Moje scenariusze

UWAGA: poszukuję osoby/osób, z którą mógłbym coś zrobić.

Jako że poniższe scenariusze wymagają wiele, zanim zostaną zrealizowane, planuję na początek wziąć kilka fragmentów dialogowych z nich i przerobić na coś w rodzaju słuchowiska radiowego. Spotkać się na dowolnym komunikatorze Internetowym i odegrać scenkę.

Jeśli są jacyś chętni – w zakładce „Kim jestem?” u góry znajduje się formularz kontaktowy. Napiszcie, nawet tylko po to, by skomentować moje pomysły. Chętnie przeczytam!

"Festiwalowa miłość"

Pełny metraż & Komedia

Film o miłości do filmu. Akcja rozgrywa się na festiwalu filmowym i śledzi wakacje trzech kinomanów. Do tej pory oddawali się swojemu hobby intuicyjnie, teraz jednak coś się zmienia: zaczynają kwestionować ten fakt. Czemu tak dużo czasu poświęcają oglądaniu filmów? Co im to daje? I w końcu: czy ma to sens?

Zawarłem tu sporo swoich przemyśleć na temat kina i języka obrazu. Planowałem, aby była to produkcja, która pozwoli zrozumieć „nie-kinomanom„, jak film może być czyjąś miłością – ale też wejść w temat, zarazić tę osobę uczuciem do X muzy tak jak ja mi to się przytrafiło. „Festiwalowa…” jest produkcją mocno opartą na dialogu, dlatego starałem się, by każda scena miała w sobie coś wizualnego. To doprowadziło do tego, że proste kino dialogu jest niemal barokowe w moich planach. Do tego mnóstwo organicznych nawiązań do przeróżnych produkcji.

„Nic z tego co powiedziałem nie sprawia mi przyjemności. To w ogóle nie powinno mieć miejsca. Przecież tworzenie filmu to taka złożona i droga kwestia, powinny powstawać filmy jedynie istotne. A zamiast tego powiększa się ilość ludzi, którzy grupowo spędzają lata na tworzeniu nowego obrazu i potem nie potrafią powiedzieć, po co go zrobili. Czemu ten film powstał? Szczerze pytam. Obejrzałem go i świat wygląda tak samo albo gorzej. Czemu powstaje tak wiele filmów? Albo w ogóle: sztuki jako ogółu? Przecież to jest sztuka. Nie potrzebujemy muzyki by życie było możliwe. Potrzebujemy jej, by było godne człowieka. A zamiast tego ludzie produkują taśmowo tyle gówna, że już teraz jedna osoba nie da rady tego obejrzeć. I każdego roku powstają tysiące kolejnych. A ile z nich jest wartych tego, by je zobaczyć? Jedno? Przecież to dzieło życia tych ludzi. Oni pracowali nad nim ciężko, uczyli się rzemiosła, wkładali w swoją pracę rozum i serce. To sztuka. Powinienem czuć zaszczyt gdy słucham nowej płyty albo gdy wchodzę na salę kinową. Zamiast tego odczuwam zmęczenie.”

"Kara ludzka"

Pełny metraż & Thriller

Opowieść rozgrywa się w kraju, którego system sprawiedliwości opiera się nie na ścisłym zbiorze kar za określone rzeczy. Zamiast tego decyzja o karze przypada do ofiary. Jaką i czy w ogóle chce wymierzyć. To sprawa wyłącznie jej sumienia.

Dwie kobiety. Sylwia i Jowita. Pierwsza potrąciła drugą samochodem będąc pod wpływem alkoholu. Jowita jest teraz sparaliżowana do końca życia i decyduje się łamać nogi Sylwii. Gdy te zrosną się – złamie je ponownie.

Kara ludzka” jest sporą dyskusją na temat sprawiedliwości i na ile ona jest możliwa, na ile można w ogóle zadośćuczynić za swoje błędy. Niezależnie od wyniku – trzeba pamiętać o jednym – że ponosimy odpowiedzialność za to, co robimy.

– Mnie od lat męczy taka kwestia – dajmy na to, byłaś terroryzowana w szkole przez rówieśnika. Mija 10-15 lat i dochodzi do spotkania po latach wszystkich absolwentów. Przychodzisz przygotowując się na najgorsze. Spotykasz dawnego nemezis i okazuje się, że on przez te wszystkie lata poszedł po rozum do głowy, dojrzał i… I co teraz? Jak go ukarać? Jak mu oddać za szkolne lata, w czasie których niszczył ci życie?
– Nie wiem. Nie wiem, co powiedzieć.
– Ja też, Sylwio. Ja też.

"Najlepsze lata życia"

Pełny metraż & Coming-of-Age

Szkoła i jej wpływ na młodego człowieka, od podstawówki aż okres dorastania. Śmianie się z absurdów aż do momentu, kiedy przestają one być zabawne, bo czas się skończył – i wtedy rozlega się cisza. Mój bohater odkrywa prawdę by potem przerazić się, że nie odkrył niczego nowego. Prawdy te są znane i akceptowane. Ja zadaję pytanie, czy mój bohater jest na tyle silny, by coś z tym zmienić, czy też zamienić tylko w następne żarty i własne dzieci wysłać do miejsca, które nienawidzi.

"Miłość jest tylko jedna"

Pełny metraż & Obyczajowy

Tutaj jest dosyć luźno, bo mam pierwszą i ostatnią scenę, ale poza tym jeszcze nie decydowałem się na nim konkretnego.

Wiem jedynie, że to będzie medytacja nad relacjami międzyludzkimi we współczesnym świecie, który zdaje się zaprojektowany do tego, byśmy nigdy się nie poznali nawzajem.

"Ostatnia noc w Twisted River"

Adaptacja & Obyczajowy

Połowa XX wieku. Samotny ojciec ucieka wraz ze swoim synkiem przed pracownikiem policji, bo mały przez pomyłkę zabił pewną kobietę.

Twisted River” to jedna z moich ulubionych książek i już podczas czytania miałem w oczach zarys fabuły adaptacji, jednak nigdy nie wyszedłem poza początek. Nie myślałem o tym. To było dla mnie tylko ćwiczenia i pamiątka na przyszłość, jak taka adaptacja ode mnie mogłaby wyglądać. Przerobiłem pierwsze 120 stron w około 20 zapowiadając przy okazji przyszłe wydarzenia i jak widzę ich ekranizację (książka opowiedziana jest raczej poza czasem, jednocześnie wszystko się dzieje).

"Trzecia wojna światowa"

Pełny metraż & Czarna komedia

Wyobrażam sobie, że pewnego dnia ktoś oglądając program polityczny zawoła „No i co z tego?” i będzie chciał odpowiedzieć na to pytanie samemu. „Trzecia wojna światowa” to historia wszystkich zwykłych ludzi, którzy przestali się wkurwiać na świat dookoła – i zaczęli reagować agresją pełni pasji.

Przemoc w tej historii pełni funkcję zapalnika i przypomnienia, dzięki któremu ludzkość przypomina sobie, do czego jest zdolna. Nie muszą godzić się na to, co zastali. Mogą reagować, wpływać i zmieniać. Moi bohaterowie w „Trzeciej wojnie światowej” odzyskują władzę nad swoim życiem.