Podsumowanie filmowe 2025 roku

Podsumowanie filmowe 2025 roku

26/12/2025 Blog 0
good fortune 2025 screenshot opening

Ostatnia aktualizacja: grudzień 2025

NAJLEPSZE FILMY ROKU

aniol stroz good fortune 2025

Miejsce #1: Anioł stróż ("Good Fortune")

Ilość pomysłów na ten film jest oszałamiająca. Żaden widz nie będzie na to przygotowany, ile tutaj będzie zmian fabularnych, nowych kierunków, świeżości, warstw! To są rzeczy spotykane w klasykach, nie we współczesnych produkcjach. Napiszę tak: gdyby Frank Capra robił Niespodziewaną zamianę miejsc, mając wrażliwość Prestona Sturgesa, miał szacunek do Wendersa i żył w 2025 roku, zrobiłby Good Fortune. Istnieje sformułowanie: natychmiastowy klasyk – i taki jest Anioł stróż. Zdjęcia są profesjonalne, aktorzy – każdy w swoim własnym zakresie – tworzy wspaniałą rolę, humor jest najwyższych lotów – to bez wątpliwości najlepsza komedia 2020s, może nawet szerzej – fabuła jest ambitna, a scenariusz godny Billego Wildera. Kino jako rozrywka, kino jako marzenie, kino jako przyjemność. Również wtedy, gdy podejmuje trudne tematy roku 2025 – pokazując, że go widzi, rozumie, dostrzega, doświadcza, zna. I chociaż nie ma żadnych rozwiązań, szczególnie na masową skalę, to przypomina: warto żyć dalej. https://garretreza.pl/aff-2025/

Miejsce #2: Jay Kelly

To jest jak Sanatorium pod klepsydrą o sobie samym i za swojego życia. Ten film jest celebracją życia oraz miłości do filmów, do bycia kinomanem czy artystą stojącym za ich tworzeniem. To medytacja nad życiem które mamy, mieliśmy i mogliśmy mieć: szczęśliwych i nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, wybór świadomych i mniej świadomych, podjętych decyzji które popchnęły nas w tę lub inną stronę. I jak to wszystko jest zrobione! Niewiarygodne, ile prawidłowych decyzji artystycznych podjęto podczas realizacji tego obrazu. Gdzie się człowiek nie obróci, tam jest mnóstwo, za co można – i należy – kochać ten obraz. Plus otwierające ujęcie – najpiękniejsza rzecz w Wenecji. https://garretreza.pl/wenecja-25/

jedna bitwa one battle 2025 anderson

Miejsce #3: Jedna bitwa po drugiej ("One Battle After Another")

Anderson celuje w kino mocno rozrywkowe: zabawne dialogi, szybka akcja, komedia podszyta absurdem. Audiowizualnie jest potężnym doświadczeniem: każda decyzja inscenizacyjna reżysera była właściwa, każdy segment kreacji obrazu jest istotny w narracji. Od kostiumu, charakteryzacji, kolorystyki, muzyki poprzez oświetlenie. Miód dla oczu. Ile przestrzeni mają aktorzy, ile ruchu ma tutaj kamera – chociaż każde ujęcie było przemyślane i miało swoją choreografię, to udało się jednocześnie ująć energię i spontaniczność opowieści, robiąc to w czytelny i atrakcyjny wizualnie sposób. To solidna rozrywka, która nie ma prawa się zestarzeć – ta opowieść o ojcu walczącym z samym sobą o własne dziecko pozostanie ponadczasowa. Wszystkie elementy filmowe są tutaj wykonane na złoto, seans pozostaje niezapomniany i daje pragnienie na więcej. https://garretreza.pl/pt-anderson/

Mission Impossible The Final Reckoning 2025

Miejsce #4: Mission: Impossible - The Final Reckoning

Zachwyca na wiele sposobów: to z jednej strony wspaniałe zakończenie poprzedniego obrazu oraz całej serii – rewelacyjne kino akcji wykorzystujące ostatnią szansę na humanitarny przekaz do całego świata – a także pomnik ku pamięci wszystkiego, co Tom Cruise ze swoją ekipą dokonali. Wszyscy kinomananiacy filmów akcji czują wiatr na horyzoncie zwiastujący przed nami bardzo długą przerwę, zanim znów zobaczymy coś równie wielkiego w temacie set piece’ów (łódź podwodna jest najlepszym miejscem akcji w historii kina) czy kaskaderki (finał – prawdopodobnie największe osiągnięcie na tym polu). Nasza miłość do serii z całą pewnością została wynagrodzona. https://garretreza.pl/mi-dead-reckoning/

znikniecia weapons 2025

Miejsce #5: Zniknięcia ("Weapons")

Doceniam sztukę, która daje mi coś, chociaż nie wiedziałem, że tego potrzebuję. Ogólnie to poważny obraz – opowiada o niewyjaśnionym zniknięciu grupy dzieci oraz bezsilności wobec tego faktu i szukaniu dalszej drogi. To wszystko, co napiszę – film ten jest podróżą i trzeba ją odbyć samemu nie wiedząc, co przyniesie każda kolejna scena; do końca pozostaje zaskakująco otwarty, gdy tylko chcemy uzyskać odpowiedź na pytanie: o czym był ten film? I tutaj zaczynają się schody, ponieważ nie można tego wyłożyć krótko i szybko – już pomijając, że może być o wielu rzeczach, co zależy od widza. Trzeba obserwować zachowanie bohaterów, ich reakcje i małe rzeczy w ich postępowaniu, jakie decyzje podejmują. I przede wszystkim: wszystkie rzeczy, które się nie wydarzyły w tej historii. Rzeczy, których bohaterowie nie zrobili. Ich dzieci zaginęły i co w tej sprawia robią rodzice? Ta nieobecność również jest istotnym elementem tej lektury… Właśnie: o czym? Może o tym, że rodzice i społeczeństwo nie mają zamiaru brać odpowiedzialności za nowe pokolenie. Albo o tym, że filmy są rozrywką do przeżycia w towarzystwie, więc chodźmy do kin. Najlepiej na kolejny film Zacha Creggera, który wydaje się naprawdę rozumieć i słuchać widzów, myśleć o nich podczas tworzenia.

Miejsce #6: Ostatni wiking ("The Last Viking / Den sidste viking”)

Wzorowe kino rozrywkowe, wzorowa komedia. Zaskakuje widza, bawi go i potrafi w tym wszystkim opowiedzieć o ciężkich problemach, nawet jeśli w popularno-naukowym stylu: czasem zdrowi najbardziej potrzebują pomocy, tylko o tym nie wiedzą. Całe zagadnienie choroby psychicznej i wielu jej oblicz albo sposobów radzenia sobie z nimi, jak się pojawiają i dlaczego – to jest uproszczone, co tu ukrywać. To są narzędzia, żeby opowiedzieć krwawą i przezabawną historię – jednak jak wiele tutaj jest wątków i postaci! Jak bardzo byłem w to zaangażowany, jak bardzo się śmiałem! Będę chciał oglądać jeszcze raz. Do tego Mads Mikkelsen z vifonem na głowie, co tu się dzieje… https://garretreza.pl/wenecja-25/

Miejsce #7: Kameleon ("Lurker")

Matt zna Olivera i jego muzykę. Gdy widzi go w swoim sklepie z ubraniami, wykorzystuje okazję, jaka się nadarza, aby wejść do jego świata. Matt szybko daje jednak znać widzowi o swojej prawdziwej naturze. Jak zwraca się do swojej matki, jak wszystko kalkuluje na zimno, czego tak naprawdę się obawia – nie chce zostać prawdziwym przyjacielem, chce zostać jedynym przyjacielem Olivera. Twórcy przekonują swojego widza, że znają ten świat i umieją go odtworzyć na ekranie – koncerty, tworzenie, relacje gwiazdy ze swoją ekipą. Wydaje się, że naprawdę wchodzimy za kulisy i widzimy codzienność tych ludzi. Świat show-biznesu pokazuje tutaj prawdziwe pazury i przekonuje, że wymaga to bezwzględności. W kieszeń można sobie włożyć gadanie o szczęściu, ciężkiej pracy oraz zrządzeniu losu. Tutaj liczy się dominacja i film potrafi to pokazać. Osobiście ciężko mi wymienić film, który lepiej obnaża brudy show-biznesu, niż Kameleon. Przynajmniej w ostatnich latach, oferując więcej niż tylko kopię schematu fabularnego Wszystko o Ewie. https://garretreza.pl/aff-2025/

Miejsce #8: Pod światło ("Under the Lights")

Reżyser tego filmu sam ma epilepsję i w swoim debiucie pełnometrażowym powiada o młodym człowieku, który pomimo tej choroby chce wziąć udział w studniówce. Każdy w tym filmie jest samolubny, a narracja samodzielnie i bez mówienia wprost mówi swoim bohaterom oraz widzom, że większości problemów w życiu dałoby się uniknąć, gdyby tylko wiedzieli, jak o nich otwarcie mówić. Nikt tutaj nie zacznie znając wszystkie odpowiedzi. Trzeba będzie do nich dojść. Nikt tutaj nie ma całej racji, ale ma swój punkt widzenia, swój kontekst i jakoś się w nim porusza. Nie jest to ich wada, nie jest to też zrobione do przesady – efekt jest raczej realistyczny. Na tyle, że gdy już zaczną ewoluować, to wszyscy zaangażowani widzowie poczują przyjemną ulgę, gdy w końcu ci ludzie zaczną się lepiej dogadywać, staną się sobie bliżsi. I to jest wspaniałe. https://garretreza.pl/aff-2025/

Miejsce #9: Dom pełen dynamitu ("A House of Dynamite")

Każdy się zgadza, że ten film trzyma za jaja podczas oglądania – kwestia tego, jak długo i jak mocno. Muzyka buduje napięcie jak w filmach Nolana (w ten dobry sposób), montaż jest bezbłędny, aktorów jest zatrzęsienie. W tym wszystkim jest przesłanie tytułowego domu wypełnionego dynamitem. Każdy ma trochę tego dynamitu i może się on pod nim zapalić lub rzucić nim w sąsiada, co sprawi, że każdy zacznie rzucać. I łapać. Przerabialiśmy to jako kinomani dawno temu, w lepszym wydaniu bez wątpliwości, ale ta lekcja z całą pewnością nie traci z czasem na istotności. Nadal warto ją przypomnieć, we współczesnym kostiumie – i obserwować, jak rzeczywistość ewoluuje. https://garretreza.pl/wenecja-25/

Miejsce #10: Złodziej z przypadku ("Caught Stealing")

Historia trzyma w napięciu i zaskakuje, angażuje też na wiele sposobów i nie czułem ochoty, aby spojrzeć na zegarek chociaż raz. Zapamiętam tę opowieść i tych bohaterów, a realizacja dostarczyła mi solidnej satysfakcji, dostarczając pierwszorzędnie nakręconych strzelanin, pościgów pieszych i samochodowych. Te sekwencje są krótkie i niezbędne, bez wieloetapowości. Są filmy lepsze, próbujące opowiedzieć podobną historię – albo w tym samym gatunku. Złodziej… jest udany i spełnia każdą obietnicę, której widz będzie wymagać od tego rodzaju kina. Tytuł, który nie zostanie klasykiem, ale będzie odkrywany przez kolejne roczniki kinomanów, co kilka lat. https://garretreza.pl/aff-2025/

Miejsce #11: Desperat ("Dead Man's Wire")

Czemu protagonista Tony decyduje się przywiązać drutem do prezesa firmy udzielającej pożyczek (a pomiędzy nimi na tym drucie jest strzelba, która wypali, jeśli oddalą się od siebie w jakikolwiek sposób – stąd tytuł), nie jest łatwo wyjaśnić. Tony chce przede wszystkim przeprosin za to, co mu zrobiono – bierze zakładnika, ogłasza swoje żądania i teraz czekamy, co z tego wyniknie. Sytuacja jest wyjaśniana wieloetapowo i oglądający musi sobie to poskładać na początku – bardziej niż ekspozycja liczy się wtedy dla widza, że żądania Tony’ego są spełnione: nie został przedstawiony w mediach jako wariat, dziennikarze naprawdę wyjaśniali jego powody, jak został potraktowany przez dużą korporację. Twórcy umieją opowiadać o człowieku. Pamiętać go nie tylko za to, co zrobił, ale dlaczego. Nie jako bohatera albo wariata, ale człowieka. https://garretreza.pl/aff-2025/

Miejsce #12: Scarlet ("Hateshinaki Scarlet")

Nowy sufit animacji. Każda scena wygląda, jakby oddzielny artysta pracował nad nią wiele lat – urzeka rozmachem, szczegółowością, akcją. Każdy pojedynek i scena batalistyczna dosłownie zapiera dech w piersi. I to wszystko w rozdzielczości, która dopiero będzie znana reszcie ludzkości za długi, długi czas. Jedno, co jakoś wyróżnia tę fabułę, to wyraźny motyw walki o lepsze jutro. W perspektywie bardzo długiego czasu. Motorem napędowym finału nie jest walka o lepsze dziś czy jutro dla nas, ale dla dzieci naszych dzieci. To zostało przedstawione z odpowiednią siłą, żeby mogło zostać przynajmniej z częścią widowni. https://garretreza.pl/wenecja-25/

NAJLEPSZE SERIALE ROKU

the pitt 2025

Miejsce #1: The Pitt - sezon I

„The Pitt” to gra słów. „Pit” oznacza dół, szyb, wgłębienie, kanał – w kontekście tej produkcji: dziurę bez dna. Miejsce akcji to Szpital Akademicki w Pittsburghu, a konkretnie jego oddział pogotowia, gdzie można sypać pieniędzmi, personelem, sprzętem, a dziura nadal nie będzie wypełniona, bo pacjenci nigdy się nie kończą. Na obecną chwilę The Pitt jest zapewne najlepszym obrazem prezentującym, jak to jest pracować na pogotowiu – warto się dowiedzieć, jak to wygląda. Przygotujcie się na seans, od którego nie da się oderwać i na serial, który przejeżdża walcem po swoich widzach. Finału wyczekuje się jak gorącego prysznicu, który zmyje brudy życia i jego wszelkich oblicz, pozwalając na nowy start już za pięć godzin. https://garretreza.pl/pitt/

rehearsal 2022

Miejsce #2: Próba generalna - sezon II (The Rehearsal)

Znowu mam wrażenie, że oglądam arcydzieło, ale nie mam pewności. Tak naprawdę nie mam żadnej pewności, jeśli chodzi o ten tytuł. Możliwe, że twórcy są aż tak genialni, jakie sprawiają wrażenie. Możliwe też, że to był jeden wielki tytuł-troll i pretekst, żeby – i tu następuje zdradzenie finału, więc tego nie zrobię. Ponownie jednak wśród widzów przewijają się głosy, że to jeden z najważniejszych momentów w historii telewizji… A ja nadal jestem zakręcony wokół tego, że nie mogę w to uwierzyć. Ten tytuł jest aż tak otwarty na widza i jego różnorodność, niczego mu nie daje i zostawia wszelką ocenę, wartość i wnioski dla niego, że jestem całkowicie skonfundowany. To może być jedno z największych arcydzieł humanitaryzmu, gdzie twórcom udaje się w końcu wyjść poza oceną samego czynu, za to przejść do oceny całościowej. Dlaczego zabił, dlaczego ukradł, dlaczego tak postąpił? Tutaj mówimy o rozwiązaniu problemu, nie tylko o jego zaobserwowaniu, ukaraniu czy zdiagnozowaniu. Albo to po prostu tytuł-troll robiący ze swoich uczestników idiotów sprawdzając co zrobią, kiedy idea jest szczytna. Ja nie mam dla was stuprocentowej odpowiedzi. https://garretreza.pl/2022-sie/

the bear 2022

Miejsce #3: The Bear - sezon IV

Kolejna część prowadzenia restauracji tak, aby uniknąć bankructwa, a także rozładowywania emocjonalnego bagażu życiowego. Pod pewnymi względami jest to sezon trzeci part 2, ponieważ są tutaj liczne punkty wspólne i ma się wrażenie powtarzalności (rozmowa przy stole ustawiająca stawkę sezonu, trwający ponad godzinę odcinek rodzinny, cały jeden odcinek poświęcony rozmowie z mamą), ale jednak ten sezon wprowadza spokój do duszy każdej postaci. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Wiele postaci odnajduje tutaj swoje miejsce na ziemi. Całość bez zmian pozostaje też dziełem sztuki aktorskiej oraz realizacyjnej – oglądamy ludzi starających się być lepszymi ludźmi. Dla siebie, dla innych, dla świata. Wracając zaraz po tym sezonie do odcinka z 1 sezonu, gdzie każdemu puszczały nerwy i przez dwie minuty tylko się obrażali, widać ogromną zmianę. https://garretreza.pl/2022-cze/

Only Murders in the Building 2021

Miejsce #4: Zbrodnie po sąsiedzku - sezon V ("Only Murders in the Building")

Czołówka obecnego comfort-food w sferze seriali telewizyjnych. Każdy sezon dowozi uroku, tajemnicy, zagadki i napięcia, mając miejsce na wygłupy. Tutaj wśród jedzenia, które zostaje ze ślubu, znajdują palec. Śmierć, która wydarzyła się pod koniec czwartego sezonu, została uznana za wypadek – do kogo więc należy palec? Kto w takim razie został zamordowany? Pierwsze cztery odcinki trzymają w napięciu jak jeszcze nigdy w tym tytule, do końca łącząc najważniejsze elementy, mając coś dla każdej grupy wiekowej. Ten serial faktycznie łączy pokolenia: młodsi zrozumieją nostalgię za pracownikami tworzącymi duszę miejsca, w którym mieszkasz i żyjesz, jak ważne są te małe relacje międzyludzkie na przestrzeni lat. A starsi przekonają się do technologii, wygłupów, innego życia. Wszystko to w tle solidnej historii. Czekam na sezon szósty… https://garretreza.pl/2022-sie/

Również warte uwagi: Mythic Quest (S4)

NAJLEPSZE ODCINKI ROKU

the bear 2022

Miejsce #1: Bears ("The Bear", 4x7)

Kiedy odcinek The Bear trwa 70 minut, to każdy zaciera ręce. Nawet niektórzy bohaterowie, którzy idą na wesele z pełną świadomością tego, co ściśnięcie tych wszystkich postaci obok siebie spowoduje. I chociaż będzie mieć miejsce między innymi najbardziej chaotyczna wymiana dźwięków (w historii świata), to jednak całość pokazuje, jak obecnie bohaterowie potrafią się koncertować na innych ludziach, konkretnych problemach, czego one wymagają i postawić je na pierwszym miejscu. Efekt? Prawdopodobnie każdy po seansie powie: „Chcę to na własnym weselu”. Nie zdradzę, co to takiego. Dajcie się zaskoczyć magii.

rick and morty 2013

Miejsce #2: Summer of All Fears ("Rick and Morty", 8x1)

Morty wsadził swoje wnuki do Matrixa na okres, w którym ci dorośli, mieli całe życie, osiągnęli niezwykłe rzeczy, przeżyli liczne traumy w nieprawdziwym świecie… Tylko po to, aby wraz z początkiem odcinka wrócić do swoich nastoletnich ciał, mając „właściwe” życie jeszcze przed sobą. To z jednej strony popycha ich w stronę strasznych rzeczy, a z drugiej zaczynają zastanawiać się: czy nie lepiej jednak stracić te wszystkie wspomnienia? Kiedy ten serial jest dobry, jest niewiarygodnie dobry w opowiadaniu skomplikowanych, bogatych opowieści o dylematach moralnych w realistyczny, ale i zabawny, cyniczny sposób. Straszny odcinek o ilości krzywd, jakie można wyrządzić człowiekowi w jego psychice – i godny spadkobierca takich odcinków, jak „Twice in Lifetime” (The Orville) czy „Hard Time” (ST: DSN).

mythic quest 2020

Miejsce #3: The Villain's Feast ("Mythic Quest", 4x4)

Ekipa zbiera się w domu na wyspie, aby wziąć udział w bliżej nieokreślonej wcześniej grze – wiedzą tylko, jakiego rodzaju kostiumy mają włożyć: eleganckie, szykowne… Tak, to będzie zagadka morderstwa w stylu Agathy Christie, która dużo powie o niemal każdym uczestniku tej imprezy. Piękny dom, intryga oraz dobra zabawa dająca satysfakcję fanom każdej z tych postaci.

Również warte uwagi: The Rick, The Mort & The Ugly („Rick and Morty”, 8×3)

REŻYSER ROKU:

Kathryn Bigelow („Dom pełen dynamitu”)
Noah Baumbach („Jay Kelly”)
Zach Cregger („Zniknięcia”)
Aziz Ansari („Anioł stróż”)
Paul Thomas Anderson („Jedna bitwa za drugą”)

SCENARZYSTA ROKU:

Noah Baumbach & Emily Mortimer („Jay Kelly”)
Anders Thomas Jensen („Ostatni wiking”)
Zach Cregger („Zniknięcia”)
Charlie Huston („Złodziej z przypadku”)
Aziz Ansari („Anioł stróż”)

ZDJĘCIA ROKU:

Andrew Wehde („The Bear”)
Linus Sandgren („Jay Kelly”)
Fraser Taggart („M: I – The Final Reckoning”)
Adam Newport-Berra („Anioł stróż”)
Michael Bauman („Jedna bitwa za drugą”)

MONTAŻ ROKU:

Joanna Naugle („The Bear”)
Kirk Baxter („Dom pełen dynamitu”)
Valerio Bonelli & Rachel Durance („Jay Kelly”)
Eddie Hamilton („M: I – The Final Reckoning”)
Andy Jurgensen („Jedna bitwa za drugą”)

AKTOR ROKU:

Mads Mikkelsen („Ostatni wiking”)
Brendan Fraser („Rodzina do wynajęcia”)
Willem Dafoe („Późna sława”)
Théodore Pellerin („Kameleon”)
Leonardo DiCaprio („Jedna bitwa za drugą”)

AKTORKA ROKU:

Amanda Seyfried („Testament Ann Lee”)
Rebecca Ferguson („Dom pełen dynamitu”)
Laura Dern („Jay Kelly”)
Eva Victor („Sorry, Baby”)
Regina Hall („Jedna bitwa za drugą”)

MUZYKA ROKU:

Volker Bertelmann („Dom pełen dynamitu”)
Michael Giacchino („Fantastyczna 4: Pierwsze kroki”)
Zach Cregger & Hays Holladay & Ryan Holladay („Zniknięcia”)
Jonny Greenwood („Jedna bitwa za drugą”)
Daniel Blumberg („Testament Ann Lee”)