Podsumowanie 2017 roku. Garrety & Rezy!
Ostatnia aktualizacja: lipiec 2025
NAJLEPSZE FILMY ROKU
Miejsce #1: Niemiłość ("Nelyubov / Loveless")
Obraz, który zachwyca precyzją wykonania. Reżyser wyraźnie wiedział, jak wyglądać ma cała jego produkcja, ale też potrafił skupić się na bieżącej sytuacji. Mamy tu małżeństwo, które sprzedaje mieszkanie, ponieważ się rozwodzą. Oboje mają już następną drugą połówkę i są na dobrej drodze do nowego życia, ale co z ich dzieckiem? Na pochwałę zasługuje zarys postaci – są jednakowo i jednoznacznie negatywni, ale nie w jednoznaczny sposób. W każdym z osobna można zobaczyć coś dobrego. Można zrozumieć, czemu ktoś z nimi był i dał im drugą szansę. Z chęcią zadałem sobie nieraz pytanie: gdzie zaczyna się ich ciemna strona? Gdzie jest wina w tym, że ich sytuacja zaczęła wyglądać tak, a nie inaczej?
Miejsce #2: Trzy billboardy za Ebbing, Missouri
Tytułowe miejsca reklamowe stoją tuż obok siebie, na mało używanej drodze. Mildred Hayes wykupuje je, by dzięki nim w głośny sposób zapytać policję w miasteczku, dlaczego nic nie zrobili w sprawie jej zamordowanej córki. W tym filmie nic nie kręci się wokół jednej postaci lub jednego wydarzenia. To trudny film do jednoznacznego omówienia. Będziemy do niego wracać i rozmawiać o nim, by dojść do tego, co tak naprawdę on sobą wyraża. Jest tego wart. Teraz powiem tylko jedno: jestem pod wrażeniem tego, ile dobra reżyser znalazł w ludziach. https://garretreza.pl/martin-mcdonagh/
Miejsce #3: Blade Runner 2049
Znakomita kontynuacja. Zachowuje niepowtarzalny styl, adaptuje go na swoje użycie, do tego skrywa kawałek fascynującego sci-fi, chociaż mógłby go trochę bardziej odkryć. Dziękuję.
Miejsce #4: Logan
Główny bohater jest już stary. Opiekuje się dawnym przyjacielem i chcę zamieszkać na łódce. Ale jest mutantem, więc ktoś znowu pakuje go w kłopoty i nasz bohater musi uciekać razem z małą dziewczynką przed ludźmi, którzy chcą jej zrobić krzywdę. Byłem zdziwiony, gdy ten film premierował w Berlinie, ale zaskakująco pasuje on do takiego miejsca jak festiwal filmowy. „Logan” jest poważny i dojrzały, w stylistyce jak i podejmowanych tematach – starość, umieranie, egzystencja bez celu i własnego miejsca. Przy tym umie zabrać widza w tą beznadziejną podróż bez wywoływania u niego chęci aby przerwać seans – i osiąga to pomimo braku nadziei. Wiemy, że na końcu podróży nie znajdziemy zbawienia, bo takie sztuczki są poza zasięgiem tego wszechświata… A i tak jedziemy.
Miejsce #5: Dunkierka („Dunkirk”)
Eksperyment, który stał się filmem. Sukces na każdym poziomie. Filmowość, rozmach i unikalne podejście do pokazywania strachu. https://garretreza.pl/christopher-nolan/
Miejsce #6: Night is Short Walk on Girl
O jednej nocy, która rano będzie się wydawać odległą przeszłością. O nocy, podczas której wydarzy się wiele niesamowitych rzeczy. To list miłosny do nocnego życia i jego nieskończonego potencjału, aby odmienić czyjeś życie. Dziewczyna spaceruje, a chłopak śledzi ją i zbiera się na odwagę, aby zagadać, zabłysnąć, zaimponować jej. A to nie będzie łatwe z wielu powodów. https://garretreza.pl/night-is-short/
Miejsce #7: Blok 99 („Brawl in Cell Block 99”)
Zahler znowu przekracza granice brutalności na ekranie, a Vince Vaughn bije się lepiej niż superbohaterowie w kostiumach. „Blok 99” nie jest dla wszystkich, bo to dosyć wystylizowany tytuł, ale znakomitym. Reżyser swoim drugim filmem udowodnił, że warto czekać na jego produkcje, że potrafi dostarczyć niesamowicie satysfakcjonujący finał. https://garretreza.pl/blok-99/
Miejsce #8: Wojna o Planetę Małp ("War for the Planet of the Apes")
Już po pierwszym kadrze widać, że jesteśmy świadkami wyjątkowego filmu – oto kamera krąży nad żołnierzami, maszerującymi przez las, pokazując ich od tyłu. Tak naprawdę widzimy tylko ich kaski i napisy, które tam mają, przypominając nam o klasykach kina wojennego.
Miejsce #9: Piękny kraj ("God's Own Country")
Pastwiska Irlandii, gdzie nie ma nawet zasięgu telefonicznego. Skromna rodzina zatrudnia młodego człowieka do pomocy na farmie. Cenię sobie ten tytuł już za samo to, że chociaż opowiada o gejach, to jest wyzbyty wątków dyskryminacji. Czekałem, aż coś takiego się pojawi, ale tego nie dostałem wcześniej. Dla twórców homoseksualiści to po prostu ludzie, którzy mogą mieć normalne problemy w życiu – takie jak samotność, problemy z poczuciem własnej wartości czy podejmowanie trudnych, życiowych wyborów.
Miejsce #10: Uczciwy człowiek (Lerd)
Główny bohater imieniem Reza jest nękany (jego miejsce pracy jest niszczone, życie rodziny zagrożone), a jego oprawcy uchodzi wszystko na sucho, bo tak wygląda sprawiedliwość w Iranie (wszyscy są przekupieni i robią, co każe ten, co najwięcej płaci). Jak mówi jedna z postaci: tam albo uciskasz, albo jesteś uciskany. Co zrobi główny bohater? Z przyjemnością stwierdzam, że odpowiedzi są warte poznania. Film który od początku ma pomysł na siebie i nie zwleka z niczym. Pełnoprawne kino gatunkowe ze społecznym zacięciem.
Miejsce #11: Lady Bird
Lady Bird to piękne imię, a „Lady Bird” to piękny skrót z życia osoby dorastającej. Jest tu obecny ciąg przyczynowo-skutkowy i kolejne sceny są logiczną kontynuacją wcześniejszych, ale tak naprawdę nie ma tu historii. Nie jest to też zbiór epizodów. To skrót z życia nastolatki, jej dorastania. A my możemy tylko to obserwować. https://garretreza.pl/lady-bird/
Miejsce #12: Opowieści o rodzinie Meyerowitz (utwory wybrane)
Czasami po prostu oglądamy film o ludziach. I staramy się ich zrozumieć. Ludzie próbują sobie radzić w życiu. Mają małe problemy. Jak to możliwe, że mają one takie duże znaczenie dla nich? Przecież sami o tym nawet wiedzą. Mówią na głos, co ich uwiera – i słyszą, jak niepoważnie to brzmi. A jednak to jest dla nich takie ważne. Jak to się dzieje, że chociaż są udani, to widzimy tylko ich uszkodzoną stronę? Ostatnia scena jest fenomenalna. Obywatel Kane Baumbacha. https://garretreza.pl/noah-baumbach/
Miejsce #13: A Ghost Story
„I like it when people on TV hug each other„. Najsmutniejszy film zestawienia, a przy tym jedno z najbardziej filmowych doświadczeń w 2017 roku. Śmierć, samotność – ale ta od życia doczesnego, życia przez wieczność, w zapomnieniu, które w końcu dotyka nawet ciebie samego i wspomnienia, kim i gdzie jesteśmy, co robimy…
Miejsce #14: Spider-Man: Homecoming
Wzroku nie mogłem oderwać. Zero Marvela w Marvelu. Ten tytuł miał naprawdę wszystko: pomysły, bohatera, historię, wyzwanie, siłę, świetny scenariusz… Będę wracać, nie mam żadnych wątpliwości. https://garretreza.pl/spiderman-idealny/
Miejsce #15: Długa, dziwna podróż („Long Strange Trip”)
List miłosny do Greatful Deadi jego fanów, ale jeśli ktoś nigdy o nich nie słyszał, nie zna ich płyt, ten zapewne poza odpowiedzi, których szuka. Mogę tylko nadmienić, że tak było właśnie w moim przypadku. Lubię ich American Beauty, uwielbiam Box of Rain, ale niczym więcej nie jestem. Cieszę się jednak, że ten zespół istniał, a ludzie mogli go pokochać. To był piękny rozdział w historii ludzkości. https://garretreza.pl/long-strange-trip/
Miejsce #16: Boso po ściernisku
Pierwsza nauka chodzenia po suchej trawie, konflikty w rodzinie i zmuszanie dzieci, żeby objęły stronę między tatą i dziadkiem. Beztroska dorastania w czasie drugiej wojny światowej w typowym ujęciu czeskiego poczucia humoru. „Florida Project” bardzo próbowała być tym filmem – tak początkowo pomyślałem, ale okazało się, że te tytuły są z tego samego roku. Taki ze mnie profesjonalista. https://garretreza.pl/laf-18/
Miejsce #17: Blask ("Hikari")
Jestem zauroczony, chociaż możliwe, że wczytuję się w to zbyt głęboko. Tym razem Naomi Kawase opowiada o kobiecie tłumaczącej filmy dla ślepych. Tworzy audiodyskrypcję, próbując słowem mówionym odtworzyć magię obrazu. Widzę tu piękną historię o miłości do filmu. Próba przełożenia języka obrazu na język słów, niepowodzenie i prawdziwy żal ludzi, którzy stracili wzrok – bo stracili też filmy. https://garretreza.pl/laf-18/