Podsumowanie filmowe 1977 roku

Podsumowanie filmowe 1977 roku

17/09/2023 Blog 0

Ostatnia aktualizacja: wrzesień 2023

NAJLEPSZE FILMY ROKU

Miejsce #1: Annie Hall

Wiwisekcja życia w związku z kimś, kto prawdopodobnie był „tą właściwą” połową, ale jednak doszło do rozstania. Anhedonia opisuje zaburzenie psychiczne polegające na niezdolności do odczuwania przyjemności i nie pojawia się osobiście w filmie (była tytułem roboczym), co było dobrą decyzją – gdyby była, to mogłaby być idealną odpowiedzią na granicy z byciem wymówką, wyjaśniającą wszystko w filmie w zbyt prosty sposób. Allen nie ma zamiaru wchodzić na taki poziom, zamiast tego opowiada o ludziach próbujących zrozumieć samych siebie oraz skomplikowany temat relacji miłosnych i jak to jest, że coś tak wspaniałego oznacza również przykre momenty, czemu się zmieniamy, czemu sabotujemy coś dobrego i czemu coś się nie udaje, chociaż nie było ku temu logicznego powodu. Artystyczna wolność tego filmu jest jednoznacznie dziełem geniusza, ta produkcja jest wypełniona milionem fantastycznych pomysłów i każdy można by analizować oddzielnie, tylko ich piękno polega na tym, że wcale nie jest to potrzebne: film bawi, śmieszy, wzrusza i rozbraja szczerością tak naturalnie, jak to tylko możliwe.

Miejsce #2: Szczególny dzień ("A Special Day")

Hitler przybywa do Włoch, cała kamienica pustoszeje. Zostaje tam tylko dwoje ludzi. Rozmawiają. A najlepsze jest to, że nie mówimy tu o romansie, ale dwójce samotnych ludzi, którzy potrzebowali odrobiny ciepła. Z czasem okazuje się, że nawet gdy są sami, to tematy polityczne mają wpływ na ich życie. Dzielą ich oraz definiują. Piękny film, subtelny, dziejący się przeważnie w niedopowiedzeniach. Wyprane barwy, przez które jednak przebijają kolory. A jedno z pierwszych ujęć, od kamery wchodzącej przez okno do mieszkania i pokazujące pobudkę licznej rodziny na jednym cięciu, to dzieło sztuki!

Miejsce #3: Człowiek z marmuru

To historia ustroju niszczącego człowieka, to historia ludzi krzywdzących ludzi, to przypowieść o zakłamaniu, władzy, manipulacjach. To film, które istotność jest większa od jakości. Jeden z tych przypadków, gdy fakt powstania filmu jest bardziej istotny od formy, w jakiej powstał. Ważne jednak, że ten film powstał, bo był robiony z myślą o ludziach i tym, czego naprawdę potrzebują. A ten jego aspekt jest ważniejszy niż wszystko inne, łącznie z tym, jak go odbieramy dzisiaj po samym seansie oraz czy jest w stanie przetrwać próbę czasu. Ten film potrzebował coś udowodnić. Potrzebował coś pokazać. Walka z systemem jest tutaj cicha – walczymy w końcu z czasami odległymi, które teoretycznie minęły. I mówimy tylko o nich. Mówimy jednak rzeczy ponadczasowe.

Miejsce #4: Wniebowstąpienie ("Voskhozhdeniye / The Ascent")

Obraz spójny z ówczesnym ambitnym kinem radzieckim, łączącym wiarę, przeżycia religijne i przemyślenia filozoficzne, mierząc się z brutalną historią oraz trudnymi sytuacjami, w jakich ludzie naprawdę się znajdowali. Chodzi o postawę wobec śmierci oraz chwalebne zachowanie za życia, by po wszystkim wejść do nieba, które tutaj symbolizuje wiele rzeczy, ale właśnie nie zaświaty czy boską przychylność. Owe „chwalebne” zachowanie za życia też będzie czymś zupełnie innym, niż możecie się spodziewać. To okrucieństwa wojny, w której wszyscy są zagubieni i w sumie nie zależy im, do kogo strzelają. Jest rozkaz, to strzelą – czy życie z takimi towarzyszami ma wartość? To tylko jeden z aspektów tego filmu, który w przejmujący, przytłaczający sposób ukazuje wojnę, przemoc oraz człowieka stawiającego czoła wieczności oraz jego ostatnie myśli z tym związane. I jak odkrywa, że do nieba można wstąpić tylko raz.

Miejsce #5: Cena strachu ("Sorcerer")

Trzymający w napięciu remake o ludziach ryzykujących życiem przy transporcie nitrogliceryny. Zrobią to, dostaną drugie życie. Nie uda się, wtedy stracą co jeszcze mają. Dla nich wybór jest prosty. Przed nimi powolna prędkość, zagrożenie w postaci tymczasowych dróg, rozwalonych mostów, starych utwierdzeń czy niespodziewanych wydarzeń. Każdy wybój na drodze może wywołać wybuch. Twórcy nie idą na skróty w żadnym momencie, oni sami są w zasadzie na tej wyprawie i zabierają nas razem ze sobą i nie doświadczamy niczego fikcyjnego. To kino czynów i małej ilości słów. Walki o drugą szansę albo chociaż kontynuowanie życia, jeśli ktoś mógłby nazwać przeszłość tych ludzi życiem. Starania są okupione bólem, cierpieniem, ryzykowaniem wszystkim bez nawet nadziei na sukces czy nagrodę. Wszystko może w każdej chwili trafić szlag – jak bardzo jest to życiowe!

Miejsce #6: Barwy ochronne

Pojedynek filozoficzny, konfrontujący wierzenia, przekonania i rzeczywistość, podczas gdy cały przebieg tej historii staje się powoli spektrum zachowań ludzkich w obliczu systemu, to analiza kręgosłupa moralnego w świecie odwróconych wartości. Bohaterowie Zanussiego zawsze byli mądrzy – tutaj jednak brzmią nie jak ludzie czytający filozofów, ale ktoś, kto po prostu żyje, ma własne wierzenia poparte doświadczeniem. Twarde realia ukazane w twardy sposób. Tutaj niestety nie ma wygranych i film świetnie punktuje tę bolesną prawdę: nikt tu nie jest szczęśliwy.

John Cassavetes premiera 1977 opening night

Miejsce #7: Premiera ("Opening Night")

Cassavetes kocha aktorstwo. I kocha swoich aktorów. Skupia się na tym, aby im tę miłość okazać. Teatr tym się różni od filmu, że jednak rola aktora jest tam większa. Gdy już wyjdziesz na scenę, jesteś jej panem. Aktor jest na scenie goły i w świetle reflektorów, wszyscy go widzą i mogą go zobaczyć takim, jakim jest. Piękny seans.

Miejsce #8: Ostatnia fala ("Last Wave")

W tym filmie świat rzeczywisty miesza się z magicznym – i im bardziej trzyma się tego drugiego, tym lepiej dla opowieści. Doświadczamy wizji, opuszczamy ten świat i zaczynamy przygodę, doświadczając czegoś nowego i niespodziewanego. Są tu sekwencje niczym z horroru, ale ten film nim nie jest. On nie chce straszyć, on ostrzega, a horror jest częścią całości. Współczesna, biblijna przypowieść. Bardziej mieszająca w głowie dużo po seansie, niż z chwilą jego zakończenia.

Miejsce #9: California

Okres po wojnie secesyjnej w USA. Kraj świeżo liże rany wojenne, konflikty wszelkiej maści nadal żyją, ludzie wciąż sobą gardzą, a przemoc jest niezmiennym tłem oraz elementem codzienności. Szczególnie dzięki bezinteresownym łowcom nagród, którzy zabiją wszystko, co zabić można i dostać za to nagrodę. Dlatego przyjaźń bohaterów w tym świecie jest tak cenna dla tego filmu. Posępna, tragiczna atmosfera utożsamia się tutaj z błotem, wilczym spojrzeniem oraz myślą: „jakoś trzeba żyć”. Ten tytuł po prostu dostarcza wszystkiego, czego bym chciał od takich produkcji. Jest moc! Oraz romantyzm.

koziorozec copricon 1977

Miejsce #10: Koziorożec Jeden ("Caprcon One")

Co gdyby pierwszy załogowy lot na Marsa musiał być fikcją w imię wyższych celów? Ten tytuł uderza między oczy, uniwersalnie odwołuje się do poczucia nieufności wobec tego, co się nam mówi oraz każe się wierzyć, popierać, chwalić, do bycia manipulowanym w imię bełkotu o wyższości jednych idei nad innymi. Ma odwagę nawiązywać do mitu o fingowaniu lądowania na Księżyc bez podważania tamtego osiągnięcia czy przechodzenia na stronę miłośnika teorii spiskowych, dając nam opowieść o kłamstwie, które zawsze będzie mieć zbyt krótkie nogi, bo ludzie stojący za nimi są zbyt głupi, by dopiąć cokolwiek na chociaż jeden guzik – a do dyspozycji mają tylko siłę. Do tego parę niezwykłych scen akcji („pościg” z rozwalonym hamulcem czy samolot uciekający przed helikopterami) i mamy film pełen niespodzianek, z głową na karku.

Również warte uwagi: Gang Olsena znowu w akcji, Miłość, potwór wszech czasów, Z punktu widzenia nocnego portiera

NAJLEPSZE SERIALE ROKU

Miejsce #1: Children of the Stones - miniserial

Mały, uroczy serial przede wszystkim dla młodszych i młodzieży, ale tak naprawdę dla wszystkich, w każdym wieku: przeprowadzka do małego miasteczka oraz poznawanie jego wewnętrznych, fantastycznych tajemnic, związanych z zachowaniem mieszkańców oraz lokalnym kamiennym kręgiem. Młodsi bohaterowie mają energię oraz spryt, a starsi (czyli rodzice i inni) dodają tutaj elegancji, mądrości oraz powagi, tworząc idealną mieszankę w połączeniu z nauką, folklorem, magią, dzięki czemu rozbudza ciekawość świata. Jednorazowa przygoda, która jest krótka i angażuje do samego końca.

Również warte uwagi: MASH (S6)

NAJLEPSZE ODCINKI ROKU

Miejsce #1: "984 W. 124th Street, Apt. 5C" (The Jeffersons, 4x15)

Louise odkrywa, że jej mąż od lat wysyła pieniądze komuś. Oraz wysłał tam prezenty czy choinkę – spodziewa się najgorszego i postanawia to sprawdzić samodzielnie. Nie będę wam zdradzać, co tam zastanie, ale o to właśnie chodzi w sitcomach, odcinkach świątecznych i świętach. O dobro, o wiarę w dobro, o naiwne przekonanie, że dobro tworzy dobro, o walkę z cynizmem… W życiu bym się nie spodziewał, że popłaczę się przy Jeffersonach. Albo że odkryję coś o sobie przy tym serialu. Ten odcinek osiągnął obie te rzeczy.

mash poster tv

Miejsce #2: "Fallen Idol" (MASH, 6x2)

Ciekawe, że odcinki pisane i reżyserowane przez Aldę skupiają się tak często właśnie na sprowadzeniu jego bohatera do parteru. Radar jedzie do Tokio, co prowadzi do nieoczekiwanego rozwoju wydarzeń, w efekcie czego Hawkeye zaczyna krzyczeć na Radara, a w odpowiedzi wszyscy zaczynają krzyczeć na Pierce’a. Dramaturgia na złoto, znakomity obraz pojedynczego momentu słabości (czy aby na pewno?), który teraz będzie wymagać ogromnej odwagi, aby go naprawić.

All in the Family poster

Miejsce #3: "Edith's 50th Birthday" (All In The Family, 8x04-05)

Tytuł zdradza wszystko… z wyjątkiem tego, o czym będzie ten odcinek. Tutaj twórcy najmocniej balansowali na linii cenzury i tego, co wtedy można było pokazać w telewizji. I ledwo, ledwo to im się udało. Finał pierwszej części, gdy widownia oszalała i zaczęła klaskać, to jeden z genialnych momentów tego dwuczęściowego odcinka. Drugim jest zakończenie, gdy Edith kłóci się z Glorią… I to ta druga zaczyna się wstydzić swojej rodzicielki, na co ta policzkuje własną córkę… ciszę, która wtedy zapadła, można było kroić nożem. Temat gwałtu rzadko kiedy jest tak dobrze podejmowany co w tym serialu.

Również warte uwagi: Movie Tonight (MASH, 5×21) „The Light That Failed” (MASH, 6×6)

REŻYSER ROKU:

Woody Allen („Annie Hall”)
William Friedkin („Cena strachu”)
Peter Weir („Ostatnia fala”)
Ettore Scola („Szczególny dzień”)
Larisa Shepitko („Wniebowstąpienie”)

SCENARZYSTA ROKU:

Woody Allen & Marshall Brickman („Annie Hall”)
Krzysztof Zanussi („Barwy ochronne”)
Walon Green & Georges Arnaud („Cena strachu”)
John Cassavetes („Premiera”)
Yuri Klepikov & Larisa Shepitko („Wniebowstąpienie”)

ZDJĘCIA ROKU:

Gordon Willis („Annie Hall”)
Dick Bush & John M. Stephens („Cena strachu”)
Russell Boyd („Ostatnia fala”)
Pasqualino De Santis („Szczególny dzień”)
Vladimir Chukhnov & Pavel Lebeshev („Wniebowstąpienie”)

MONTAŻ ROKU:

David Lynch („Głowa do wycierania”)
Marcia Lucas & Paul Hirsch & Richard Chew („Star Wars”)
Max Lemon („Ostatnia fala”)
Robert K. Lambert & Bud S. Smith („Cena strachu”)
Valeriya Belova („Wniebowstąpienie”)

AKTOR ROKU:

Jerzy Radziwiłowicz („Człowiek z marmuru”)
Gene Hackman („O jeden most za daleko”)
Anthony Hopkins („O jeden most za daleko”)
Sean Connery („O jeden most za daleko”)
Marcello Mastroianni („Szczególny dzień”)

AKTORKA ROKU:

Sophia Loren („Szczególny dzień”)
Krystyna Janda („Człowiek z marmuru”)
Gena Rowlands („Premiera”)
Shelley Duvall („Trzy kobiety”)
Sissy Spacek („Trzy kobiety”)

MUZYKA ROKU:

John Williams („Bliskie spotkania trzeciego stopnia”)
Gianni Ferrio („California”)
John Williams („Star Wars”)
Tangerine Dream („Cena strachu”)
Groove Myers („Ostatnia fala”)