Podsumowanie filmowe 2014

Podsumowanie filmowe 2014

13 października 2019 Blog 0
wish i was here

Ostatnia aktualizacja: październik 2019

NAJLEPSZE FILMY ROKU

whiplash

Miejsce 1: "Whiplash" (Drama)

Pozwala uwierzyć, że sztuka może być obiektywna, że można w niej osiągnąć ideał, dążyć do niego i być coraz lepszym i lepszym. Samo bycie artystą nie jest osiągnięciem, nie ma też za to żadnej większej nagrody oprócz szacunku do samego siebie. Nie było dla mnie ważniejszego filmu w tym roku. Zdecydowane miejsce pierwsze.

boyhood

Miejsce 2: "Boyhood" (Coming of Age)

Naprawdę jestem wdzięczny, że ten film istnieje. Dorastanie ukazane jako jeden moment, stały punkt zawierający piękno i wspomnienia złożone z momentów ni to pięknych czy wartych wspominania. Uniwersalny film, ale też osobisty, dla każdego w inny sposób. I to chyba najbardziej niezwykłe w nim. Warty przeżycia na różnych etapach życia. Żałuję, że nie widziałem tego obrazu jako nastolatek – a nie mogę tego powiedzieć o pozostałych tytułach z listy (z wyjątkiem Whiplash).

Cos za mna chodzi it follows 2014

Miejsce 3: Coś za mną chodzi ("It Follows") Psychological Horror

Czułem się jak bohaterka tego horroru. Musiałem uwierzyć w ten świat, nauczyć się w nim żyć i go zaakceptować… Oraz zrozumieć. Straszny film – również dlatego, że taki smutny. I jak pięknie sfilmowany!

what if poster 2014

Miejsce 4: Słowo na M ("What If") Romantic Comedy

Chciałbym, żeby ludzie rozmawiali w prawdziwym świecie tak, jak robią to w tym filmie. Życie byłoby wtedy piękniejsze, wszystko byłoby lepsze. Każda kolejna scena sprawia, że się uśmiecham. I mam ochotę oglądać od nowa. I uśmiechać się dalej.

magical girl 2014

Miejsce 5: Magical Girl (Thriller)

Chciałbym, żeby więcej powstawało filmów tak zaskakujących i wypełnionych takim czarnym humorem.

Poczatek plakat

Miejsce 6: Początek ("I Origin") Indie & Drama

Wyjątkowa przygoda filmowa. Co chwila kończy się jedna historia i nagle okazuje się, że ten film jest tak naprawdę o czymś innym. Wchodzimy głębiej i głębiej, poznajemy nowe warstwy i coraz bardziej toniemy w kobiecych oczach. O tym w końcu jest ten film: o patrzeniu w kobiece oczy. I coraz częściej podczas rozmów z przypadkowymi ludźmi słyszę, że to ich ulubiony film w ogóle. Niby takie niecodzienne indie, a jednak zdobywa popularność. Niezwykła sprawa.

Ewolucja planety malp 2014 dawn of the planet

Miejsce 7: Ewolucja planety małp ("Dawn of the Planet of the Apes") Drama & Adventure

Kontynuacja, która wynosi serię na wysoki poziom, którego nikt nie mógł przewidzieć. Oto widzimy świat pozbawiony łatwych odpowiedzi i złych bohaterów – a raczej dwie grupy walczące o przetrwanie. Dramat pełen napięcia – z powodu świadomości tego, że ta sprawa nie skończy się szczęśliwie. Jest więc sporo wspólnych punktów między Ewolucją i Żołnierzem, ą kolejność wynika z siły obu tych produkcji. Marvel z zasady opowiada historie pozbawione większych konsekwencji, za to Ewolucja nie bała się doprowadzić do wojny w trzeciej części serii.

frank

Miejsce 8: "Frank" (Drama)

Ważny dla mnie film, ponieważ opowiada o artyście, który umie grać na instrumencie, chce być artystą, ale musi pogodzić się z tym, że… to chyba nie dla niego. Świetne postaci, świetne oryginalne piosenki, świetnie wykorzystana tytułowa postać i jego maska, a także doskonały finał. Ostatnie pięć minut, ta piosenka, ta butelka na blacie baru…

Winter Soldier 2014

Miejsce 9: Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz ("Winter Soldier") Action & Superhero

Z perspektywy czasu widać, że to typowy film Marvela, ale z tych lepszych: podjął ryzyko, opowiedział niezłą historię i dostarczył kupę swietnych scen akcji. Po seansie byłem nakręcony i chciałem oglądać jeszcze raz.

Gdybym tylko tu 2014

Miejsce 10: Gdybym tylko tu był ("Wish I Was Here") Indie & Drama

Podobnie jak Frank, film Zacha Braffa opowiada o akceptacji. W tym przypadku –  że jest się w takim wieku, w którym zostaje tylko się pogodzić z tym, kim się jest. A nie jest to łatwe. Trzeba pożegnać rodziców, pogodzić z żoną, znaleźć kontakt z dziećmi i… cóż, pamiętać o samym sobie. Miły film.

Również warte uwagi: Kalwaria, Bogowie, Marnie. Przyjaciółka ze snów, Na skrzyżowaniu wichrów, Mama, Mocna kawa wcale nie jest taka zła, The Raid 2: Infiltracja, Grand Budapest Hotel, Birdman, The Strongest & Until Death Do Us Apart (nowele z „Dzikich historii”)

NAJLEPSZE SERIALE ROKU

Leftovers season 3 poster

Miejsce 1: Pozostawieni ("Leftovers", sezon I) Drama

Pozostawieni są dla mnie jedynym arcydziełem w historii kina – żaden inny tytuł nie wykorzystuje języka filmowego do opowiadania o człowieku tak, jak robi to ten serial. Nie mogło być innego wyboru na pierwsze miejsce.

the knick

Miejsce 2: The Knick (sezon I) Period Drama

Przełom wieków, narodziny nowoczesnej medycyny i zmiany wśród ludzi na każdym poziomie. The Knick to w zasadzie jeden długi film, który w każdej kolejnej scenie jest kontynuowany i pchany do przodu. Jest to serial kostiumowy, ale kostium jest użyty po to, by zbudować fascynujący świat, którego kolejne małe szczegóły w tle aż chcę odkrywać i poznawać. Bohaterowie co do jednego są zbudowani w znakomity sposób. Sceny operacji pozbawione muzyki pełne napięcia! Muzyka! Aktorstwo! Potraktowanie tematu rasizmu, kapitalizmu, feminizmu, religijnych, rewolucji naukowych takich jak adrenalina, prezerwatywy, psychologia, leczenie przepukliny, kiły… Mechatronika! Gore! Efekty specjalne! Praca kamery! Scenografia! Ech… Wszystko. Uwielbiam wszystko w tym serialu.

Wodogrzmoty Male Gravity Falls

Miejsce 3: Wodogrzmoty Małe ("Gravity Falls", sezon II) Adventure

Zabawa się skończyła, a jednocześnie zaczęła naprawdę. W drugim sezonie Wodogrzmoty… przestają udawać, że są tylko kolejnym serialem jakich wiele. Ostatnie 10 odcinków zaskakuje tak bardzo, że nigdy byśmy się tego nie spodziewali. Karty zostają odsłonięte, a my możemy przeżywać niezwykłą przygodę. I jestem szczęśliwy, że odkryłem ten tytuł. Jestem szczęśliwy, że gdzieś tam jest sobie Alex Hirsch, który stwierdził, że swoim serialem pójdzie dalej, że stworzy kilkupoziomowy ewenement. I dlatego daję nad Legit, które jest „jedynie” ciągiem kilku odcinków.

62767-the-legend-of-korra-the-legend-of-korra-poster

Miejsce 4 & 5: Legenda Korry (Sezon III i IV)

Dwa sezony, bo tyle właśnie wyszło w 2014 roku. Korra przypieczętowuje swoje zwycięstwo i dziedzictwo, równocześnie godząc się z tym że będzie następny dzień. A wtedy będzie kolejny problem i kolejne zwycięstwo. I to jest w porządku. Nie mogła się pożegnać z widzami przy pomocy lepszego morału. I jest mi naprawdę miło, że taką kolejność im przydzieliłem. Korra dostała już wystarczająco wyróżnień ode mnie (wygrała w końcu dwa razy tytuł Serialu Roku), a tak wygląda, jakby przekazywała pochodnię Gravity Falls.

legit

Miejsce 6: Legit (sezon II) Black Comedy

Zaskakujący wzrost formy – z serialu, który był po prostu dobry, ten wyewoluował w coś naprawdę ważnego. Komedia, która poświęca czas, aby poruszyć istotne sprawy, takie jak ogarnianie własnego życia, albo sprawienie, żeby się nie poddawać. Komedia, która pozwala stoczyć się swoim bohaterom daleko poza granicę bycia zabawnym, ale by nadal można się było śmiać. Do tego ten finał… Kurdę, ja nie powinienem przeżywać tego serialu, ale stało się inaczej. Daję pod The Knick, bo gdy przyjdzie do powtórki – The Knick powtórzę w całości, nie mam wątpliwości. Przy Legit te wątpliwości już mam. 

Również warte uwagi: Ray Donovan (S2), The Affair (S1), Olive Kitteridge (miniserial), BoJack Horseman (S1), Po drugiej stronie muru (S1), Derek (S1) Fargo (S1) Detektyw (S1)

NAJLEPSZE ODCINKI ROKU

Leftovers season 3 poster

Miejsce 1: "Guest" (Pozostawieni, 1x06)

Niezwykły odcinek, który skupia się na postaci Nory oraz tym, że czuje się ona niepotrzebna w swoim własnym życiu. Jak o tym opowiedzieć niemal wyłącznie poprzez scenariusz? Chyba tylko Lindelof mógł temu podołać. Takie odcinki trzeba wyróżniać, żeby podkreślić, do czego kino jest zdolne. I tylko ten odcinek zasługuje na takie słowa, stąd pierwsze miejsce.

legit

Miejsce #2: "Reunion" (Legit, 2x04)

Siłą rzeczy drugie miejsce musi przypaść więc do odcinka, który w kategorii moich czysto ulubionych jest w ścisłej czołówce. Wracam do Reunion naprawdę często, zazwyczaj bez żadnego powodu. Lubię po prostu każdy żart w ten produkcji i nie mogę się za każdym razem doczekać puenty. Lubię myśl przewodnią tego odcinka – zdawanie sobie sprawy, że życie mogło wyglądać całkowicie inaczej. I że ten drobny gest 10 lat temu dzisiaj nadal coś znaczy…

legit

Miejsce 3: "Honesty" (Legit 2x12)

Ten odcinek uważam za lepszy, ale ma na to wpływ przede wszystkim to, że Honesty jest finałem. Wyżej chciałem więc umieścić regularny odcinek. Niemniej Honesty to naprawdę doskonałe 22 minuty. Każdy wątek kończy się w zaskakujący sposób, zostawiając mnie głęboko przejętym o każdy detal, który właśnie zobaczyłem.

black mirror

Miejsce 4: "White Christmas" (Black Mirror, 2x4)

Ostatnie dwa miejsca i chciałem tutaj dać dwie skrajności: czystą rozrywkę w postaci Modern Family oraz bolesny dramat w postaci Black Mirror. Potrzebujemy obu tych światów, a kolejność wynika z tego, że nie chcę spychać niżej produkcji tylko za to, że są nieprzyjemne lub trudne. Czy więc chcę spychać za to, że są lekkie i przyjemne? Dyskusja na inny czas. White Christmas to brutalny i bolesny odcinek, który wręcz przeraża rzeczami, które tutaj mają miejsce. A co gorsza, do tego właśnie zmierzamy. Chcemy w końcu blokować ludzi na żywo tak, jak robimy to w Internecie, prawda?…

modern family

Miejsce 5: "Las Vegas" (Modern Family, 5x18)

Lubię ten serial i jeśli mam okazję wyróżnić go – skorzystam z niej. Las Vegas to zapewne najlepszy odcinek tego serialu, a przy tym jedna z najlepszych komedii dekady. 20 minut przezabawnego zamieszania w stylu klasycznego screwball comedy. Takie rzeczy wydają się już nie powstawać, na szczęście Modern Family zaryzykowało. I to się opłaciło. Skorzystajcie z tej okazji, żeby się pośmiać. Warto!

Również warte uwagi: „Episode 2.5” (Derek 2×5) „The Empty Hearse” (Sherlock S3) „Geothermal Escapism” (Community, 5×5), „Weekend” (Legit, 2×10) „Grounded Vindaloop” (South Park, 18×7)

REŻYSER ROKU:

Richard Linklater („Boyhood”)
David Robert Mitchell („Coś za mną chodzi”)
Wes Anderson („Grand Budapest Hotel”)
Sion Sono („Tokyo Tribe”)
Damien Chazelle („Whiplash”)

Każdy z tych ludzi zasługuje na szacunek – czy to za opening Tokyo Tribe albo finał Whiplash, ale pięć lat później nadal największe wrażenie robi na mnie realizacja filmu przez 12 lat, ta spójność wizji Linklatera! Gratulacje ode mnie.

SCENARIUSZ ROKU:

Damon Lindelof & Friends („Pozostawieni”)
Carlos Vermut („Magical Girl”)
Dan Gilroy („Wolny strzelec”)
Elan Mastai & Friends („Słowo na M”)
Damien Chazelle („Whiplash”)

Kocham dialogi Słowa na M, podziwiam strukturę Whiplash, szanuję empatię wobec antagonisty Wolnego strzelca oraz cenię sobie zaskoczenie Magical Girl, ale w Pozostawionych scenopisarstwo zostało odkryte na nowo. Wybór może być tylko jeden.

ZDJĘCIA ROKU:

Emmanuel Lubezki („Birdman”)
Mike Gioulakis („Coś za mną chodzi”)
Steven Soderbergh („The Knick”)
Todd McMullen & Friends („The Leftovers”)
Erik Pollumaa („Na skrzyżowaniu wichrów”)

Urzeka mnie nieruchome piękno Na skrzyżowaniu wichrów, ale Lubezki zabrał mnie na niewiarygodną podróż i musiał wygrać. Aż chciałoby się, żeby każdy budynek tak wyglądał, co w Birdmanie.

MONTAŻ ROKU:

Douglas Crise & Stephen Mirrione („Birdman”)
Sandra Adair („Boyhood”)
David Eisenberg & Friends („Pozostawieni”)
Tom Cross („Whiplash”)

Tysiąc trzysta cięć na minutę – i każde było potrzebne. Tom Cross podołał zadaniu. Możemy mu dziękować za jego niewiarygodną dyscyplinę.

MUZYKA ROKU:

Disasterpeace („Coś za mną chodzi”)
Michael Giacchino („Ewolucja planety małp”)
Alexandre Desplat („Grand Budapest Hotel”)
Cliff Martinez („The Knick”)
Max Richter („Pozostawieni”)

Bardzo mocne towarzystwo. I mam wątpliwości między wybraniem agresji It Follows a pięknem Pozostawionych… I wybieram to drugie. Szczególnie za sam motyw przewodni. Chaos dźwięków, w którym dwie nuty wystarczają, aby znaleźć spokój. I się ich trzymać…

AKTOR ROKU:

Dominic West („The Affair”)
Andy Serkis („Ewolucja planety małp”)
Christopher Eccleston („Pozostawieni”)
Jake Gyllenhaal („Wolny strzelec”)
J.K. Simmons („Whiplash”)

Żeby każdy aktor miał taką twarz jak Simmons, gdyby samo jej oświetlenie w odpowiedni sposób dawało tyle okazji, to mielibyśmy na ekranie inne kino. Patrzenie na niego to elektryzujące doświadczenie. Niemniej, gdyby Wolny strzelec był serialem, to coś czuję, że wyróżnienie mogłoby powędrować do Gyllenhalla.

AKTORKA ROKU:

Ruth Wilson („The Affair”)
Maika Monroe („Coś za mną chodzi”)
Eve Hewson („The Knick”)
Carrie Coon („Pozostawieni”)
Frances McDormand („Olive Kitteridge”)

Naprawdę przykro mi z powodu Ruth Wilson. Nie wygra w tym roku, w przyszłym też nie, a pewnie lepszej okazji już nie będzie mieć. Chociaż może? Na dodatek miała w tym roku wzruszającą Frances McDormand do pokonania, zanim mogłaby się zmierzyć z zachwycającą Carrie Coon. Tragedia jej postaci jest zbyt wielka, by nagradzać kogoś innego…