Tag: felieton

Obejrzałem „Hardcore Henry”. Lekcja na przyszłość, jak kręcić filmy FPP

Kino na pozór stoi w miejscu, ale jednak ewoluuje Kiedyś problemem było pokazanie, jak postaci na ekranie odbierają maile albo inne wiadomości tekstowe. Początkowo reżyserzy w ogóle odmawiali przyznania się, że czasy się zmieniły, i w ich filmach nie było widać postępu technologicznego. Firmy jednak zaczęły płacić za pokazywanie modelu ich telefonu na ekranie, więc……
Dowiedz się więcej


24/04/2016 0
filmweb2005

Dziesięć największych minusów Filmwebu

Kilka dni temu napisałem, że tęsknię za tym, czym Filmweb kiedyś był. Dzisiaj jest zupełnie inny i dlatego chcę wymienić garść największych wad tej strony. Największych. Czyli obecność gustomierza albo brak informacji, kiedy użytkownik ostatnio się logował, musiałem pominąć. Bezużyteczność asystenta też albo ograniczenia w widzeniu ocen innych użytkowników. Cenzurę przekleństw również, bo i tak…
Dowiedz się więcej


12/04/2016 0
filmweb2005

Tęsknię za starym filmwebem

Cofnę się teraz do roku 2007, gdy pierwszy raz natknąłem się na filmweb. Wtedy jeszcze myślałem, że recenzje pisze tam jeden człowiek, i byłem podjarany: „Hej, on myśli o Pulp Fiction to samo co ja!”. Parę miesięcy później, po poznawaniu kolejnych możliwości, jakie oferuje ta strona, założyłem konto i zaczęło się wiele rzeczy naraz. Teraz…
Dowiedz się więcej


01/04/2016 1

Hołd dla „Piły” – slashera mojego pokolenia

Każde pokolenie miało swoją serię slasherow. Ominęły mnie takie klasyki jak „Piątek 13-tego”, „Halloween” oraz „Koszmar z ulicy wiązów”. Nawet jeśli miałem z którymś kontakt, to ograniczył się on do pierwszej części. Z „Piłą” było inaczej. Obejrzałem wszystkie części i do dziś pozostaję fanem tego cyklu. Został on zapomniany, wątpiłem w niego, wystawiałem niskie oceny……
Dowiedz się więcej


27/10/2015 0
kino jest do bani

Kina są do bani, part 2

Prawe rok temu pisałem, że mam kino objazdowe w swoim malutkim miasteczku, ale jest do bani. Zagląda tu raz na miesiąc (średnio) i puszcza parę filmów jednego dnia, z rzędu. Pisałem też swoje żale, że w sytuacji, gdy polską premierę mają „Winter Soldier„, „Grand Budapest Hotel” czy nowe filmy Jarmusha i braci Coen, u mnie…
Dowiedz się więcej


13/01/2015 0

Archiwum: Podsumowanie życia w mijającym roku

W ubiegłym roku niewiele się zmieniło Ludzkość dalej dąży do samozagłady. Nie umieją prawidłowo skorzystać z chodnika, a sztuka komunikacji zanika. Cały czas mówią co innego, niż mają na myśli, temat poszanowania ortografii można wykreślić. A że nie ma nic banalniejszego w obsłudze niż chodnik, i ważniejszego niż prawidłowa komunikacja, nie ma co się spodziewać,…
Dowiedz się więcej


01/01/2015 0

(felieton) Wiem, ale nie powiem, bo lubię udawać debila

A może mają inne powody. Nikt się tego nigdy nie dowie. Gdy próbuję z kimś dyskutować na temat filmów przez Internet, zawsze natknę się na ten typ człowieka. Ogarniętego, umiejącego rozmawiać, mającego pewną wiedzę filmową… Można z nimi normalnie pogadać. Problem w tym, że ukrywają to bardzo, bardzo głęboko. Czasem ktoś wam odpisze pod waszym…
Dowiedz się więcej


08/08/2014 0

Flashbacki i śmierć, czyli sztuka

Jest kilka elementów, które łączy „Lost” z „Six Feet Under”. Najważniejszy jest taki, że oba są dla mnie inspiracją. Ostatnia kwestia, jaka pada w tym pierwszym to: We’ve been waiting for you. Ostatni odcinek tego drugiego nosi tytuł: Everyone’s Waiting. W obu serialach poruszany jest temat śmierci – w ujęciu Alana Balla jest on głównym…
Dowiedz się więcej


25/07/2014 0