Podsumowanie filmowe 1983 roku

Podsumowanie filmowe 1983 roku

12/06/2021 Blog 0

Ostatnia aktualizacja: maj 2024

NAJLEPSZE FILMY ROKU

Miejsce #1: Ballada o Narayamie ("The Ballad of Narayama")

Straszny film. Najstraszniejsze w nim jest to, że nie oglądamy niczego nadnaturalnego i wyjątkowego. Oglądamy codzienność. Dla samych bohaterów mało jest rzeczy trudnych. Są chyba tylko takie, które po prostu trzeba zrobić. I ruszyć dalej. Jest w tej produkcji zarówno akceptacja życia, jak i głęboki protest wobec uczestniczenia w tej pętli. Trzeba to zrobić, więc to robią. Nikomu nie zabierają, żyją na swój rachunek, ale wiedzą, że pewnego dnia, dla pewnego pokolenia tak już świat nie będzie musiał wyglądać.

Miejsce #2: Sens życia według Monty Pythona („The Meaning of Life”)

Produkcja wulgarna, prowokująca i przewrotna. Atakuje ona ludzi, systemy, wierzenia i do wszystkiego podchodzi w tak niecodzienny sposób, że przez połowę filmu nie wiedziałem co o tym wszystkim myśleć tak naprawdę. Tym bardziej że to nie jest do końca produkcja segmentowana – przynajmniej część nabiera dodatkowego kontekstu, kiedy już obejrzy się całość. Twórcy podeszli do tej produkcji z prawdziwym zaangażowaniem i rozmachem, miejscami trudno uwierzyć, ile rzeczy jednocześnie rozgrywa się na ekranie. Każda scena zapada w pamięci i bawi od lat. Wielki film!

Zelig 1983

Miejsce #3: Zelig

O człowieku, który chciał się dostosować do wszystkich. Opowieść o człowieku, który był na świeczniku, każdy miał na niego oko, każdy miał coś do powiedzenia na jego temat. Każdy był urażony czymś innym, każdy chwalił za coś innego, każdy zadawał pytania, każdy szukał innych odpowiedzi, każdy inaczej wszystko interpretował. Trudno jest mi najzwyczajniej w świecie nie docenić tylko za to, że jest – że mówi, to co mówi, że komentuje to, co komentuje. Bawi i śmieszy, ale bierze się za temat poważny dla tych, co zaobserwowali go sami w rzeczywistości. Ten obraz pomaga zrozumieć świat, który nas otacza

Nieoczekiwana zmiana miejsc 1983 landis

Miejsce #4: Nieoczekiwana zmiana miejsc ("Trading Places")

Czarujący film, do którego mogę wracać naprawdę często. Ten solidny tytuł pod płaszczem naiwnej fabuły bierze się za ambitny temat: czy moralność kształtuje wychowanie albo otoczenie? Okazuje się, że żadne. Reżyser nie pozwala sobie na wygłaszanie morałów, ale znajduje sposób, aby na około przekazać coś istotnego. Jawnie krytykuje kapitalizm, ale równocześnie pokazuje, że współcześni bogacze nie są wcale kapitalistami. Do tego mamy plejadę sympatycznych bohaterów, których potraktowano z humanitaryzmem. Każdy czegoś uczy się na koniec, staje się lepszym człowiekiem i dostaje za to nagrodę. Szczególnie postać lokaja i to, jak ją potraktowano, wzbudza moją przychylność. Takich filmów już się nie robi!

Nieciekawa historia has 1983

Miejsce #5: Nieciekawa historia

Elegancki Dzień świra, takie było moje skojarzenie. Nauczyciel medycyny w podeszłym wieku i jeden dzień z jego życia: obserwuje świat wokół, a my słuchamy jego przemyśleń. Narracja w wykonaniu Gustawa Holoubka przykuwa do ekranu, a reżyseria pilnuje, by zaprezentowana codzienność bohatera faktycznie była zwykła. Zwykła nie znaczy w końcu, że nieważna lub nieistotna. Ładny to film. Ostatni monolog robi największe wrażenie.

Krzyk 1983 sass

Miejsce #6: Krzyk

Głośna, robiąca wrażenie opowieść o kobiecie, która otwiera piwo zębami, śpi na dworcu i pracuje w domu starców po tym, jak dopiero wyszła z więzienia. W tej historii jest wkurzenie, agresja oraz energia – na każdym kroku bohaterka musi pokonać jakieś przeszkody, zaspokojenie najbardziej podstawowych potrzeb wymaga poświęceń, wszyscy są samotni i zdenerwowani. Świat pozbawiony Batmana, tutaj trzeba sobie radzić samemu, a człowieczeństwa nikt nie zachowa. Bolesny, fascynujący to film.

scarface poster

Miejsce #7: Człowiek z blizną ("Scarface")

Na pewnym poziomie można ten film nazwać „Aż poleje się krew” lat 80. Tony Montana to olbrzym na glinianych nogach – człowiek, który pragnął potęgi, ale nigdy nie zadał pytania o to, czym potęga jest, jakie jest jej źródło, ale koniec końców najważniejszy tu jest on sam i pytanie do nas, które musimy sobie zadać: czego pragnie Tony? Chce wszystko, ale ma blade pojęcie o czymkolwiek. Idealnie więc nadaje się, aby pokazać, czy etatystyczne Stany Zjednoczone nadal są krajem, w którym każdy może osiągnąć wielkość ciężką pracą.

Angst horror

Miejsce #8: Angst

Straszna rzecz. Nie możemy niczego zrozumieć, a jedynie obserwować. Nikt nas nie osłania i nie odsuwa – ta przemoc staje się częścią rzeczywistości. Nielogiczna i przerażająca – nie dlatego, że się jej boimy, ale dlatego, że możemy tylko patrzeć. Sposób realizacji dotrzymuje kroku tematyce – przemoc nie jest nudna albo monotonna, kamera cały czas krąży nad bohaterem, obserwując i trzymając go na smyczy (a może to my jesteśmy na smyczy?). Zaskakuje ilość ciszy i brak konkretnego scenariusza, wszystko wydaje się przypadkowo zarejestrowane, bez porządku i sensu.

Style Wars 1983

Miejsce #9: Style Wars

Lata 80, Nowy York. Kiedy to każdy zaczynał mówić językiem graffiti, break-dance’a i hip hopu. Biali, czarni, Latynosi – reżyser naprawdę wyszedł do tych ludzi, pogadał z nimi, dowiedział się sporo, i to na wielu poziomach. Mimo początkowego, sceptycyzmu, ten dokument pozwala spojrzeć na ścianę w metrze i dostrzec tam nie tylko chuje namalowane markerem. A potem wychodzi daleko ponad to, mieszcząc wszystko w niecałych 70 minutach.

Miejsce #10: Wideodrom ("Videodrome")

Piękny, świąteczny film, w którym każda scena jest przygodą. Dziecięcą, skromną, a my wczuwamy się w doświadczenia bohatera i razem z nim nerwowo kombinujemy, jak podpowiedzieć rodzicom, jaki prezent chcemy dostać, albo czujemy ekscytację, bo oto pierwszy raz pomagamy swojemu ojcu przy samochodzie. Plus piękna scena na samym końcu, która pokazuje prawdziwe znaczenie świąt: bezpieczne siedzenie w ciepłym domu, z ukochaną osobą przy boku, wśród kolorowych dekoracji rozświetlających mrok, gdy za oknem pada gęsty śnieg… Nic, tylko być szczęśliwym. Pracowaliśmy na to cały rok.

Miejsce #11: Prezent pod choinkę ("A Christmas Story")

Piękny, świąteczny film, w którym każda scena jest przygodą. Dziecięcą, skromną, a my wczuwamy się w doświadczenia bohatera i razem z nim nerwowo kombinujemy, jak podpowiedzieć rodzicom, jaki prezent chcemy dostać, albo czujemy ekscytację, bo oto pierwszy raz pomagamy swojemu ojcu przy samochodzie. Plus piękna scena na samym końcu, która pokazuje prawdziwe znaczenie świąt: bezpieczne siedzenie w ciepłym domu, z ukochaną osobą przy boku, wśród kolorowych dekoracji rozświetlających mrok, gdy za oknem pada gęsty śnieg… Nic, tylko być szczęśliwym. Pracowaliśmy na to cały rok.

Jan Švankmajer

Miejsce #12: Do piwnicy

Połączenie aktorskiego filmu z animacją poklatkowa potrafi być naprawdę straszne. Tutaj dziewczyna jest wysłana z koszem do piwnicy, żeby przynieść ziemniaki, kartofle, pyry – zależy, co będzie. Podróż jednak obfituje w szokujace doznania – to odwiedzenie świata nie z tego świata, gdzie wszystko stoi na głowie, jest dla nas zagrożeniem, musimy uciekać. Finalnie jest to tez przypowieść o pokonywaniu strachu, a to nie będzie łatwe. W końcu dopiero co widzieliśmy, jak powstaje węgiel…

Również warte uwagi: Ryzykowny interes, Wielki chłód, Zagadka nieśmiertelności, Wesołych świąt, pułkowniku Lawrence, A statek płynie, Nazajutrz, Projekt A i Kwiaty jego życia.

NAJLEPSZE SERIALE ROKU

alternatywy 4

Miejsce #1: Alternatywy 4 - miniserial

Polaków ponadczasowy portet własny, tacy sami od czterech dekad. Władczy urzędnik państwowy, zawiść międzyludzka, wykonywanie pracy na odwal się, płaszczenie się przed „elitą” i olewanie rówieśników, o „gorszym sorcie” nie ma co wspominać, absurdy na każdym kroku… I z każdym rokiem coraz trudniej jest się z tego śmiać.

Również warte uwagi: Sensacje XX wieku (miniserial)

NAJLEPSZE ODCINKI ROKU

mash poster tv

Miejsce #1: Goodbye, Farewell, and Amen (MASH, 11x16)

Najciekawsze wątki, zachwyca niebywałym rozmachem, zdjęcia są najlepsze na przestrzeni całego serialu – całość zrealizowano w zasadzie jak film. Tutaj jest najwięcej zapadających w pamięci zdań, scen, momentów oraz autentyczny opad szczęki w historii o kurczaku. Plus, faktycznie, dochodzi do tego całe pożegnanie – z wojną, bohaterami i samym serialem. Ten odcinek to piękny wyraz miłości, który przypomina, jak bardzo zbędne w życiu są wszystkie negatywne myśli i uczucia, bo świat jest od czegoś zupełnie innego.

Miejsce #2: Brothers ("St. Elsewhere", 1x17)

Jeden z tytułowych braci cierpi coraz bardziej, a drugi nie może nic z tym zrobić. Ich ostatnia scena, scena pożegnania, to perełka. Jeden z nich nawet nie mógł wtedy mówić. Dodano jedynie delikatną muzykę w tle.

cheers zdrowko

Miejsce #3: Let Me Count the Ways (Cheers, 1x14)

Od meczu przez kota do rozmowy. Najpierw Marshall oblicza wynik meczu, którym wszyscy są zajęci i z tego powodu mało uwagi poświęcają Diane, której zmarł kot. Finałem odcinka jest intymna rozmowa Diane i Sama: o nich, o znaczeniu zwierzęcych przyjaciół w naszym życiu.

Miejsce #4: Doris in Wonderland ("Hill Street Blues", 4x5)

Policjant widzi broń i strzela. Broń okazuje się zabawką, właściciel martwym dzieckiem. Reakcja matki wystarczy, żeby wyróżnić ten odcinek, a przecież później dostają rozkaz z góry, aby zwalić winę na matkę. Oglądasz newsy, włączasz serial sprzed czterech dekad – i nie widzisz różnicy.

Również warte uwagi: Give and Take (MASH, 11×14) As Time Goes By (MASH, 10×15) The Boys in the Bar (Cheers, 1×16)

REŻYSER ROKU:

Gerald Kargl („Angst”)
Shohei Imamura („Ballada o Narayamie”)
Barbara Sass („Krzyk”)
Brian De Palma („Scarface”)

SCENARIUSZ ROKU:

Monty Python („Sens życia wg Monty Pythona”)
Juliusz Machulski („Seksmisja”)
Woody Allen („Zelig”)

MONTAŻ ROKU:

Gerald B. Greenberg & David Ray („Scarface”)

ZDJĘCIA ROKU:

Zbigniew Rybczynski („Angst”)
Giuseppe Lanci („Nostalgia”)
Christopher Doyle & Hui Kung Chang („Tego dnia na plaży”)
Gordon Willis („Zelig”)

MUZYKA ROKU:

Bill Conti („Pierwszy krok w kosmos”)

AKTOR ROKU:

Albert Finney („Garderobiany”)
Tom Courtenay („Garderobiany”)
Al Pacino („Scarface”)

AKTORKA ROKU:

Shirley MacLaine („Czułe słówka”)
Dorota Stalinska („Krzyk”)
Glenn Close („Wielki chłód”)