Podsumowanie filmowe 1947 roku
Ostatnia aktualizacja: sierpień 2026
NAJLEPSZE FILMY ROKU
Miejsce #1: Mroczne przejście ("Dark Passage")
Wielki, ryzykowny pierwszy akt zachwycający napięciem, pomysłowością i precyzją wykonania, budzi ekscytację u widza historią Humphreya Bogarta, w której ucieka z więzienia, żeby znaleźć morderców swojej żony. Solidny kryminał ze znakomitą intrygą, bardzo dobrą reżyserią, wątkiem miłośnym, w który można uwierzyć, wierny założeniom kina noir. A poza tym dowiecie się, jak działa pętla tramwajowa w US.
Miejsce #2: Pan Verdoux ("Monsieur Verdoux")
Tytułowa persona to prawdopodobnie najlepsza postać filmowa w historii. Powstała z pomysłu Orsona Wellesa i trzeba było kogoś tak wielkiego jak Chaplin, by go odegrać. To istny kameleon, który pasował i znalazł sporo wolności w tej roli, wykorzystał ją. Verdoux to przede wszystkim osoba o wielkiej klasie, w sposobie wyrażania się, w manierach, w sposobie bycia. Poza tym utalentowany manipulator i improwizator, bardzo wyrachowany i zdyscyplinowany, ale to tylko pierwsze wrażenie. Bo potem przychodzi jego historia. Świadomość, że jest się złym i coś na kształt pogodzenia się z tym. Przychodzi ten genialny zwrot akcji w 30 minucie, dodając postaci bardzo dużo głębi, od tamtej pory można już tylko patrzeć na niego i zastanawiać się, co siedzi w jego głowie? A potem jest jeszcze to zakończenie. https://garretreza.pl/chaplin/
Miejsce #3: Cud na 34 ulicy ("Miracle on 34th Street")
Ten film opowiada o wspaniałości wyobraźni. Mikołaj jest pełen radości i najwyższą zapłatą dla niego jest uwierzyć w niego oraz w jego czyste serce, które chce jedynie dobra dzieci. Nie trzeba nawet wierzyć, że to faktycznie Mikołaj, ponieważ wszystko rozgrywa się tak, jakby to był człowiek chcący dobra na świecie.Dzięki niemu ludzie w każdym wieku zaczynają wierzyć, że świat wokół może być lepszym miejscem, że jest tu pole do bycia szczęśliwym, że marzenia się spełniają, że warto marzyć. Warto o tym pamiętać przez cały rok, ale szczególnie w Święta. https://garretreza.pl/produkcje-swiateczne/
Miejsce #4: Nightmare Alley
Ten film działa przede wszystkim dzięki charyzmatycznej postaci głównej, która naprawdę umie podejść do dowolnego człowieka i bez przygotowania zrobić przedstawienie. To jedna z tych postaci, po których widać, jak dobrze bawią się z bycia „tym złym”, czerpiących satysfakcję z robienia niewłaściwych rzeczy, będąc przy tym po prostu błyskotliwym i inteligentnym. Dialogi napisano bez zarzutu, a reżyser udźwignął całą dramaturgię, napięcie jest wyczuwalne w każdym takim „pojedynku”, nawet jeśli nie ma żadnej stawki. Solidny obraz.
Miejsce #5: Brutalna siła ("Brute Force")
Jules Dassin umiał łączyć kino gatunkowe z kinem zaangażowanym. Tutaj opowiada pełną napięcia i emocji historię ucieczki z więzienia, która jest bardziej symboliczna niż przekonana o sukcesie. Tworzy obraz więzienia jako instytucji, gdzie nie chodzi o rehabilitację. Nie chodzi nawet o odseparowanie ludzi łamiących prawo od tych, którzy chcą się czuć bezpieczni. Jeśli chodzi o karę – tak, ci ludzie cierpią i odbywają karę: pytanie jednak – za co? Za to, co zrobili? Czy za to, że tam trafili? Jules Dassin tworzy obraz uciekinierów z więzienia nie jako osoby unikające odpowiedzialności. Widz może dostrzec w nich samego siebie. Może pomyśleć, że na ich miejscu zrobiłby podobnie. Jules Dassin umie prowadzić dialog z widzem. Jeśli o mnie chodzi: film kompletny. https://garretreza.pl/jules-dassin/
Miejsce #6: Pocałunek śmierci ("Kiss of Death")
Film ze szkoły Howarda Hawksa: czyli dobra produkcja definiowana jako trzy udane sceny i zero słabych. Są elementy tego tytułu, nawet dosyć istotne, które zostały zrealizowane przeciętnie, jednak to, co dobre, jest NAPRAWDĘ dobre. Już otwierająca scena trzyma w napięciu, kiedy winda jedzie z samego szczytu wieżowca, a związana ofiara tarmosi się z całych sił, aby sięgnąć po alarm… Uda się? Komu? Reżyseria i montaż są mistrzowskie już wtedy – a to dopiero początek. A trzeci akt wygrywa już na każdym polu, dając nie tylko pamiętne sekwencje pełne napięcia, ale również przestrzeń dla aktorów. Victor Mature w roli człowieka zdecydowanego, aby rozwiązać sprawę raz na zawsze – Richard Widmark w roli pierwszego Jokera w historii. Nie da się oderwać wzroku od ekranu. https://garretreza.pl/pocalunek-smierci/
Miejsce #7: Czarny narcyz ("Black Narcissus")
P&P podejmują zaraz po 2 wojnie światowej temat kolonializmu, ośmieszają Brytyjską ekspansję (czy raczej jej potrzebę), relacje międzykulturowe i międzypłciowe, zostawiając na koniec bohaterów z dylematem o to, czy powinno się kontynuować, co zaczęli, czy też pogodzić się z tym, że skoro to nie działa, trzeba się poddać… I po prostu to zaakceptować? Pozostaną ze mną momenty. Chłop, który ubiera się specjalnie do okazji, ale i tak przychodzi z gołą klatą. Cały horrorowy finał. I masa dwuznaczności podkreślonych jednoznacznie nawet tam, gdzie żadnej dwuznaczności nie było. To dziwna podróż przez kolory, detale, scenografie, twarze aktorów i poczucie, że nawet po seansie nie jesteśmy pewni, co zobaczyliśmy. https://garretreza.pl/powell-pressburger/
Miejsce #8: Chip i Dale ("Chip an' Dale")
Krótki metraż. Gagi i animacja wspaniałe, ale fabularne uzasadnienie konfliktu i czekanie w napięciu na jego zakończenie wspaniale buduje fundamenty pod całą komedię. Donald znalazł drewno do kominka i nie wiedział, że jest ono wypełnione zapasami na zimę dla Chipa i Dale’a, więc teraz zaczyna się wojna. Nieszkodliwa z początku, rosnąca z czasem, aż do finału tak śmiesznego jak i zrobionego z rozmachem. Plus: każdy gag naprawdę działa. Świetna zabawa!
Miejsce #9: Koncert na cztery łapki ("Cat Concerto")
Tom gra koncert, a Jerry okazuje się akurat mieszkać w jego instrumencie. Najwyraźniej Tom po godzinach prowadzi drugie życie jako światowej sławy wirtuoz. Nawet nie wiem, czy ludzie klaszczą mu dlatego, że dobrze gra, czy oklaskują zwierzę grające na instrumencie. Rywalizacja z Jerrym jest konkretna, ale w tej akurat animacji chodziło o coś innego: jest ono osiągnięciem tej techniki. Naprawdę można uwierzyć, że Tom gra na pianinie. https://garretreza.pl/hanna-barbera/
Miejsce #10: Zapiski właściciela czynszowej kamienicy ("Nagaya shinshiroku / Record of a Tenement Gentleman")
Gdy Ozu wrócił z wojny – i pobycie w zamknięciu jako POW – dostał mało czasu, aby zrobić kolejny film. Scenariusz miał napisać w dwanaście dni, jako jego serce umieszczając myśl o dzieciach osieroconych przez wojnę, tworząc niejako list miłosny do najmłodszych. Sama obecność dziecka sprawi, że w bohaterach odżyje chęć do życia. Nie do przetrwania wobec zniszczeń wojennych, ale właśnie: życia. Założenia rodziny. Wychowania kolejnego pokolenia. Ozu wyjątkowo pozytywny – pozwala ludziom być ludźmi, wymyśla prosty punkt wyjściowy, jednemu aktorowi pozwala pośpiewać i kończy wszystko w ciepły sposób. Nawet jeśli ten ciepły sposób łączy się z widokiem sierot pozostawionych na niepewną przyszłość. Dwanaście dni wykorzystane w godny sposób, panie Ozu. https://garretreza.pl/yasujiro-ozu/
Również warte uwagi: Zakazane piosenki, Niepotrzebni mogą odejść
REŻYSER ROKU:
M. Powell & E. Pressburger („Czarny narcyz”)
E. Goulding („Nightmare Alley”)
D. Daves („Mroczne przejście”)
G. Cukor („Podwójne życie”)
J. Dassin („Brutalna siła”)
SCENARZYSTA ROKU:
J. Furthman („Nightmare Alley”)
F.L. Green & R.C. Sherriff („Niepotrzebni mogą odejść”)
C. Chaplin („Pan Verdoux”)
D. Daves („Mroczne przejście”)
R. Brooks („Brutalna siła”)
ZDJĘCIA ROKU:
Jack Cardiff („Czarny narcyz”)
Charles Lawton Jr. („Dama z Szanghaju”)
Lee Garmes („Nightmare Alley”)
Sidney Hickox („Mroczne przejście”)
William H. Daniels („Brutalna siła”)
MONTAŻ ROKU:
Viola Lawrence („Dama z Szanghaju”)
Barbara McLean („Nightmare Alley”)
David Weisbart („Mroczne przejście”)
Fergus McDonell („Niepotrzebni mogą odejść”)
Edward Curtiss („Brutalna siła”)
AKTOR ROKU:
Tyrone Power („Nightmare Alley”)
James Mason („Niepotrzebni mogą odejść”)
Edmund Gwenn („Cud na 34 ulicy”)
Charlie Chaplin („Pan Verdoux”)
Burt Lancaster („Brutalna siła”)
AKTORKA ROKU:
Deborah Kerr („Czarny narcyz”)
Kathleen Byron („Czarny narcyz”)
Helen Walker („Nightmare Alley”)
Natalie Wood („Cud na 34 ulicy”)
Lauren Bacall („Mroczne przejście”)
MUZYKA ROKU:
Brian Easdale („Czarny narcyz”)
Heinz Roemheld („Dama z Szanghaju”)
Cyril J. Mockridge („Nightmare Alley”)
Franz Waxman („Mroczne przejście”)
Miklós Rózsa („Brutalna siła”)
Najnowsze komentarze