Horrory

Nie będę się tu za bardzo przyglądać, co jest horrorem, a co nie. Jeśli tak pisze w Internecie - niech im będzie. Poniżej znajdziecie zbiór moich krótkich opinii o horrorach, które już widziałem. Nie wszystkie, to w końcu nowy blog, zanim wszystko tu wrzucę, to trochę czasu minie - ale postarałem się, żeby już w tym roku było z czego wybierać.

★★★★★
The Haunting of Hill House

Nawiedzony dom na wzgórzu (2018)

Psychological Horror ; Haunted House

Smutne wydarzenie zmusza pewną rodzinę do stawienia czoła wydarzeniom, które miały miejsce blisko trzy dekady, kiedy to wprowadzili się do nawiedzonego domu.

The Haunting of Hill House to horror sumienia, opowiadający o ludziach, którzy popełnili błędy – czasami z niecierpliwości, czasami z niewiedzy, czasami z uprzedzenia. Nie mamy do czynienia z ludźmi skrzywdzonymi przez dom – raczej z ludźmi, na których mroczne siły żerują, ponieważ zostali skrzywdzeni.
z archiwum x

Home ("Z archiwum X", 4x02, 1996)

Body Horror

Ten serial miał mnóstwo idealnych odcinków na Halloween, ale Home pewnie i tak jest najlepszy.

Małe miasteczko liczące kilkuset mieszkańców i jedna rodzina, która trzyma się z dala od pozostałych. Mulder i Scully są na ich tropie. Home jest po prostu niepokojący. Nigdy nie pokazuje bezpośrednio tego, co jest główną zagadką. Tajemniczy rytuał na początku obserwujemy w półmroku, a jej uczestników w ujęciach profilowych. Wspomnianą rodzinę widzimy tylko z odległości. Narracja jest skupiona przez cały czas, bezbłędnie budując napięcie. Historia szokuje i wywołuje wstręt. To seans wyjątkowo brutalny jak na telewizję – w końcu wszystko zaczyna się od zamordowania niemowlaka, a potem poziom wcale nie opada. Mocna rzecz!

day of the dead

Dzień żywych trupów ("Day of the Dead", 1985)

Zombie ; Post-Apocalyptic

Mały obóz i kilka osób bez wiedzy o tym, czy ktoś poza nim jeszcze żyje na tym świecie opanowanym przez zombie.

Tak naprawdę nie ma tutaj fabuły. Są ludzie i ich życie, jakieś rzeczy się dzieją i następują po sobie, ale koniec końców nie mamy zielonego pojęcia do czego ta produkcja prowadzi. Każda scena jest jakąś niespodzianką, a niepokojące napięcie towarzyszy nam cały czas. Wiemy, że wybuch może nastąpić w każdej chwili, w końcu ile można tak siedzieć w bazie podczas inwazji zombie z myślą, że jesteśmy jedynymi żywymi ludźmi na świecie? Wśród tych ludzi wyjątkiem jest nasza główna bohaterka – ostatnia dorosła osoba na świecie? Reszta łatwo traci nerwy, ale w przeciwieństwie do wielu innych produkcji o zombie, oni nie byli po prostu debilami. Byli ludźmi, których sytuację omówiono zaskakująco barwnie i jesteśmy w stanie ich zrozumieć. Plus – te efekty specjalne!

wioska przekletych

Wioska przeklętych („Village of the Damned”, 1960)

Psychological Horror ; Science Fiction

Małe brytyjskie miasteczko nagle zostaje odcięte od reszty świata. Nikt nie może tam wejść, bo traci przytomność. Po paru godzinach problem znika, wtedy zaglądamy do środka – okazuje się, że wewnątrz również wszyscy byli nieprzytomni. Jak jeden mąż, padli na glebę w tej samej minucie. Co się stało? Jaka jest tego przyczyna? I dlaczego tego dnia wszystkie kobiety w miasteczku zaszły w ciążę? Odpowiedzi są niejasne, trudne w uzyskaniu i często będą opierać się na domysłach. „Wioska…” to tak jakby pełnometrażowy odcinek „Twilight Zone”, ale w stylistyce klasycznego horroru psychologicznego, w którym największe obawy wywołuje niepewność oraz nieznane.

Oculus

Oculus (2013)

Psychological Horror ; Haunted House

Dorastające rodzeństwo próbuje dojść do prawdy na temat swojego dzieciństwa.
 
Cholernie inteligentny horror oparty o niepewności. Czy to, co widzimy, dzieje się naprawdę? Jeśli nie – to efekt tylko choroby psychicznej czy też traumatycznego dzieciństwa? Horror osobisty, bazujący na kwestionowaniu rzeczywistości oraz zwątpieniu oraz sumieniu.
u progu tajemnicy

U progu tajemnicy ("Dead of Night", 1945)

Psychological Horror

Klasyczny horror. Czarno-biały, z tanim aktorstwem, staroświeckim poczuciem humoru i historiami… 
ale działa.

Kobieta w czerni

Kobieta w czerni ("The Woman in Black", 2012)

Gothic Horror ; Haunted House

Początek XX wieku. Młody adwokat poznaje tajemnice starej posiadłości.

Jeden z najmocniejszych przedstawicieli gatunku gothic horror. Scenografia, atmosfera, kostiumy, kolorystyka – wszystko jest tu bezbłędne. Na szczególną uwagę zasługuje dwudziestominutowa sekwencja gdzieś pośrodku filmu, zrealizowana bez jednego słowa dialogu! Czyste poznawanie posiadłości i chłonięcie atmosfery. Sam film szczególnie polecam miłośnikom poznawania tajemnic oraz duchom, które zmuszają również do stawania czoła własnym problemom.

★★★★
Return of the Living Dead

Powrót żywych trupów ("The Return of the Living Dead", 1985)

Zombie ; Black Comedy

Schemat znany – grupa niewydarzonych bohaterów w sytuacji, w której dochodzi do rozprzestrzenienia się wirusa przemieniającego ludzi w zombie. Realizacja także znajoma – niepoważna sytuacja zaczyna być poważna, dzięki czemu z jednej strony mamy więc przerysowanie zachowujących się ocalałych, stojących w obliczu jak najbardziej realnego zagrożenia. Efekt? Bawi, jakby Powrót żywych trupów odkrył tę magiczną formułę, ale tak przecież nie było. Mimo to ma wszystko: humor, rewelacyjne efekty specjalne (mechatronika!), lekkość, świeżość oraz rewelacyjne zakończenie. Naprawdę trzeba zobaczyć!

egzorcysta

Egzorcysta („The Exorcist”, 1973)

Supernatural Horror

Dziewczynka opętana przez demona i jej matka, która musi zaakceptować, że nieczyste rzeczy są częścią jej świata. Prekursor bardzo ważny dla nurtu horroru. Tytuł pozbawiony jump-scare’ów, w którym wszystko, co niepokoi, jest autentyczne i prawdziwe; to w końcu produkcja próbująca straszyć w inteligentny sposób, podchodzić swojego odbiorcę bez nabierania go.

Creepshow

Creepshow (1982)

Anthology Film, Black Comedy

Zbiór świetnych i bezlitosnych historyjek grozy. Bawiłem się dobrze!

Każda krąży w jakiś sposób wokół osoby ojca – jako męża, opiekuna lub prześladowcy. Rozstrzał podgatunkowy jest ogromny – body horror, natural horror, zombie, monster, supernatural… Każda nowelka ma też inny styl i oferuje inne atrakcje. Najbardziej lubię opowieść o rolniku, na którego farmie spadł meteoryt, ale każda jest pełna niespodzianek i warto ten worek rozwiązać samemu. Leslie Nielsen i Stephen King zaskakują jako aktorzy, Ed Harris niezręcznie tańczy, Sam Malone z „Cheers” krzyczy na telewizor…

Chyba że macie wstręt do karaluchów – w takim wypadku nie oglądajcie ostatniej nowelki. Ostrzegałem!

nieustraszeni pogromncy wampirow

Nieustraszeni pogromcy wampirów (1967)

Black Comedy ; Vampire ; Gothic Horror

Dwoje badaczy wampirów rusza na ratunek niewieście, zanim ta zostanie przemieniona w wampira.

Nie jest to poważny tytuł – przynajmniej nie do końca. Wampiry nie stanowią poważnego wyzwania, by przed nimi uciec (wystarczy pobiegać), ale wciąż są zagrożeniem i bohaterowie obawiają się ich. Akcja toczy się nieśpiesznie, niewiele też się dzieje, fabuła jest prosta i krótka. Czego więc powinniście się spodziewać? Dwóch uroczych łowców, lekko gamoniowatych i niezdarnych, czarnego humoru, sympatycznych żartów oraz atmosfery jak z typowego horroru. Scenografia wygląda bajecznie – zamek z kryptą, wszędzie pada śnieg, każde drzwi skrzypią. Wszystko wyjęte prosto z XIX wieku. Całość ma w sobie energię oraz niekomfortowe poczucie zagrożenia. Plus: w końcu ktoś użył trumny, jak należy. Rozczulający film!

opowiesci z krypty

Opowieści z krypty ("Tales From the Crypt", 1972)

Anthology Film ; Horror ; Black Comedy

To jest naprawdę dobre! Grupa dorosłych osób gubi się w labiryncie. Trafiają na niepokojącego staruszka. Konfrontacja z nim załącza opowieść o każdym z zagubionym. To będzie oczywiście jakiś krótki horror – zróżnicowany, pierwszy ma choćby miejsce podczas świąt Bożego Narodzenia – oraz zawierający w jakimś stopniu czarny humor. Zabawa jest naprawdę przednia. Jeśli widzieliście już wspomniane wyżej „U progu tajemnicy” i chcecie więcej, to za ten też się zabierzcie. Urocza, staroświecka zabawa w lekki horror.

dotkniecie meduzy

Dotknięcie Meduzy ("The Medusa Touch", 1978)

Thriller ; Mystery ; Psychological Horror

Inspektor bada sprawę zabójstwa. Odkrywa, że ofiara wierzyła, iż posiada zdolność telekinezy.

Seans warto odbyć dla samej atmosfery tego thrillera. Wypełniony jest on paranoją. Inspektor i reszta maleją z czasem, kiedy coraz trudniej jest im nie wierzyć w telekinezę, a tym samym coraz bardziej uświadamiają sobie, jak niewielką kontrolę mają nad tym, co ich otacza; jak bardzo są bezsilni wobec nowego zagrożenia.

nie oddychaj

Nie oddychaj („Don’t Breathe”, 2016)

Thriller ; Home Invasion

Grupa nastolatków włamuje się po nocy do domu ślepego żołnierza, żeby go okraść. 

Na miejscu okazuje się, że inwalida stawia opór – a to tylko pierwszy z wielu zwrotów akcji. Film trzyma w napięciu, zaskakuje i dostarcza mnóstwo satysfakcji. 

★★★
Phantasm

Mordercze kulki ("Phantasm", 1979)

Gothic Horror ; Fairy Tales

Tajemnicza istota poluje na ludzi, potrafi różne magiczne sztuczki i ma do dyspozycji tytułowe narzędzie skromnej zagłady. Na pewno jest to tytuł udany pod względem wizualnym: kostiumy, scenografia, projekty potworów – wszystko to razem z muzyką tworzy wyraźną atmosferę. Pod kątem realizacji i pomysłów na historię – tutaj jest naprawdę niewiele. Tytuł z jednej strony typowy i sztampowy, jak tylko się dało, a z drugiej potrafi zdziwić, zniesmaczyć, a nawet ekscytować samą akcją. Tytuł celujący w niewielki target, ale chyba robiący to dobrze.

Towarzystwo wilków ("The Company of Wolves", 1984)

Gothic Horror ; Fairy Tales

Dziewczynka poprzez baśnie przechodzi okres dojrzewania i uczy się o życiu.

To nie jest czysty horror, to raczej fantasy z elementami gotyckiego horroru. Przez większość czasu oglądany bajkę, bardzo kolorową – ale też w pewien sposób surową. Naiwną, ale naprawdę opowiada o konsekwencjach niewłaściwych wyborów. To wariacja na temat rozpoznawalnych motywów, które znamy od dziecka, ujęte w nowy sposób: na tyle dziwny, że musimy poświęcić chwilę, zanim zdecydujemy, jak się z tym czujemy. Ogólnie więc miła rzecz, ale nie wiem do końca, jak się wobec niej czuję.

mandy

Mandy (2018)

Vigilante

Drwal mści się na sekcie, która zamordowała mu kobietę.

Kino wolne i celebrujące każdą chwilę. Tutaj nie jest równie istotne to, co się dzieje, ale jak to pokazano. Stąd duża ilość niczego oraz bogata neonowa stylistyka i prawdziwie hipnotyzujący rytm. Obok tego mamy bohatera, który niczego sobą nie reprezentuje (w przeciwieństwie do takiego Johna Wicka, który intrygował swoją skutecznością) oraz antagonistów, którzy tylko marnują czas gadaniem. Niemniej warto – dla Nicolasa Cage’a uwalonego we krwi, uczestniczącego w pojedynku na piły mechaniczne w gęstych oparach nocnej mgły. Scena gdzieś na granicy „słowa tego nie oddadzą” oraz „brzmi lepiej, niż wyszło”. Plus King Crimson w czołówce, najwyższy czas!

Abominable Phibes

Odrażający Dr Phibes ("The Abominable Dr. Phibes", 1971)

Makijaż ; Gore ; Czarny humor

Wdowiec mści się na ludziach, których wini za śmierć swojej żony.

Zapewne tytuł ten był inspiracją dla serii „Piła”, ale nie znaczy to, że fani „Piły” znajdą tu coś dla siebie. Fabuła niestety jest jedną z tych, których opis zdradza wszystko. Bohaterowie próbują przez cały film dojść do tego, co widz już wie, więc jedyną atrakcją jest dla nas oglądanie pomysłowego makijażu oraz efektów specjalnych, rewelacyjnego brytyjskiego humoru. Chcę zapamiętać scenę, w której odkręcali nieboszczyka ze ściany, to było przekomiczne. Całość ma też dosyć specyficzną otoczkę – i nie tylko ze względu na humor i gore. Zerknąć warto, ale nic więcej. Plus Vincent Price (jego makijaż!) i Joseph Cotton.

brood potomsto

Potomstwo ("Brood", 1979)

Horror klasy B ; Gore ; Fajne potwory

Chaotyczna opowieść, ale dla kilku krwawych momentów wciąż warto. Historii nawet nie będę podejmował się streścić, bo w ogóle jej nie zrozumiałem. Aktorstwo jest marne, realizacja chwilami bardzo niepoważna (jak chyba przystało na kino klasy B). Mimo to seans będę polecać – dla scen psychologicznej analizy z udziałem widowni, pierwszego morderstwa (już pomijam, że dokonanym jakimś młotkiem dziecięcym) albo jednej z ostatnich chwil, prawdziwie okropnego porodu.

★★
La rose de fer

La rose de fer ("Night in the Cemetry", 1973)

Gothic Horror

Grupa młodych wchodzi po cmentarzu i mają zjazdy.

Wszystko zależy od tego, ile widz będzie chciał sam wypełnić. Im mniej da od siebie, tym bardziej będzie to tylko film o byciu na cmentarzu i udawaniu, że coś się dzieje, chociaż przez cały film do niczego nie dochodzi. Zapada noc, jedno z bohaterów zaczyna mówić „Nigdy stąd nie wyjdziemy”, drugi każe pierwszemu się uspokoić. Ktoś wpadnie do grobu, kamera trochę się poobraca, może nawet będzie kilka ujęć całowania się czy coś. Takie więc „Blair Witch Project” trochę.

Day of the Dead Bloodline

Day of the Dead: Bloodline (2018)

Post-Apocalyptic ; Zombie

Zupa złożona z najgorszych możliwych rzeczy w zombie-horrorach. Sprawił mi jedynie przykrość.

Tytuł bogaty w wulgaryzmy, głupotę oraz sztuczność. Znane dramaturgiczne zagrania, bohaterowie nienadający się by stawić czoła jakimkolwiek życiowym trudnościom… Każde ujęcie to nowy błąd. Ten film zasługuje, żeby znaleźć się na liście najgorszych filmów w historii. I oznajmienie tego nie sprawia mi jakiejkolwiek satysfakcji lub radości.

openhouse dom otwarty

Dom otwarty ("Open House", 2018)

Home Invasion

Horror oparty o strach przed tym, że gdy masz tzw. Open House (czyli kiedy gdy sprzedajesz dom, to ludzie przychodzą i ci chodzą po twojej własności, zanim zdecydują się na kupno) to nie wszyscy wyjdą. Pomysł więc nie jest zły, bo tak ogólnie to nie jest tragiczny film. On jest tylko źle zrobiony – nic się w nim nie dzieje, nie ma on żadnego sensu, ludzie zachowują się kompletnie nieracjonalnie (dość powiedzieć, że morderca ledwie zdążył zabić kogokolwiek, sami się prawie pozabijali), a realizacyjnie jest to jeden nietrafiony pomysł za długim. Innym problemem było dla twórców przebicie się do widza z tym, co chcieli powiedzieć. O tym, że bohaterowie między sobą mają jakiekolwiek problemy, dowiadujemy się z wielkiej kłótni, która wybucha znikąd w środku filmu. Równie dobrze mogli zacząć się pojedynkować w tym momencie na różdżki, to miałoby tyle samo sensu. Jedynym plusem jest zakończenie.