUCY ("I Love Lucy", 1951-57)

Serial pełny szalonych pomysłów, zabawnego aktorstwa oraz slapsticku. Będąc kamieniem węgielnym wszelkich sitcomów, oglądamy w nim perypetie małżeństwa, ich sąsiadów oraz różne przygody związane z pracą postaci męża w show biznesie. Czy przesadzają? Jak cholera, ale w tym świecie facet nie umie nawet ryżu ugotować. Czy byłem zażenowany tu i tam oglądając kolejne wygłupy? Czasami. A i tak uwielbiam ten tytuł i mam ochotę oglądać go dalej. To przede wszystkim zaleta humoru praktycznego – nie wynikającego z dialogu, ale z tego, co bohaterowie robią, jakie decyzje podejmują, jak reagują. Lucy Ricardo jest jedną z tych wspaniałych postaci w historii komedii, która zawsze zrobi coś… COŚ. Nawet nie przewidzisz, jakie COŚ to będzie, ale jadąc z nią pociągiem szykuj się, że ktoś użyje hamulca bezpieczeństwa. Oglądając i odkrywając dziś myślę o tym, że twórcy zza światów cieszą się, że wciąż przynoszą uśmiech na twarzy nowego pokolenia widzów. Ponadczasowa komedia.

Najważniejsze odcinki:
The Seance (1×7)
Lucy Does a TV Commercial (1×30)
Sentimental Anniversary (3×16)
Harpo Marx (4×28)
Lucy and Superman (6×13)

STREFA MROKU ("Twilight Zone", 1959-64)

Wkraczając do strefy mroku, możemy znaleźć się w kamienicy, na asteroidzie, dzikim zachodzie albo w miejscu, którego nawet nie jesteśmy opisać słowami. Ten serial miał odwagę szaleć z konwencją – tak długo, jak w każdej z nich miał coś do powiedzenia o człowieczeństwie. Nie coś konkretnego, ale chciał poszukiwania prawdy – w zbiorze fenomenalnych odcinków, które i dzisiaj wywierają piorunujące wrażenie, jakiego nie umiemy opisać słowami.

Najważniejsze odcinki:
The Lonely (1×7)
Time Enough at Last (1×8)
And When the Sky Was Opened (1×11)
The Shelter (3×3)
To Serve Man (3×24)

STEPTOE AND SON (1962-74)

Brytyjski, niemal minimalny serial o relacji starszego syna z ojcem. Młody ma 37 lat i chce coś w życiu osiągnąć, stary tylko go ciągnie w dół, bo boi się samotności. Odcinki najczęściej kręcą się wokół współpracy dwóch aktorów, okazjonalnie – i na krótko – pojawi się ktoś jeszcze. Tematyka fabuł nie jest zbyt złożona, proste idee rozbudowane do 30 minut. Ot, na przykład: syn znajduje bogatego klienta, który chce się pozbyć pianina, bo przypomina mu ono o byłej żonie. Teraz trzeba to pianino ściągnąć na dół. O tym jest cały odcinek, ale nadal będzie tu pole dla ciężkiej komedii zmuszającej do śmiania się z czegoś niesprawiedliwego, co spotyka bohatera. Irytowałem się, ale muszę przyznać – jest w tym jakaś mądrzejsza, bardziej wymagająca metoda.

Najważniejsze odcinki:
Any Old Iron? (5×3)
Two’s Company (6×3)
Porn Yesterday (8×3)
Upstairs, Downstairs, Upstairs, Downstairs (8×5)
A Perfect Christmas (8×7)

THE PRISONER (1967-68)

The Prisoner 1967

Opowieść o szpiegu, który tuż po rezygnacji z dotychczas wykonywanego zawodu został porwany we własnym mieszkaniu. Obudził się w tajemniczej wiosce, gdzie ludzie dziwnie się zachowują, połowa elementów wydaje się wyjęta z Odysei kosmicznej 2001, wyjścia nie ma – strzeże go przedziwna, mistyczna kula. Bohater od teraz nazywa się Number Six. Z czasem protagonista zamienia się w symbol ostatniego człowieka podejmującego walkę o bycie jednostką, wolną i niezależną, która nie zgadza się na kategoryzowanie, oznaczenie i bycie ograniczanym. Każdy odcinek to stoczona bitwa, z czasem dotycząca coraz głębszych wymiarów całego zagadnienia. Ta historia jednak ma finał, a poszczególne odcinki układają się w większą całość. To wciąż jest jeden z najważniejszych produkcji w historii. Nie mogę powiedzieć, że w pełni zrozumiałem przedostatni odcinek, który jest niesamowitym praniem mózgu. Mogę jednak dostrzec, jaki to mądry serial i ile twórcy wiedzieli na wielu różnych płaszczyznach.

KOLUMBOWIE (1970)

Opowieść o młodych osobach, których okres dojrzałości przypadł na Drugą wojnę światową. Energia, spryt, krnąbrność, skłonność do zabawy, niepowagi, wyzwań, przechwalania się i życie z poczuciem, że wszystko przed nimi, ich nic jeszcze nie dotyczy, nic nie jest możliwe. Każdy jest jednak inny: jeden bardziej ostrożny, drugi bardziej romantyczny. Każdy miesza się w końcu w działania prowadzące do Powstania, każdy nienawidzi Niemców, każdy milczy o Rosjanach. Każdy reprezentuje sobą coś, co przez wojnę zostanie utracone. Czujemy tamte czasy, gdy plotki o postępie na linii frontu były cenne dla duszy, nawet jeśli zmyślone lub wyolbrzymione. Polski ówczesny sposób języka filmowego to wartość sama w sobie: zniszczona Warszawa to mogą być dwa stosy kamieni na krzyż, ale ta gra aktorska!, piękny polski język!, sposób wymowy! oraz godność opowiada o ludzkim życiu! – to poruszający i zachwycający seans. Te liczne zbliżenia na detale i twarze… Aż chcę przeczytać książkę.

ALL IN THE FAMILY (1971-79)

Pod jednym dachem mieszka konserwatysta Archie, który nie chce mieszkać obok czarnych, oraz lewicowy Mike, który jest pełen progresywnego podejścia do życia. I będą dyskutować, kłócić się oraz walczyć. Czasami jeden z nich będzie mieć rację. Czasami żaden. Czasami oboje – swoją. Ten serial dopuścił do głosu wszystkie spojrzenia, zabierał głos na każdy temat – i jeszcze doprowadzał nas do łez ze śmiechu. Fascynujący tytuł, każda dekada powinna mieć jego własne wydanie.

Najważniejsze odcinki:
Archie Is Branded (3×20)
The Games Bunkers Play (4×8)
The Draft Dodger (7×15)
Edith’s 50th Birthday (8×5)
Two’s a Crowd (8×19)

M*A*S*H (1971-1983)

Wojna to zło, ból oraz nuda. Bohaterowie leczą rannych z pola walki, ratują im życie, wykończeni chcą tylko końca tego wszystkiego, ale gdy cisza przed burzą się przedłuża, wtedy robią sobie numery. Wiecie, byle tylko nie zwariować. Niezwykle humanistyczna produkcja, bez ani jednego słabego odcinka. Pokazała tragedię wojny, ale nie tylko. Przekonała, że przyszliśmy na ten świat, aby być przede wszystkim szczęśliwymi. Wszystko inne jest zbędne.

Najważniejsze odcinki:
Abyssinia, Henry (3×24)
Blood and Guts (10×12)
A Holy Mess (10×13)
Who Knew? (11×05)
Goodbye, Farewell, and Amen” (11×16)

HOTEL ZACISZE ("Fawlty Towers", 1975-79)

Choleryk prowadzi hotel, cały czas sprowadzając na siebie kolejne katastrofy. Spójrzcie na ten serial od tej strony – pośmiejmy się z człowieka, który chce zarządzać firmą jak najtańszym kosztem, dlatego wspólnikiem robi więc wredną żonę, a kelnerem jest Hiszpan ledwo znający dwa słowa po angielsku. Gośćmi za to są na ogół ludzie starsi, którzy czegoś chcą, ale nie mają klasy, są wredi i na dodatek nie słyszą. W każdym odcinku bohater próbuje coś osiągnąć i ponosi porażkę w iście komediowym stylu, z niezrównaną energią Johna Cleese’a, dzięki któremu jego bohater nadal jest darzony przez widzów sympatią: chcemy, by mu się w końcu coś udało, by zaznał spokoju, by żona przestała mu mówić, że ma coś robić, gdy jest w trakcie robienia tego. Nawet jeśli wiemy, że gdy tylko zazna tego spokoju, to zacznie kombinować i sprowadzi na siebie dwa razy mocniejszą tragedię. I dwa razy śmieszniejszą!

Najważniejsze odcinki:
The Germans (1×6)
Communication Problems (2×1)
The Kipper and the Corpse (2×4)
The Anniversary (2×5)
Basil the Rat (2×6)

THE JEFFERSONS (1975-1985)

Czarnoskóra rodzina mieszkająca po sąsiedzku w „All in the Family przeprowadza się do mieszkania w Nowym Jorku, eleganckiego apartamentowca gdzie prawie każdy ma służbę. Teraz George, Louise i Lionel mniej i bardziej bezpośrednio mierzą się z kłopotami skoku ekonomicznego, zmianami stylu życia oraz byciu kimś zupełnie innym. Wszystkie historie mniej lub bardziej adresują fakt, że oto mamy ludzi, którzy zapracowali na swoje miejsce, awansowali i jak się wobec tego faktu ustosunkują: z arogancją, pokorą, pychą, obawą, niepokojem? Poczucie winy wobec innych, czy faktycznie zasłużyli, czy są tylko oszustami a ich miejsce jest zupełnie gdzie indziej? Czy naprawdę mogą sobie pozwolić… „ruszyć dalej” i nie będzie w tym nic złego? Czy naprawdę mogą pozwolić teraz komuś innemu umyć ich okna? To serial komediowy z długimi przerwami na śmiech, krzyczeniem i wściekłym humorem, zwariowanymi postaciami (brytyjski sąsiad) ale i naciskiem na aspekt obyczajowy, ludzki. https://garretreza.pl/jeffersons/

Najważniejsze odcinki:
Florence’s Problem (2×18)
984 W. 124th Street, Apt. 5C (4×15)
The First Store (6×23)
All I Want for Christmas (7×8)
Sorry, Wrong Meeting (7×14)

POLSKIE DROGI (1976)

Lata niemieckiej okupacji w formie jedenastu odcinków, każdy po półtorej godziny, zachwyca skalą i rozmachem. Niekoniecznie inscenizacyjnym, ale jak szeroko opowiada o tamtych czasach i tamtej codzienności, jak życie się zmieniało, jak ludzie doświadczali różnych rzeczy, a potem… Żyli dalej. Trafiali do obozu, uciekali, pomagali, byli w konspiracji, imali się drobnych robótek, handlowali i zwyczajnie starali się przeżyć, z rozległym wachlarzem przemyśleń oraz postaw wobec wojny, okrucieństwa, obywatelskiego obowiązku czy nawet samych Niemców. Do tego piękny styl, plejada aktorskich wyżyn, muzyka oraz dialogi.

JA, KLAUDIUSZ ("I, Claudius", 1976)

Cały serial to biali ludzie gadający ze sobą, nic nie robią i nic nie znaczą, więc z nudów się mordują – jednak łatwo też zachwycić się tą produkcją. Po części dlatego, że gdy już wkręciłem się w tę opowieść, poznałem bohaterów i ich losy zaczęły wywoływać we mnie emocje. Zeznanie Lydii dla Klaudiusza, rozwój jego drugiego małżeństwa (a może to już było trzecie?), balansowanie na granicy życia i śmierci, gdy panował Kaligula… działo się. I wyczekiwałem kolejnego odcinka. Imponujący jest też rozmach tej historii. Opowiedziano ją w starym stylu: Klaudiusz u schyłku życia zaczyna opowiadać swój żywot, a zaczyna od wydarzeń mocno poprzedzających jego narodziny. Ogromna rodzina, mnóstwo postaci, dekady mijają pomiędzy odcinkami. Jedni umierają, drudzy się starzeją, inni – w tym sam Klaudiusz – dorastają. Są dziećmi, potem nastolatkami, dorosłymi, i osiągają coraz bardziej sędziwy wiek. Charakteryzacja jest perfekcyjna. Całość stoi gdzieś pomiędzy teatrem oraz filmem. Teraz zostaje mi przeczytać książkę.

BERLIN ALEXANDERPLATZ (1980)

Bohater wychodzi po 4 latach z więzienia i szuka swojego miejsca pracy, mieszkania, kobiety, a na końcu powodu, by żyć. To również obraz samego miasta, Niemiec i jego mieszkańców w konfrontacji z szerzącą się ideologią oraz warunkami po pierwszej wojnie. Wszystkie epizody układają się w jedną całość. Romans, surrealizm, kryminał, kino obyczajowe, społecznie zaangażowane… Realizacyjnie jest to bajka (barwy i światła!), ale też często zawalona słowami. Bohaterowie gadają i gadają, a jak się zamkną, to narrator wypełnia limit. Kilka razy na epizod pojawi się też ściana tekstu, do tego wielokrotnie film zmienia się w sztukę, gdzie postać po prostu mówi, np. o swoim śnie albo o tym, co aktualnie czuje i myśli. Oglądać dopiero po solidnym zapoznaniu się z filmografią Fassbindera.

ALLO, ALLO (1982-1992)

Brytyjczycy przyszli i zepsuli wojnę. Intryga w tym serialu szybko się zapętla, jest konkretna, a zawiązanie wątków ma efekt w postaci prawdziwie legendarnych żartów, tak zapętlonych, szalonych i niespodziewanych, że nie mają sobie równych. Na dodatek wszystko jest budowane na sobie, jeden żart na drugim, tworząc piramidy, jakich w komediach na oczy nie widziałem. Komediowe złoto! Warto podkreślić, że ten tytuł ma ciągłość fabularną – trzeba oglądać po kolei!

MACGYVER (1985-1994)

Zapewne znacie ten serial i tę postać – człowieka, który ucieknie z celi, korzystając wyłącznie z łóżka, a do sejfu włamie się przy użyciu butelki wina. Serial idealnie trafił w swoje czasy i widownię – wtedy każdy chciał być jak MacGyver. Swobodny i zorganizowany, umiejący sobie poradzić w dowolnej sytuacji. Uczył każdego dzieciaka wartości „odwrócenia uwagi przeciwnika”. Trudno było podpiąć umiejętności MacGyvera do jednej gałęzi wiedzy. Zdawał się on znać na wszystkim, od fizyki przez biologię na szkole przetrwania kończąc. A my chcieliśmy wiedzieć tyle samo, by być takim jak on. Metody bohatera zawsze umieją utrzymać uwagę, a on sam jest niezwykle sympatyczny. Chce się go oglądać. Najlepszy odcinek: „The Escape” (Mac ucieka z więzienia!)

TAK JEST, PANIE MINISTRZE ("Yes, Prime Minister", 1986-88)

Farsa doskonała. Świat polityki od strony wewnętrznej, wyśmiewająca wszystkie układy i komplikacje, śmiejąca się w twarz władzy, celebrująca absurd wszystkich najważniejszych tematów ówczesnego (i współczesnego) świata: od walki o stołki przez wojnę nuklearną po rządowe przyzwolenie na palenie papierosów (bo może i umierają, ale najpierw w akcyzie za fajki zostawiają tyle pieniędzy, że dzięki nim publiczna służba zdrowia w ogóle działa…). I to wszystko podane z angielską manierą oraz aktorstwem. No bajka! Mój ulubiony odcinek: A Diplomatic Incident (2×3)

STAR TREK: THE NEXT GENERATION (1987-1994)

Zew przygody oraz mnóstwo ekscytujących wątków fabularnych. Twórcy korzystają z bogatego dorobku Sci-Fi, robią to w umiejętny sposób i pokazują, że mają wiele do dodania od siebie. Mnóstwo świetnych odcinków i każdy mogę chwalić za coś innego, a jak już się wkręciłem, to nie mogłem przestać oglądać. Wyborna zabawa! Warto podkreślić: ten serial rozkręca się gdzieś w połowie 3 sezonu. https://garretreza.pl/star-trek/

Najważniejsze odcinki:
Yesterday’s Enterprise
First Contact
I Borg
The Inner Light
The Chase

NA POŁUDNIE OD BRAZOS ("Lonesome Dave", 1989)

Czysty western, czyli opowieść o życiu, jakie się toczyło w czasach Dzikiego Zachodu. Jego trudach, urokach, smutkach, gorzkich myślach i… kurde, wszystkim. Tematem jest tu właśnie pokazanie ciężkiego życia w tamtych czasach, tamtych warunkach, od których nie było ucieczki, bo i czas był tu wrogiem. Nie ginęło się tam tylko z honorem, w pojedynkach i strzelaninach. Część bohaterów usycha za życia, inni próbują z tym walczyć. Twórcy wiedzieli, jak pokazać mi różnicę. Młody chłopak płaczący, że zapewne nie odwiedzi już matki, bo zostawił ją w Irlandii. Dziewczyna, dla której marzeniem jest dostać się do San Francisco. Takie detale jak spanie na ziemi, mróz, pogoda stwarzająca problemy raz za razem. Inny świat. Nie ma tu szans na drugą szansę, już pierwsza zwykle jest ogromnym darem losu. Wszystko tu przemija, zostaje zapomniane, pogrzebane. To w ogóle idealne męskie kino, z tego poważnego nurtu. Trzeba coś zrobić, więc się to robi. Jest to aż tak proste. Nawet na dzikim zachodzie.

SIMPOSONOWIE ( The Simpsons", 1989-)

Najważniejsze odcinki:
Homer Badman (6×9)
Homer’s Enemy (8×23)
Lisa Gets an 'A’ (10×7)
HOMR (12×9)
A Serious Flanders (33×6-7)

SEINFELD (1989-1998)

Uwielbiam, jak ten serial potrafi manipulować wątkami i rekwizytami. Te odcinki, które idą z tym na całość, uważam za najlepsze, za najlepiej napisane. Z początku wydaje się, że nie ma mowy, aby te wszystkie historie w epizodzie zaczęły tworzyć spójną całość, ale na koniec w zaskakujący, nieoczywisty sposób pokrywają się i tworzą komediowe złoto. Wtedy bawię się najlepiej. Nie bez powodu jest nazywany jednym z najlepiej napisanych sitcomów, ja tylko przyklaskuję temu stwierdzeniu: za to, jak podchodzi do opowiadania historii i sprytnie ukrywa prawdziwy sens wielu anegdot, żeby ich nam nie podawać na tacy.

Najważniejsze odcinki:
The Contest (4×11)
The Outing (4×17)
The Marine Biologist (5×14)
The Race (6×10)
The Jimmy (6×18)

JAŚ FASOLA ("Mr. Bean", 1990-95)

Dziwnie tak przypisywać ten serial do konkretnego roku – owszem, zaczął się w 1990, wyemitowano wtedy trzy odcinki… Rok później jeden… A przez całe lata 90. wyszło ich czternaście. Pewnie nawet nie pamiętamy, że zawierał śmiech z taśmy. Co by nie mówić o samej komedii, to pomysł na postaci i scenariusze były bez zarzutu. Każda kolejna scena staje się ikoniczna (zdjęcie ze strażnikiem), a czasami nawet się z nią utożsamiamy (Bean piszący egzamin, ściągając od towarzysza – zasypiający w kościele podczas kazania – walczący z bezsennością w domu). Ten serial zawsze będzie mieć miejsce w naszej pamięci.

Najważniejsze odcinki:
Mr. Bean (1×1)
The Return of Mr. Bean (1×2)
The Trouble with Mr. Bean (1×5)
Merry Christmas Mr Bean (1×7)
Do-It-Yourself Mr. Bean (1×9)

</