Popiół i diament (1958)

Popiół i diament (1958)

13 lutego 2014 Drama 0
popiol i diament plakat
Andrzej Wajda
Powojenna Polska

8 maja 1945 roku, Polska. Następne 24 godziny dla bohaterów za chwilę zostanie ustawione: drogą ma przejeżdżać dyrektor komunista, Szczuka. Maciek Chełmicki bierze udział w zamachu na jego życie. Później okazuje się, że przypadkiem zabił dwóch szarych pracowników cementowni. 

Gdy zatrzymuje się w pensjonacie, przez okno z bloku naprzeciwko zobaczy rozpacz dziewczyny jednego z nich. W międzyczasie tuż obok rozpoczyna się uroczystość z powodu zakończenia wojny. Zjawia się tam między innymi nowo mianowany minister. Oraz Szczuka. Zadanie trzeba będzie dokończyć, tylko opóźnienie rozbudza przeróżne dylematy…

Pierwsze wrażenie jest… ujemne. To wszystko jest zrealizowane tak pokracznie, że zadziwia. Ludzie umierają w przerysowany sposób, scena zasadzki jest sztuczna (Maciek strzela w drogę i tam są efekty tych strzałów, ale to samochód 10 metrów z boku zostaje niby trafiony; kierowca wstaje i niby to oznacza, że dostał kulkę). Trochę później jest ta scena w recepcji, postać rozmawia przez telefon na pierwszym planie, w tle widać Szczukę wchodzącego do środka. Maciek patrzy się na niego. Cięcie. Teraz Maciek siedzi z nosem w gazecie, słyszy głos Szczuki, kładzie gazetę, odwraca się i jest w szoku, bo widzi Szczukę! Takie dziwne to jest, zwykle takie rzeczy zauważa się po iluś seansach, a tutaj nawet nie trzeba cofać, by się upewnić, to po prostu widać.

Do tego to usymbolizowanie wszystkiego… Z czasem jednak zacząłem akceptować tę stylistykę. Mam w pamięci, jakie wtedy były warunki w kraju, i że to był jeden z pierwszych tytułów podejmujących rozrachunek z drugą wojną. To i tak tytuł zaskakująco otwarcie atakujący komunizm, ale jednak większość przekazu to symbolika. Nie ma tu normalnych postaci z krwi i kości, każda na pierwszym planie to romantyk martwiący się o ojczyznę, główny konflikt filmu to Polacy zabijający Polaków; kobieta, w której Maciek się zauroczy, jest tak naprawdę Legionem wszystkich kobiet, których ukochani są patriotami ginący w tym konflikcie, a cała struktura ugina się od stylistyki podchodzącej pod poetycki realizm. To wszystko działa, bo układa się w spójną, przejrzystą całość – bardzo obszerną oraz spełnioną. Jakby nie patrzeć, filmowi udało się ująć nastrój i napięcie tamtych czasów, przekazując więcej niż widać. „Popiół i diament” był tym, czego wtedy widownia potrzebowała. Wajda – wieszcz narodu.