Podsumowanie filmowe 1999 roku

Podsumowanie filmowe 1999 roku

03/04/2021 Blog 0
matrix 1999

Ostatnia aktualizacja: sierpień 2024

NAJLEPSZE FILMY ROKU

Matrix 1999

Miejsce #1: Matrix

Film, który nie tylko trafił w idealnym momencie, ale z taką samą siłą przemawia do wyobraźni dziś, co w dniu premiery. Adresuje niepokój wewnątrz nas, by udzielić przerażających odpowiedzi, które są czystą fikcją – a przynajmniej mamy taką nadzieję. Prawdziwie imersyjne dzieło. Ten tytuł obfituje w pamiętne sceny, idealne dialogi oraz cytaty – używa kina akcji na swój unikalny sposób, a przy tym jest arcydziełem ekspozycji i ma jedno z najlepszych zakończeń w historii.

pepermint candy mietowy cukierek 1999

Miejsce #2: Miętowy cukierek ("Peppermint Candy"))

„Obywatel Kane” + „Memento” + Korea, ale to dosyć krzywdzące porównanie, bo film nie jest poskładany z innych. Jest całkowicie oryginalny, wręcz trudno uwierzyć jak bardzo. Cały film jest złożony z kolejnych warstw przeszłości bohatera. napisać historię człowieka i opowiedzieć ją od tyłu tak, by każdy z tych segmentów był równie ciekawy Opowieść jest smutna. Ludzie przy płakaniu smarkają i tracą głos, a przy krzyczeniu twarz wykrzywia im się w straszny i trochę groteskowy sposób. Film jest emocjonalną petardą, którą trzeba obejrzeć przynajmniej dwa razy, by tę historię jakoś sobie „ustawić”.

Being John Malkovich byc jak 1999 spike jonze

Miejsce #3: Być jak John Malkovich ("Being John Malkovich")

Świat dziwny i nie mający z tym problemu. To kino metaforyczne, ale w ten przyjemny, logiczny  i jasny sposób. Opowieść Charliego Kauffmana można obejrzeć i odebrać na pewnym podstawowym poziomie: jako historia niespełnionego człowieka, który może zaznać miłości tylko oszukując. W szerokim kontekście jest to opowieść o sztuce i różnorodnym odbiorze jej. Szukania w niej szczęścia, życia, własnej osobowości, odpowiedzi, a przede wszystkim życia wiecznego. Niezwykły film – przemyślany i istotny. 

Magnolia 1999 magnolia

Miejsce #4: Magnolia

Jeden dzień z życia wielu osób. Raz jest to opowieść o przypadku jako pechu na który nic nie da się poradzić. Raz o przypadku, jako żarcie losu. Innym razem daje on nadzieję. Jest to film o wpływaniu na losy innych i jak inni wpływają na twoje życie – przypadkiem lub bezpośrednio. O podejmowaniu własnych decyzji w konfrontacji z nimi. Uwielbiam, gdy ciąg się zmienia – prowadzący zaczyna gadać od rzeczy na żywo, osoba udzielająca wywiadu zaczyna milczeć. To tylko jeden dzień, po którym przyjdą następne i nie wiadomo, co się wtedy stanie. 

wybory 1999 Alexander Payne

Miejsce #5: Wybory ("Election")

Tytułowe wybory są zarówno życiowe, jak i dosłownie – ma miejsce okres, kiedy uczniowie zdecydują o tym, kto obejmie stanowisko przewodniczącego samorządu szkolnego. I poznajemy ich osobistą perspektywę na wszystko wokół – a znaczy ona naprawdę wiele. Każdy tutaj widzi siebie jako bohatera, każdy wmawia coś sobie i zmusza się, aby w to wierzyć. Każdy się tłumaczy samemu sobie.”Wybory” mają złożonych i intrygujących bohaterów, a dodatkowo jeszcze ich wzajemne relacje oraz wpływ jednych na drugich wynoszą całość jeszcze wyżej. I wyżej.
Iron Giant 1999 stalowy gigant brad bird

Miejsce #6: Stalowy gigant ("Iron Giant")

Film, który przynosi radość. To tytuł pięknie animowany, znakomicie opowiedziany, który chce się oglądać i do niego wracać. I ten finał! Jedna z rzeczy, których nigdy widzowie nie zapomną. Piękna rzecz o robieniu właściwych rzeczy, nawet jeśli to jest smutne. Wielu po seansie pisze tylko jedno słowo: „Superman”. Coś, co zrozumiecie dopiero po seansie. Przygoda, zabawa, doskonałe rzemiosło.

Rosetta 1999 dardenne

Miejsce #7: Rosetta

Historia rozgrywa się w świecie, który został porzucony i tylko trwa. Nikt nikomu nie pomaga, ludzie unikają się nawzajem, a jeśli już się zbliżą – to dojdzie do wykorzystania. Do tej produkcji przyciąga naturalizm jego pesymistycznego wydźwięku. Nie ma tu zrządzenia losu, nikt nie wstaje złą stroną łóżka, nikt nie urodził się pod niewłaściwą gwiazdą. Na złe wypadki nie ma tu żadnego innego wytłumaczenia niż tylko… tak już jest. I to jest chyba najbardziej przygniatające. „Ja chcę tylko mieć normalne życie i pracę

Audition Odishon mikke gra wstepna 1999

Miejsce #8: Gra wstępna ("Audition / Odishon") 

To jest jeden z tych tytułów, które zaskakują z ogromną siłą. Początek prezentuje spokojne życie wrażliwych osób, które są trochę niezręczne i ciche, ale powoli zaczynają się otwierać, rozmawiać, poznawać. Następnie schodzimy głębiej i poznajemy się jeszcze lepiej…  I myślę, że to jest piękna opowieść o poznawaniu się oraz o tym, jakie wyzwanie stoi za tym, aby faktycznie móc kogoś znać i zrozumieć. Bo to oznacza w końcu konieczność zrozumienia bólu, który ta osoba przeżyła. Czy faktycznie jesteśmy na to gotowi? Czy jesteśmy gotowi na miłość? 

fight club

Miejsce #9: Fight Club

Czytając książkę Palahniuka (nie tylko „Fight Club„, ale też inne jego autorstwa) zawsze miałem wrażenie, że nihilizm, autodestrukcja i wywyższanie braku wartości w jego prozie jest tylko pierwszym krokiem w kierunku czegoś więcej: dostrzeżeniem i pogodzeniem się z faktem, że świat wokół nas nie jest czymś, z czego możemy być dumni, za co możemy walczyć, że nie możemy być w nim szczęśliwi. Stąd destrukcja, pragnienie niszczenia czy pojedynki na pięści mające wyrwać człowieka z apatii – będące tylko początkiem.

przeklenstwa niewinnosci 1999 coppola virgin

Miejsce #10: Przekleństwa niewinności ("The Virgin Suicides")

To jeden z filmów, które pewnie wypada zobaczyć dwa razy. To kontynuator takiego choćby „Pikniku…”, gdzie rozwiązanie zagadki nie jest sednem historii. To nie kryminał, to raczej uświadomienie o tym, jak niewiele wiemy lub poznać możemy o drugim człowieku. To kontynuator „Obywatela Kane’a” w tym sensie, chociaż bohaterów poznajemy osobiście i jesteśmy z nimi poprzez pryzmat własnej obserwacji. Jesteśmy z nimi, gdy są same, oraz poprzez pryzmat innych. Całość nadal jest wspomnieniem, zagadką i tajemnicą, która została na resztę życia z tymi, którzy byli obok tych wydarzeń, więc pewnie tak czy inaczej oglądamy czyjeś wyobrażenie tego wszystkiego. Kolejne seanse pewnie będą nas oddalać od poznania prawdy, ale nie o prawdę tutaj chodzi, ale o zrozumienie, że wiemy mniej, niż się nam wydaje. To historia o tym, że po stracie siostry można się śmiać. Po stracie dzieci wyprowadzić. A po tragedii – o wszystkim zapomnieć.

1999 Office Space zycie biurowe

Miejsce #11: Życie biurowe ("Office Space")

Praca w biurze, użeranie się z szefem i jego zbędnością, bezsens egzystencji – a lekarstwem może się okazać zwyczajne nieprzejmowanie się zawodem. Ten film to ludzka komedia z właściwym poczuciem humoru. Pokazano realne warunki pracy, ale w odpowiednio przesadzonej wersji, żeby żart był mocniejszy i dawał nam komfort. Jest tutaj wyrozumiałość w opowiadaniu o ludziach pozbawionych wielkich marzeń, chcących tylko spokojnego życia. Solidna rzecz pełna małych rewelacyjnych momentów Trochę w trzecim akcie przesadzają, gdy bohater zaczyna kraść i scenariusz próbuje to gloryfikować, ale i z tym udaje się twórcom wyjść na prostą. Solidny tytuł pełen ciepła.

Kikujiro 1999 kitano

Miejsce #12: Kikujiro

Jakimś cudem jest to cholernie sympatyczny film. Jest tu genialny motyw muzyczny, który sam w sobie jest niesamowitym magnesem przyciągającym do ekranu i trzymającym przy nim przez te kilka minut. Jest tu masa humoru i scen, które z nieznanym mi powodów nie są kultowe: obstawianie numerów, nauka pływania i żonglerki w wykonaniu Kitano, różne mieszanki jak na przykład ta z obsługą hotelową mówiącą co chwila „Nie wolno tu stać” lub „Nie wolno łowić”. Śmiałem się też, jak Kitano wpadł obok przystanku, szukając jedzenia… Często się śmiałem.

Miejsce #13: Toy Story 2

Poprzez zbieg okoliczności Woody trafia wpada w oko kolekcjonera, dzięki którem dowie się więcej o sobie oraz będzie miał nie lada zagwozdkę dotyczącą swojej przyszłości. Będzie zabawką, która będzie musiała dokonać wyboru: coś znajomego czy coś nieznanego? Postępowanie wyłącznie we własnym interesie czy też dobro wspólne? Brać pod uwagę tylko swoje sprawy czy też interesy tych, na których wpłynie nasza decyzja? Brak tutaj jednoznacznie dobrych i złych, ze wszystkimi można mniej lub bardziej zrozumieć, współczuć im, może być ich żal tak zwyczajnie. Ja, jako widz, czuję to wobec grupy lalek. I czuję to nadal, trzydzieści lat później. Tylko ze względu na ich historię, animację, ekspresję, voice acting. Przygoda i postaci nadal dostarczają zabawy!

flawless bez skazy 1999 schumacher

Miejsce #14: Bez skazy ("Flawless")

Czasy, gdy można było zrobić film O CZYMŚ – i to była zaleta, a nie obawa, że twórcy stosują to jako wymówkę do bylejakości samej produkcji. Bo jakie to ma znaczenie, skoro jest O CZYMŚ? Wtedy jednak wiedzieli, że najpierw muszą mieć wiarygodną postaci oraz bohaterów, których los nas obchodzi, a dopiero potem dodawać COŚ WIĘCEJ. Często to COŚ wychodziło naturalnie i nawet się o tym nie myślało. Gdy pierwszy raz widziałem ten film 12 lat temu, to na pewno o tym nie myślałem. Teraz już myślę, że oglądam film o gejach, trans, zmianach płci… A mimo to oglądam też dobry film. Naprawdę, to warto zobaczyć samemu.
Jay Rosenblatt

Miejsce #15: Restricted

Okazuje się, że nawet produkcja trwająca 60 sekund może być wartościowym i pełnoprawnym komentarzem do filozofii społeczeństwa. Skupia się na dwóch pozornie odmiennych wskazówkach, poradach, którymi społeczeństwo jest karmione. Chociaż jedno jest pozytywne a drugie negatywne – oba tak naprawdę są ograniczeniami człowieczeństwa w każdym obywatelu.

Green Mile 1999 zielona mila king darabont

Miejsce #16: Zielona Mila ("The Green Mile")

Jedna z najlepszych fabuł w dorobku Kinga. 1935 rok i opowieść o ludziach odpowiedzialnych za realizację wyroków śmierci, którzy spotkali człowieka, jakiego nie chcieli stracić. Wciąż wolę książkę, która lepiej łączy silny realizm z baśniową magią, dotyka o wiele silniej i czyta się tak szybko, że pewnie poniżej 3h można zdążyć. Film jest po prostu adaptacją tego utworu – ma świetnych aktorów (trudno czytać potem książkę i nie widzieć ich twarzy), atmosferę i z całą pewnością zapada w pamięci. 

Również warte uwagi: Człowiek z księżyca, Po deszczu, Tytus Andronikus, Fuks, Dług, Prosta historia, Szósty zmysł, American Beauty, eXistenZ, Dogma, Święci z Bostonu, Muza, Ona i jej kot, Prawdziwa zbrodnia i Zaczarowany ogród Tomka.

NAJLEPSZE SERIALE ROKU

sopranos

Miejsce #1: Sopranos - sezon I

Ten sezon jest rewelacyjny z dwóch powodów. Pierwszy to idealna całościowość, drugi powód to podkreślenie aspektu psychologii. Chodzi tu o przedstawienie bezsilności człowieka wobec swojej rodziny, obowiązek dobrego ich traktowania, by nie wyjść na bydlaka nie tylko w oczach innych, ale i swoich własnych – pomimo że to oni sami sprawiają, że jest to zadanie niewykonalne. Wgłębienie się w przeżycia, pamięć, wspomnienia i uczucia Tony’ego Soprano to niemal 100% zawartości serialu. Pokazanie go jako człowieka, ojca, szefa…

Również warte uwagi: Farscape (S1) Krucjata (S1)

NAJLEPSZE ODCINKI ROKU

south park poster

Miejsce #1: Are You There God? It's Me, Jesus (South Park, 3x16)

Cartman zaczyna cieszyć twarz, bo dorósł! Zaczął krwawić z odbytu, co wziął za początek miesiączki, co jest jest początkiem dorastania… Niedługo sylwester roku 2000 i Jezus zdaje sobie sprawę, jakie są oczekiwania względem niego z tej okazji. Próbuje zorganizować wielką imprezę i nawet chce sprowadzić ojca, ale ten mu nie odpowiada z jakiegoś powodu… Do dziś rozwala mnie fakt, że Jezus tak wkurwił ludzi, że chcieli go ponownie ukrzyżować. A on sam musiał nauczyć się żyć bez religii.

sopranos

Miejsce #2: Down Neck (Sopranos, 1x7)

Retrospekcja dzieciństwa głównego bohatera, wspomnienie zdarzeń, które go ukształtowały, co wtedy czuł, jak to się ma do teraźniejszości – powiedzieć synowi, że jego ojcem jest mafiozo? Jak na to zareaguje? Jak sam Anthony Soprano się z tym czuje? Głęboki i wiarygodny epizod. Za to uwielbiam ten serial.

Miejsce #3: Zeppo ("Buffy", 3x13)

Mój ulubiony odcinek Buffy. Trzeba czekać dwadzieścia minut, zanim się rozkręci, ale gdy już się zacznie – mamy już to, co lubię, czyli szaloną opowieść rozgrywającą się w ciągu jednej nocy. I nikt nie jest tego świadomy poza Xavierem, w pojedynkę ratującym świat. Świetna komedia!

cowboy bebop

Miejsce #4: Cowboy Funk (Cowboy Bebop, 1x22)

Najzabawniejszy odcinek Bebopa, a i przy okazji poznajemy genezę słów, które kończą każdy odcinek. Pojedynek dwóch kowboi w walce o osobę podkładającą bombę, w której przestępca jest sfrustrowany brakiem należytej uwagi. I koń, który wszędzie się dostanie. Oraz obowiązkowy pojedynek, bo to miasto (czy tam kosmos) okazuje się za małe dla nich dwóch… Ubaw po pachy!

Z archiwum X 1993

Miejsce #5: Triangle (Z archiwum X / X-Files", 6x03)

Cały epizod składa się z mastershotów. Jest tutaj ten inny feeling podczas seansu, gdy to napięcie jest budowane poprzez zostawienie kamery włączonej. Olanie cięć na rzecz robienia wszystkiego w biegu. A fabuła? Jesteśmy na statku który dostał pocałunek od Trójkątu Bermudzkiego, i teraz musimy sobie radzić z nazistami. Znakomita reżysera Chrisa Cartera (to też był jego scenariusz)

Miejsce #6: Hush (Buffy, 4x10)

Całe miasteczko milknie, stawiając równocześnie czoła najbardziej przerażającemu Złu, które nawiedziło ten serial. Hush działa jako horror. Wbrew pozorom nie ma tu wiele ciszy, ponieważ nadal działają telewizje spoza miasteczka, komunikatory w komputerze również wypełnią milczenie, Największe wrażenie robi tutaj wykorzystanie ewenementu dźwiękowego, aby popchnąć wiele wątków i relacji do przodu. Od Xaviera, który ma okazję pokazać, co dla niego znaczy partnerka, po Buffy i jej nowego chłopaka, z którym… „będą musieli porozmawiać”. 

Również warte uwagi: The Real Folk Blues (Cowboy Bebop, 1×25-26)

REŻYSER ROKU:

David Fincher („Fight Club”)
Takashi Mikke („Gra wstępna”)
Paul Thomas Anderson („Magnolia”)
Chang-dong Lee („Miętowy cukierek”)
Julie Taymor („Tytus Andronikus”)

SCENARIUSZ ROKU:

Charlie Kaufman („Być jak John Malkovich”)
Paul Thomas Anderson („Magnolia”)
Chang-dong Lee („Miętowy cukierek”)

ZDJĘCIA ROKU:

Emmanuel Lubezki („Jeździec bez głowy”)
Robert Elswit („Magnolia”)
Hyung Koo Kim („Miętowy cukierek”)

MONTAŻ ROKU:

James Haygood („Fight Club”)

MUZYKA ROKU:

Dust Brothers („Fight Club”)
Joe Hisaishi („Kikujiro”)

AKTOR ROKU:

Cezary Pazura („Ajlawju”)
Jim Carrey („Człowiek z księżyca”)
Forest Whitaker („Ghost Dog”)
William H. Macy („Magnolia”)
Philip Seymour Hoffman („Magnolia” & „Bez skazy”)

AKTORKA ROKU:

Katarzyna Figura („Ajlawju”)
Helena Bonham Carter („Fight Club”)