Tadeusz Chmielewski
Chmielewski zaistniał w moim życiu dawno temu, dzięki reklamom odświeżonej wersji „Jak rozpętałem…” w telewizji. Nie, że pokazywali, ale reklamowali wydanie na nośniku do kupienia. Fanem przygód Franka Dolasa akurat nie zostałem do tej pory, ale za to zobaczyłem „Ewa chce spać” i w tym się zakochałem. Potem zobaczyłem „Wśród nocnej ciszy” i znowu byłem…
Dowiedz się więcej
Najnowsze komentarze