Podsumowanie filmowe 1944 roku
Ostatnia aktualizacja: maj 2026
NAJLEPSZE FILMY ROKU
Miejsce #1: Arszenik i stare koronki ("Arsenic and Old Lace")
Potęgą tego obrazu jest to, że każda chwila, każdy ustęp w stronę innego gatunku, takiego jak dreszczowiec, kryminał, thriller, wszystko to podyktowane jest tylko jednemu: komedii. Nawet jeśli jakaś scena wygląda jak z horroru, to jednocześnie wciąż miałem 100% pewność, że reżyser chciał mnie tym ubawić do łez. Ten film ma tyle rzeczy, które uwielbiam: staroświecki dom na przedmieściach, czarno-białą jesień i szalone momenty, które traktuje się całkowicie poważnie. Olbrzymie tempo wydarzeń i różne „running joke”, jak te z narzeczoną, policjantem lub taksówkarzem. Plus wspaniały Cary Grant. CHAAARGE! https://garretreza.pl/frank-capra/
Miejsce #2: Witajcie bohatera-zdobywcę ("Hail the Conquering Hero")
O tym, że picie piwa w barze może odmienić życie. Nic więcej nie zdradzę, ale będzie się działo: żołnierze, politycy, baby, naleśniki, telefony – czego tu nie ma! Komedia jest tak silna, że w zasadzie nie byłem świadomy poważniejszych motywów, jakie podejmuje skrypt, ale są one tu obecne. Po prostu wykorzystane są do komedii – jak na przykład śmiejemy się tutaj z programowania młodych ludzi do chęci udziału w wojnie, zasłużenia walką na honory i medale, że będziemy przecież ryzykować życiem! Każdy jest żołnierzem i ma przynieść wszystkim chlubę: rodzinie, jednostce wojennej, krajowi. Śmiech na sali. https://garretreza.pl/preston-sturges/
Miejsce #3: Podwójne ubezpieczenie ("Double Indemnity")
Noir pełne pasji. Aż do samego końca. Od początku wiemy, jaki będzie koniec, że to się nie uda. Nie będzie pieniędzy ani kobiety, tylko krew na rękach, utrata przyjaciela i niewiele więcej. To opowieść pełna namiętności, bliskości z drugim człowiekiem, ryzyka, zdrady, zawiedzionych nadziei i napięcia w bezruchu, bo w każdej chwili przecież może pójść coś nie tak, może się wszystko wydać, a bohaterowie nic z tym nie mogą zrobić, tylko czekać. https://garretreza.pl/billy-wilder/
Miejsce #4: Opowieść kanterberyjska ("A Canterbury Tale")
Wiem, jak bardzo wyniszczającym doświadczeniem wojna była dla ludzi, którzy zostali w domu. Po trzech latach wydawało się, że nie ma już nadziei na koniec – A Canterbury Tale kręci się wokół tej tematyki. Zarówno przywracania wiary w dobry los, jak i przypominaniu o urokach życia. Na tym skończę. Bardzo brytyjski, bardzo noir, bardzo katedra. Zagadka kryminalna w stylu Przygód trzech detektywów jest tylko początkiem atrakcji. To film, który można po prostu obejrzeć i poczuć, albo też usiąść i zastanowić się nad nim. Stawcie czoła tej produkcji samodzielnie! https://garretreza.pl/powell-pressburger/
Miejsce #5: Cud w Morgan's Creek ("The Miracle of Morgan's Creek")
Ta produkcja się rozkręca. W okolicy połowy filmu wchodzi z poziomu „niezłej rozrywki” na szczebel „fantastycznej zabawy”. Bohaterowie mówią cały czas równocześnie, humor wylewa się z każdego zwrotu akcji, każdego zachowania postaci, każdego dialogu. Polubiłem tych bohaterów, a niewinność protagonisty i energia jego przyszłego teścia wywoływały uśmiech na mojej twarzy. To naprawdę piękne kino. A przy tym to historia o szacunku dla rodziców, czy ogólnie do starszych ludzi. Nowe pokolenie zamiast szukać wsparcia czy rady u poprzednich pokoleń starają się sami sobie poradzić. I z tego wynikają kłopoty. Coś w tym jest… https://garretreza.pl/preston-sturges/
Miejsce #6: Żegnaj laleczko ("Murder, My Sweet")
Kolejna adaptacja Chandlera, tym razem Dick Powell w roli sarkastycznego Philipa Marlowe’a, który przesłuchiwany przez policję wspomina sprawę poszukiwania pewnej kobiety. Szybko okazało się, że w jej znalezieniu chodzi o coś innego – dialogi wyraźnie świadczą, kto je pisał, intryga bawi i zaskakuje, a Dmytryk okazuje się świetnie odnajdywać w świecie noir. I to takim, który oferuje pewną baśniowość. Mroczność tej produkcji pozwala na eksperymenty wizualne od pierwszej sceny – to był naprawdę dobry seans. Przede wszystkim dla fanów gatunku.
Miejsce #7: Laura
Tytułowa postać została znaleziona z raną postrzałową tam, gdzie była jej twarz. Teraz tylko trzeba ustalić, kto ją zabił. Zaczynamy podróż w przeszłość, rozmowy z ludźmi wspominających Laurę, kreując kogoś niezwykłego, pełnego życia – mężczyźni zabili by dla niej, nie ją samą. Po latach wciąż trzyma w napięciu, a oglądanie inteligentnego detektywa cały czas przynosi satysfakcję. Angażujący noir, które między tragedią potrafi znaleźć romantyzm. https://garretreza.pl/otto-preminger-retrospektywa/
Miejsce #8: Address Unknown
Opowieść o zwykłych obywatelach Niemczech, gdy zmieniła się władza przed 2 wojną światową. I zaczął się nadzór. I zaczęły się wytyczne. Śledzenie oraz cenzura. Zastraszenie, strach, niepewność. Obawa przed własnym cieniem, ponieważ reguły nie są jasne i nie wiadomo tak naprawdę, co trzeba a czego nie wolno. Hollywoodzkie i z perspektywy czasu niekoniecznie właściwe, ale wtedy? To było ważne przypomnienie, aby pamiętać o humanitaryzmie. Trzyma w napięciu i zaskakuje wieloma sekwencjami.
Miejsce #9: The Curse of the Cat People
Opowieść o samotności, dzieciństwie i własnym świecie. Jest coś bezpośrednio niepokojącego w dzieciach występujących w horrorach, pełniących funkcję łącznika między wymiarami – tym naszym i tym drugim, w którym czai się groźny mrok.Nie zakładajcie jednak, że to horror jest. W drugiej połowie historia zmienia kostium – przychodzi zima, ubieranie choinki i mnóstwo śniegu. Ten mróz tylko dodaje chłodnego dreszczu opowieści. https://garretreza.pl/robert-wise/
Miejsce #10: Jammin' the Blues
Krótki metraż wykorzystujący sztukę fotografii do przedstawienia kilku oblicz jazzu – od głębokiego, samotnego doświadczenia po żywiołowy taniec i przyjęcie, świętowanie. Szybko staje się jasne, że to coś więcej niż teledysk albo film muzyczny dla fanów jazzu – to obraz miłości, wyrażającej wizualnie tę muzykę i to, co ona znaczy dla tych osób.
Również warte uwagi: Henryk V
REŻYSER ROKU:
Frank Capra („Aresznik i stare koronki”)
Alfred Hitchcock („Tratwa ratunkowa”)
Otto Preminger („Laura”)
Billy Wilder („Podwójne ubezpieczenie”)
Edward Dmytryk („Żegnaj laleczko”)
SCENARZYSTA ROKU:
Julius J. Epstein & Joseph Kesselring („Aresznik i stare koronki”)
Preston Sturges („Witajcie bohatera-zdobywcę”)
Preston Sturges („Cud w Morgan’s Creek”)
Elizabeth Reinhardt & Jay Dratler & Samuel Hoffenstein („Laura”)
Billy Wilder & Raymond Chandler („Podwójne ubezpieczenie”)
ZDJĘCIA ROKU:
Sol Polito („Aresznik i stare koronki”)
Joseph LaShelle („Laura”)
John F. Seitz („Podwójne ubezpieczenie”)
Joseph Ruttenberg („Gasnący płomień”)
Glen MacWilliams („Tratwa ratunkowa”)
MONTAŻ ROKU:
Daniel Mandell („Aresznik i stare koronki”)
Louis R. Loeffler („Laura”)
LeRoy Stone („Idąc moją drogą”)
Doane Harrison („Podwójne ubezpieczenie”)
José M. Noriega („Żegnaj laleczko”)
AKTOR ROKU:
Cary Grant („Aresznik i stare koronki”)
Eddie Bracken („Witajcie bohatera-zdobywcę”)
Dana Andrews („Laura”)
Fred MacMurray („Podwójne ubezpieczenie”)
Edward G. Robinson („Podwójne ubezpieczenie”)
AKTORKA ROKU:
Priscilla Lane („Aresznik i stare koronki”)
Ingrid Bergman („Gasnący płomień”)
Barbara Stanwyck („Podwójne ubezpieczenie”)
Gene Tierney („Laura”)
Claire Trevor („Żegnaj laleczko”)
MUZYKA ROKU:
Max Steiner („Aresznik i stare koronki”)
David Raksin („Laura”)
Miklós Rózsa („Podwójne ubezpieczenie”)
Roy Webb („Żegnaj laleczko”)
Hugo Friedhofer („Tratwa ratunkowa”)
Najnowsze komentarze