Podsumowanie 2015 roku

Podsumowanie 2015 roku

17/11/2019 Blog 0
pozostawieni210 2015

Ostatnia aktualizacja: luty 2026

NAJLEPSZE FILMY ROKU

mad max 4 fury road

Miejsce #1: Mad Max: Na drodze gniewu ("Fury Road")

Wciąż mnie zadziwia, że aby zrozumieć te najprostsze rzeczy, trzeba więcej dostrzegać. Kino akcji ma renomę bycia tą niższą formą rozrywki, kiedy cały język kina opiera się przecież na akcji, jakiejś formie ruchu. Trzeba być świadomym wysiłku i pracy, która idzie w stworzenie takiej produkcji. W takim świetle doskonałość Fury Road wręcz przytłacza i aż chcę wychwalać pod niebiosa precyzję wykonania, pomysłowość kolejnych scen i fakt, że po tylu latach wciąż przykuwa do ekranu na cały seans. Ekscytujące, przemyślane, rewelacyjne pod względami technicznymi i nie tylko… Aż się człowiek cieszy, że istnieje kino, naprawdę.

demolition Jean-Marc Vallée 2015 demolka

Miejsce #2: Destrukcja ("Demolition")

W tym filmie wiele jest cech na pozór mogących pachnieć francuskim kinem i to mogłoby zniechęcać, gdyby nie to, że zostało to zrobione dobrze. Jest tutaj ta wolność i celebracja chwili, spontaniczność i odwaga w tworzeniu, pozorny brak planu i tematu głównego… Tylko no właśnie: on jest. Film jest przemyślany i w pełni świadomy, zrealizowany bezbłędnie, ale w tym wszystkim jest dusza wolności artystycznej. Po prostu ta dusza nie pozwala artyście na wymówki i lenistwo. Wiele filmów ciężko podsumować inaczej niż „to film o życiu”. Ten jednak trzeba zobaczyć samemu, bo to jest film o odkrywaniu życia, który też się odkrywa. Każdą postać, każdą relację, każdą nową informację. To jest ludzki obraz o ludzkich dramatach i tragediach, ale przy tym też stara się być przygodą, odskocznią od złych momentów, pewną fantazją na temat nowych początków – w końcu może tym być. Wiele tu szczęśliwych zakończeń, jak i takich, w których już nic się nie da zrobić. To bardzo silny obraz.

too late poster

Miejsce #3: Too Late

O tej produkcji warto wiedzieć jak najmniej przed seansem. Ja widziałem okrągłe zero i oglądałem z nadzieją w sercu, a film spełniał każdą obietnicę, jaką składał. Historia jest zaskakująca, wykonanie jest zaskakujące i bezbłędne. Nie wiem, w jaki sposób taka produkcja jest w zasadzie nieznana, ale ja ją polecam. Dla fanów mastershotów, smutnych historii i bohaterów, za którymi ciągnie się tragedia.

Nasza mlodsza siostra 2015

Miejsce #4: Nasza młodsza siostra ("Umimachi Diary")

To jest po prostu bardzo ładny i bardzo miły film – o jedzeniu, docenianiu życia, cyklu rocznym, rodzinie, miłości. Wiecie, takiej prawdziwej rodzinie. Aż chce się być na sali kinowej i trochę dłużej tam zostać.

spotlight poster

Miejsce #5: Spotlight (Biopic)

Dramat dziennikarski, który powstał w dobrym celu. To wszystko. Nie jesteśmy tutaj, aby gonić za sensacją, aby kogoś obnażyć, aby wyjść na bohaterów. I co ciekawe, reżyser zwleka z tym aż do samego końca. Wcześniej stawia po prostu na solidną, czytelną i ważną opowieść o robieniu czegoś wyłącznie dlatego, że to było słuszne.

earl and me poster

Miejsce #6: Earl i ja, i umierająca dziewczyna (Teen Movie)

Pamiętajcie, aby obejrzeć ten film dwa razy. Wtedy dopiero uderzyło mnie, ile się dzieje w tej produkcji. I za to ją sobie cenię, za sposób opowiadania o trudnym temacie (tytułowa dziewczyna naprawdę umrze, ma białaczkę), ale robi to w nowoczesny sposób. Wykorzystuje do tego obraz, kino, romantyzm, kolory, piękno świata… To dobry film. Nie mówię tylko o jego jakości.

Happy Hour 2015 poster

Miejsce #7: Happy Hour (Slice of Life)

Może krzywdzącym jest nazwać ten film takim „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”, tylko życiowym i trwającym pięć godzin. To film rozgrywający się w ciągu kilku dni, składający się w zasadzie z samych rozmów. W pracy, na korytarzu, w barze czy podczas spotkania. Ludzie spotykają się i rozmawiają, stopniowo poznając siebie nawzajem, przekonują do innych, ujawniają prawdę o sobie i swoich przeżyciach, ale też lepiej poznają samych siebie. Niemal jak w życiu – nie mówisz o sobie wszystkiego na pierwszej wspólnej kawie. Uczysz się zaufania i w pewnym momencie ryzykujesz. To odprężający i przyjemny seans, który można rozbić na dwa albo trzy posiedzenia (czy ile tam potrzebujecie), po prostu coś jest w tych dialogach, w tych postaciach i tempie seansu, że słuchanie rozmów staje się w pewnym momencie oglądaniem naprawdę udanego i ludzkiego filmu.

Miejsce #8: Bone Tomahawk (Revisionist Western)

Za brutalność i męskość. Za to, że potrafi szokować przemocą i rozlewem krwi, ale też za to, ile wymaga od swoich bohaterów i przed jakimi wyzwaniami ich stawia.

Kwiat wisni i czerwona fasola 2015

Miejsce #9: Kwiat wiśni i czerwona fasola (Slice of Life)

Kolejny prosty azjatycki film o przyjemnościach życiowych. Półtorej godziny o jedzeniu fasoli, a jednak po seansie jest człowiekowi naprawdę miło. Relaksujący, szczery i nieskomplikowany obraz.

victoria 2015

Miejsce #10: Victoria

Lubię to doświadczenie. Akcja rozgrywa się w nocy, aktorzy improwizują i grają, do tego długi mastershot. Opowieść o wyzwaniu, o zmianach i o tym, co się może wydarzyć w ciągu jednej nocy. Wyzwanie było realne, twórcy mieli sporo pomysłów i ostatecznie łączą filmowość z realnością. Ciepło wspominam.

Nienawistna hatefull eight 2015

Miejsce #11: Nienawistna ósemka ("The Hateful Eight")

Lubię ten mróz, zaspy śnieżne, poczucie skrywanej tajemnicy i pomysł na gospodę na końcu świata, w której kilka osób stara się spędzić noc i dożyć do rana. Miło mi, że ten tytuł istnieje i chętnie go obejrzę, gdy tylko śnieg spadnie.

Miejsce #12: Zapis moich zmysłów ("A Copy of My Mind")

Pierwsza część trylogii będącej listem miłosnym do Indonezji, ojczyzny reżysera. Historia dwojga ludzi – niezamożnej kobiety, która lubi kino klasy B, oraz chłopa, który robi napisy do pirackich DVD. Razem spędzają czas w kierunku lepszego życia. Ona zmieni pracę na bardziej ambitną. On usunie lenia ze swego organizmu. To mądrze skonstruowany film i bardzo miły w oglądaniu. Przytulają się, historia jest w porządku. Podobała mi się ta laurka do piracenia, kupowania DVD, tęsknoty za czasami gdy można było zwabić laskę do mieszkania tekstem „mam mnóstwo filmów, możesz sobie wybrać ile chcesz” i marzenia o zakupie własnego kina domowego. A potem jesteśmy zaskakiwani znakomitym zwrotem akcji. Siła tego obrazu na pewno objawi się w pełni dopiero gdy światło ujrzy pełna trylogia, do tego czasu to cwany, przyjemny obraz, pokazujący też współczesną Indonezję i jej wewnętrznych sprzeczności.

Również warte uwagi: World of Tomorrow, Zjawa, Zły (Jagat), Atak serca, Miles Davis i ja, Czarny prezydent, Steve Jobs, Zawieszona młodość, Mustang, Zagubieni, Baby Bump, Młodość, Znikający punkt, Fassbinder – kochaj nie żądaj

NAJLEPSZE SERIALE ROKU

Leftovers season 3 poster

Miejsce #1: Pozostawieni - sezon II ("Leftovers") Drama

Najlepszy serial w historii stał się jeszcze lepszy. Nowy świat, nowi bohaterowie, nowe horyzonty, tylko poziom wyższy. I widać to od pierwszych minut. Wielki tytuł, wielki sezon.

the knick

Miejsce #2: The Knick - sezon II (Drama)

Tutaj poziom nie uległ zmianie. Jest wysoki, tak samo co rok wcześniej. I w sumie nadal mam za złe, że twórcy zdecydowali się na tym skończyć. A raczej nie tyle się gniewam, ile nie rozumiem tego kroku. Wciąż czekam na trzeci sezon. Mało który tytuł opowiada tak o lekarzach i przeszłości (konkretnie, przełom XIX i XX wieku), co The Knick.

bojack poster

Miejsce #3: BoJack Horseman - sezon II (Black Comedy)

A tutaj mówimy o produkcji, której poziom wzrósł i teraz jest wysoki. BoJack stał się w pełni skomplikowaną opowieścią o ciężkich czasach dla ludzkiej psychiki, szukającej szczęścia i spełnienia. Ma znakomite dialogi i finał i… Potrzebuję tego serialu w swoim życiu. A przynajmniej tak o nim pomyślałem, gdy zobaczyłem drugi sezon.

making a murderer poster

Miejsce #4: Making a Murderer - sezon I (Dokument)

Dokument opowiadający niezwykłą historię o człowieku, który został niesłusznie skazany na dożywocie. Wychodzi po 18 latach i wtedy dopiero zaczyna się nasza opowieść. Byłem pod wrażeniem. I byłem przerażony. To wolna, spokojna produkcja, o ludziach walczących o sprawiedliwość. Nie ma tu dużych skrótów – oglądamy nawet niemal pełną rozprawę w sądzie, pozbawioną wszystkiego, co do tej pory łączyliśmy z kinem sądowniczym. I mimo to produkcja trzymała mnie w napięciu. Kończyłem seans późno w nocy i było mi po prostu smutno.

affair