Przegląd ofert VOD – Kwiecień 2019

Przegląd ofert VOD – Kwiecień 2019

5 maja 2019 Blog 0
vod

Czyli moja mieszanka poleceń, informacji i przyglądania się nowościom, które wyszły miesiąc temu na polskich VOD. Netflix, HBO GO, Mubi i nie tylko.

Kwiecień spędziłem wśród oferty Amazon Prime, gdzie nie ma wielu nowości (poza kinem hindi, za którym nie przepadam, oraz Guava Island, o którym piszę poniżej), dlatego też nie oglądałem żadnego nowego serialu i nieszczególnie przyglądałem się temu, co dodawali w ostatnich tygodniach. Za to sporo czasu spędziłem na Mubi, gdzie właśnie kończy się przegląd dokumentów Jonasa Mekasa, z kolei przegląd filmów Agnes Vardy zbliża się do końca (jeszcze tylko dwa się pojawią). Oprócz tego trwa prezentacja współczesnego kina niezależnego z USA czy przybliżenie twórczości nieznanego mi dotąd reżyserskiego duetu Jean-Marie Strauba i Danièle Huillet. Niemiecka twórczość mająca już kilka dekad na karku i po obejrzeniu dwóch ich produkcji widzę, że przywiązują uwagę do kostiumów oraz muzyki organowej – ale przejdę już do konkretnego opowiadania o tytułach, które są wciąż dostępne na Mubi!

Szczesliwie sie skonczylo nothing sacred

Szczęśliwie się skończyło (Nothing Sacred, 1937) ★★★★ Opis tego filmu obecny na serwisie może wprowadzać w błąd, bo ujmuje on wiele serca każdej z postaci. Bohaterami w tej historii są dwie osoby: Wally Cook, czyli przebrzmiały dziennikarz z Nowego Jorku, który popełnił błąd i teraz musi udowodnić ponownie swoją wartość, przynosząc do redakcji największy tekst w jej historii. Trafia tym samym na drugą osobę: Hazel Flagg z małego miasteczka o nazwie Warsaw (w stanie Vermont*). Dziewczyna jest przekonana, że umiera, ale ponowna wizyta u lekarza weryfikuje te obawy: dziewczyna jest cała, zdrowa i… w sumie nie wie, z czego się cieszyć, bo wolałaby już otrzymać 200 dolarów**, polecieć do Nowego Jorku i się wyszaleć, bo w Warsaw i tak nic na nią nie czeka.

Tutaj pojawia się właśnie Wally, który o niczym nie wie, podziwia Hazel za jej odwagę wobec zbliżającej się śmierci i dlatego napisze o niej artykuł. I wszystko to jest szczere! Oboje trafiają do Nowego Jorku, gdzie wita nas nie tylko 1937 rok, ale też tworzenie amerykańskich filmów z 1937 roku: to świat nieprzyzwyczajony jeszcze do ludzi, którzy mają już zaplanowany nekrolog. Całe miasto jednoczy się w uczucie do Hazel Flagg w iście przytłaczającym stylu. Dość powiedzieć, że Hazel otrzymuje klucze do miasta, a w planach jest jeszcze ustanowienie święta narodowego na jej cześć. Mały i nieszkodliwy numer szybko wymyka się spod kontroli, nikt nie mówi o niczym innym niż nasza bohaterka, wszyscy na nią patrzą, a ta przesada sprzyja komizmowi. Humoru nie ma tutaj za bardzo w dialogach czy slapsticku, ale w samej konstrukcji fabularnej i kolejnych absurdach, które wynikają z tego prostego pomysłu. Co najbardziej zaskakujące – to finał był naprawdę sensowny! Obraca całą historię w coś więcej, dodaje nawet nieco szlacheckiego rysu wszystkim bohaterom. Robi swoją robotę tak dobrze, że wręcz grozi zbytnią pompatycznością – ale i tego udaje się uniknąć. Szczęśliwie się skończyło jest właśnie tym: małym, uroczym filmem dla poprawy nastroju.

*fikcja literacka, chociaż po prostu dziwna – bo miasteczko Warsaw jest naprawdę w USA, po prostu w stanie Nowy Jork, ponad 600 kilometrów od Vermont. Cóż, mi dowiedzenie się tego zajęło 20 sekund, ale w 1937 roku Internet chodził trochę wolniej – albo nie chcieli, żeby Amerykanie z nowotworem jechali do Vermont po 200 dolarów?
**tyle Warsaw daje umierającym obywatelom; jeśli dobrze liczę to jakieś 66 tysięcy złotych dzisiaj;
https://mubi.com/pl/showing/nothing-sacred

Tak zwane kariatydy (1984) ★★★★ Jeden z moich ulubionych filmów Agnes Vardy. Dwunastominutowy dokument, który zaskakuje jej umiejętnością do obserwacji. Najlepszy przykład na słuszność twierdzenia: „po prostu weź kamerę i kręć”.
https://mubi.com/pl/showing/the-so-called-caryatids

Scenes from Allen’s Last Three Days on Earth as a Spirit (1997) ★★★★ Filozofia Mekasa musiała chyba polegać na prezentacji życia bez żadnych zmian reżyserskich. Pokazaniu tego widzowi, żeby ten sam mógł się z tym zmierzyć. Tutaj, zgodnie z tytułem, oglądamy czyjąś śmierć. Nie wiemy, kim jest Allen (za Wiki: był poetą), ale widzimy, jak leży. Wiemy, że niedługo umrze. Lekarz tak powiedział, więc wiele osób przyszło do domu Allena, żeby go pożegnać, wykonać obrządki religijne. Tak, widzimy też fioletowych ludzi (znaczy, w NYC nie są fioletowi) przyjeżdżających po ciało. Widzimy pakowanie ciała i odwożenie do prosektorium. Widzimy stypę. Całość trwa nieco ponad godzinę i czułem się naprawdę dziwnie, oglądając to wszystko. A mówi to osoba, która była w pokoju z obcym, martwym człowiekiem i też widziałem, jak go przygotowywali do zabrania przez fioletowych. Tamtym wydarzeniem się przejąłem i nagrałem o tym podcast, ale oglądając dokument Mekasa, byłem obojętny, więc byłem między innymi zły, że Mekas tak trywializuje zjawisko śmierci, pokazując mi coś takiego i nie dając żadnego emocjonalnego kontekstu. Między innymi, bo przecież o to właśnie w tym chodzi: o obserwowanie własnej reakcji na to, co oglądam; o zastanawianie się, czy w ogóle powinienem to oglądać albo, czy powinno się to rejestrować. Końcowa stypa z kolei ma w sobie wiele ulgi i wydaje mi się, że powinno się to obejrzeć, żeby wiedzieć, jak to jest kogoś stracić i pogodzić się z tym, zanim to nas spotka naprawdę. Ot, wiele przemyśleń. Mekas w formie. Produkcja, której nie idzie ocenić, polecić, odradzić, zarekomendować czy coś innego. To kawałek sztuki, w ten lub inny sposób. Nic mi innego nie zostaje, jak tylko zacytować Toma Haverforda: „A piece of art caused me to have an emotional reaction. Is that normal?”.
https://mubi.com/pl/showing/scenes-from-allen-s-last-three-days-on-earth-as-a-spirit

Le petit soldat Zolnierzyk

Żołnierzyk („Le Petit Soldat”, 1963) ★★★ Drugi film Godarda i pierwszy, w którym podejmuje tematy polityczne: opowiadając o młodym człowieku chcącym zaangażować się w konflikt algierski. Otrzymujemy film, który wydaje się twórczą podróżą – jakby Godard na bieżąco uczył się, jak robić filmy, jak zrealizować konkretne sceny bardziej wymagające od chodzenia z kamerą za dwojgiem aktorów na ulicy (np. tortury). To też tytuł, który chce być zaangażowany, chce coś powiedzieć, ale tylko tyle właśnie mówi: że chce coś powiedzieć. Widzę raczej film, w który nie weszło wiele przygotowania, jedynie chęci apatycznej osoby. Wtedy w Europie widać nie mieli problemu z pozwalaniem robić filmów z takim zapleczem. Dzisiaj trzeba udowodnić, że się umie zrobić film, zanim ci na to pozwolą, wtedy można było kręcić kilka na rozgrzewkę.
https://mubi.com/pl/showing/le-petit-soldat

Bez dachu i praw („Sans toit ni loi”, 1985) ★★★ Przykład filmu opartego na faktach, gdzie wrzucono wszystkie fakty, jakie mieli, zamiast jakoś to ułożyć w pewien kształt – ale widziałem ten tytuł prawie 4 lata temu.
https://mubi.com/pl/showing/vagabond

Kronika Anny Magdaleny Bach („Chronik der Anna Magdalena Bach”, 1968) ★★★ Biografia Bacha zamknięta na wszystkich, którzy już go nie uwielbiają, ponieważ całość składa się w 95% z oglądania, jak muzycy grają muzykę Bacha. Ta biografia to w zasadzie koncert i tyle. Pozostałe 5% to gadanie po angielsku z OFF-u z ciężkim niemieckim akcentem (bez napisów!), co tylko męczy. Reasumując: fani Bacha będą zadowoleni, cała reszta wyłączy po 10-20 minutach.
https://mubi.com/pl/showing/chronicle-of-anna-magdalena-bach

Machorka-Muff (1963) ★★★ Krótki metraż o tym, że politycy w Niemczech handlują przysługami – nawet po zakończeniu 2 wojny światowej. Kostium gestapo nieco dodaje, ale niewiele zmienia w ogólnej wymowie tej produkcji.
https://mubi.com/pl/showing/machorka-muff

The Patriot Game (1978) ★★★ Dokument o okresie „Sunday Bloody Sunday”, który pokazuje stronę irlandzką całego wydarzenia. Media nie były uprzejme tego zrobić, więc jeden Irlandczyk chwycił za kamerę i pokazał, jak jego rodakom spuszczany jest łomot na ulicach. I to w zasadzie tyle, bo cała reszta wartość tego dokumentu jest raczej wątpliwa: zobaczyłem tu głównie konflikt dwóch niezbyt mądrych grup. Jedna grupa nie bardzo umiała rządzić, druga nie bardzo wiedziała, czego chce od rządu i niewiele wiedzą o tym, co oznaczają słowa, których używają. Jedna babka oczekiwała np. żeby rząd stworzył miejsca pracy. Równie mądre co żądanie skrócenia kolejek do lekarza, ale roszczeniowa postawa raczej nie ma limitów. Ktoś inny gada o wyrwaniu się spod tyrani kapitalistów, a ja zachodzę w głowę, jak kapitalista może kogoś tyranić. Na koniec jeszcze jeden gość udziela wywiadu i mówi, że jedynym ratunkiem dla kraju jest socjalizm, a ja zastanawiam się, czy on wie, czym socjalizm jest? I czy mówi tylko w swoim imieniu, czy wszystkich walczących? To największy zarzut tej produkcji: zobaczyłem masę osób krzywdzonych przez władzę. Usłyszałem opowieści osób skrzywdzonych o tym, czego kamera nie mogła zarejestrować. I na to nałożono interpretację, którą powinienem przyjąć, chociaż twórcy nie dali mi wystarczająco informacji, abym mógł sam sobie odpowiedzieć na pytanie, co powinno być rozwiązaniem tego problemu.
https://mubi.com/pl/showing/the-patriot-game

Guava Island

Guava Island (2019) ★★★★ Ekipa od „Atlanty” nakręciła średni metraż z Rihanną. Śpiewają, tańczą i celebrują życie. Akcja tego filmu rozgrywa się na małej wyspie, która według legend miała być domem bogów wolnym od wojen i miłości. To ciepły i relaksujący film. Trudno mi nie lubić produkcji, w której główny bohater decyduje się napisać piosenkę tam piękną, jak jego ukochana. Więcej pisałem tutaj: http://garretreza.pl/guava-island/
https://www.primevideo.com/region/eu/detail/0MRX5JGS7TX6RKG1WHSDU9BYAL/ref=sr_def_c_unkc__1_1_1?sr=1-1&qid=1555221155

HBO GO z kolei zaskoczyło mnie, dodając „Genezis„. Film z Berlina 2018, który miałem szansę obejrzeć na Dwóch Brzegach rok temu. Film ten ominął polskie kina, ale HBO GO umożliwia powszechny seans. Tak o tym tytule pisałem rok temu: „Z całą pewnością solidny i udany tytuł. Punktem wyjścia jest fala zabójstw Cyganów na Węgrzech sprzed kilku lat. Nie na tu analizy lub faktów historycznych, widz otrzymuje tylko historię trzech osób, których los połączył z tamtymi wydarzeniami. Fabuły to naprawdę znakomite – bogate, różnorodne i przede wszystkim bardzo filmowe. Szczególnie spodobało mi się element budowania wspólnoty pomiędzy trójką bohaterów – każde dużo milczy, schodzi pod wodę, aby zaznać spokoju, mają relacje z psami itd. Zostaje tylko pytanie, co twórca chciał przekazać swoją produkcją?

Genesis

Bo albo mówią nic, albo mówią takie banały, że nie biorę ich pod uwagę. Jeśli się mylę, to „Genesis” opowiada o tym, że przemoc rodzi przemoc. Albo, że Cyganie to też ludzie. Ambitne rzeczy, bez dwóch zdań. Dopiero w scenie przed sądem, gdzie tłum obywateli wyrażał dziką agresję, zobaczyłem „coś więcej„, ale było już za mało czasu. Ten seans syci, chociaż zapewne jest pusty.” Sam dałem cztery gwiazdki. ★★★★

Poza tym na HBO GO pojawiło się W głowie się nie mieści (powszechnie uwielbiana animacja Pixara o emocjach sterujących ludźmi), Ducktales: Woo-oo! (dobrze oceniana nowa wersja Kaczych opowieści), The Disaster Artist oraz Gra wstępna Takeshi Mikee, którą chyba lepiej będzie powtórzyć.

Netflix w kwietniu udostępnił przede wszystkim To z 2016 roku (horror na podstawie legendarnej prozy Kinga; raczej chwalony, chociaż ja wolę wersję telewizyjną), The World’s End (moja ulubiona komedia Edgara Wrighta!), Les Miserables z 2012 roku (idealna okazja, żeby rzucić okiem na ten tytuł, bez przymusu zostanie do końca tego długiego i nie najlepszego, ale wciąż wartego uwagi tytułu), Jaś Fasola: Nadciąga totalny kataklizm (bardzo lubię ten tytuł, od zawsze!), klasyczni GoodFellas, Kramer vs Kramer, Cube, czy Prestiż. Dodali też Jestem mordercą, które chętnie nadrobię… Na Ninatece, gdzie jest za darmo.

Najważniejsza premiera to Our Planet, czyli kolejny z serii przepięknych dokumentów przyrodniczych BBC z narracją Davida Attenborougha. Produkcja ta podbija serca widzów na całym świecie, ale ponoć prezentuje dokładnie to samo, co Planeta Ziemia i reszta wcześniejszych dokumentów z serii: ładne, przepiękne… I tyle. Ja jestem obojętny, chociaż pewnie rzucę okiem.

Chili pozwala teraz obejrzeć takie nowości jak Three Identical Strangers, Mary Poppins Returns, Fahrenheit 11/9, Spider-Man: Into the Spider-Verse i Bumblebee„. Wybierzecie coś?

Teraz czas na maj, czyli dla mnie będzie to HBO GO. Dokończę Legendy Korry i Doom Patrol, zacznę drugi sezon Killing Eve, ósmy Gry o tron, piąty iZombie… A potem się zobaczy, jeśli starczy czasu.