Różowa Pantera kontratakuje („The Pink Panther Strikes Again”, 1976)

Różowa Pantera kontratakuje („The Pink Panther Strikes Again”, 1976)

19 kwietnia 2018 Komedia 0
pink panther
Henry Mancini & Blake Edwards
Peter Sellers & Herbert Lom
Forsujemy zamek & To twój pies? & Bycie dentystą

Nienawiść Dreyfusa do Clouzota osiągnęła szczyt – po trzech latach terapii pierwszy nadal pała nienawiścią do drugiego. Chce go usunąć z powierzchni ziemi.

Możliwe, że ta część najbardziej zapadła mi w pamięci. Potyczki z Kato, numer w sali gimnastycznej, „W moim pokoju jest piękna blondynka i trup w wannie„, finał na zamku… Komedia to zaprawdę przednia. Blake Edwards nadaje żartom odpowiedni rytm, u niego wszystko zamyka się w obrębie całej sceny. Rozmieszcza punkty zapalne wokół aktorów, nie cuduje z ujęciami kamer – wszystko trzyma prosto, nie nadużywa cięć montażowych zmieniających perspektywę. Ta często jest taka sama, dzięki temu aktorzy mają możliwość i przestrzeń, aby wczuć się w żart. Pomiędzy gagami jest trochę czasu, żeby nie przytłoczyć widza, żeby każdy uśmiech odpowiednio wybrzmiał – zawisł w powietrzu, zabłysł i stanął z boku, obok wcześniejszych. Bardzo charakterystyczny i wyjątkowy styl komediowy.

Warsztat twórców można chwalić, ale ponownie – tak jak pisałem przy okazji pierwszej części – jest to komedia, której nie można obronić, jeśli po prostu jej nie łapiesz. Oglądasz i nie śmiejesz się – nie ma siły na tym świecie, która przekona cię, aby lubić ten film i tyle. Osobiście bardzo szanuję tę serię i z radością do niej wróciłem, w moim serduszku zawsze będzie mieć pięć gwiazdek.

Swoją drogą okazuje się, że absolutnie całe „Twin Peaks” zostało, ekhem, zainspirowane końcówką tego filmu. U Lyncha nie ma nic, co nie znalazłoby się w finale tego tytułu. Takie jaja…