Everything Sucks! (2018)

Everything Sucks! (2018)

10 stycznia 2019 Opinie o serialach 0
Everything Sucks!
Peyton Kennedy

Misz-masz, ale całkiem sensowny. Ładna produkcja o dorastaniu i poznawaniu swej seksualności.

 

Mamy rok 1995. Bohaterowie właśnie zaczynają liceum – są geekami, chcą zaliczyć, zdobyć dziewczynę… I to właściwie tyle. Miejscem akcji jest małe miasteczko w Stanach Zjednoczonych – mają tu kółko dramatyczne, własny teatr oraz telewizję szkolną, w której co dzień przed zajęciami lecą „wiadomości” w wykonaniu uczniów. Dyrektor stara się być wyrozumiały i „na czasie”, dlatego, gdy jeden uczeń chce zrealizować film, on robi z tego wielkie wydarzenie. Wykłada fundusze i zagania uczniów na premierę, gdy tylko film będzie ukończony. Praca nad nim będzie wymagająca – bohaterowie będą musieli zrozumieć, dlaczego go robią i co to dla nich znaczy.

Nie traktujcie tej produkcji jako obrazu pokolenia, które wychowywało się w tamtych czasach albo wtedy też dorastało. Everything Sucks! jest za to naprawdę udanym obrazem odpowiadającym o dorastaniu. Trzymanie się na uboczu w przebieralni i życie nadzieją, że nikt ciebie nie zauważy; podpadanie popularnym uczniom ze starszych klas i zawieranie z nimi przyjaźni; poznawanie siebie i stawianie przed sobą wyzwań w tajemnicy przed rodzicami, którzy przestają być najbliższymi osobami w naszym życiu.

Są tu też elementy uniwersalne – internet zaczyna być powszechnie dostępny, a dzieci wychowywane są przez samotnych rodziców, którzy po raz pierwszy chcą nauczyć się języka, którym posługuje się ich latorośl.

 

Drugiego sezonu nie będzie. Co to znaczy dla was? Czy to wpływa na odbiór pierwszej serii? Czy są niezamknięte wątki? Urwane zakończenie? Nie do końca. Cliffhanger na końcu zapowiada kierunek, w jakim mogła pójść druga seria. Kierunek, który chciałbym zobaczyć. Twórcy wyraźnie też nastawiali się na to, że będą mieć więcej miejsca, więc o wielu aspektach życia ucznia nic nie mówili (szkoła w ogóle nie jest szkołą, czyli miejscem, gdzie są lekcje czy nauczyciele). To mógł być faktycznie obraz pokolenia – póki co zostaliśmy z ładną opowieścią, w której młody geek kręci film, a młoda dziewczyna poznaje swoją seksualność.

Muzyka

Wszystkie prezentowane tu utwory muzyczne znajdują się w serialu i za każdym razem był ku temu powód. Słowa momentami pasują idealnie do tego, co się działo w kadrze. Nie wstawiano ich dlatego, że ktoś na planie akurat lubił tę jedną piosenkę. Wzorowa robota!

 

Jeśli jakiś filmowy mash-up z najlepszymi scenami roku 2018 nie zaczyna się od pocałunku na scenie z Everything Sucks!, to w mojej opinii jest to mash-up niekompletny. Wszystko wtedy zagrało – uchwycono moment, w którym przysysanie się do warg drugiej osoby staje się pocałunkiem. Pierwszym w życiu – chociaż były wcześniej inne, ale ten jest tym właściwym. Ten będziemy pamiętać jako pierwszy. I ta niepewność ciągnąca się wcześniej przez wiele dni, towarzyszące podjęciu ryzyka oraz odsłonięciu się przed drugą osobą… Jednej fałszywej nuty nie znalazłem. Nie szukałem zresztą. Piękny pocałunek i pierwszy od wielu lat w kinie, a przecież kiedyś chodziliśmy na seanse tylko dla nich. Jaki był ostatni filmowy pocałunek, który pamiętacie?

 

Może ta moja opinia wydaje się niespójna, ale to tylko dlatego, że serial trochę taki właśnie jest. Na pewno jest on bezpieczny i grzeczny – wszyscy są dla siebie mili, idą na rękę jeden drugiemu, przyjaźnią się. Nie ma łobuzów, wszelkie niesnaski między postaciami to niegroźny banał, a jedyni rodzice robiący coś swoim dzieciom istnieją wyłącznie poza kadrem – czyli w domyśle. Bohater coś robi, jego matka to rozumie, a potem wszyscy wokół mówią „że jak? Moja matka na miejscu twojej matki by cię zabiła!”. Fabuła ma dziury logiczne, chociaż jest kompetentna i ma wyraźne podsumowanie. Nie czułem też drogi, przez którą przechodzą postaci. Ulegają zmianie, ale w żadnym momencie nie było to dla mnie zrozumiałe i szczere. I na koniec to tutaj jest najbardziej żenujący moment roku. A mimo to oglądałem z chęcią – bo polubiłem tych bohaterów. Oglądanie nieobecnego ojca na kasecie VHS, spontaniczne występy aktorskie w stołówce, kręcenie własnego filmu – kurde, czego tu nie lubić? Cały wątek Kate to doskonała robota i chciałbym naprawdę zostać dłużej w tym świecie, z tymi ludźmi. Wszyscy aktorzy, w większości w końcu nieletni, wykonali kawał dobrej roboty – i zasłużyli, by dostać kolejną szansę na zagranie swoich bohaterów. Jednak jeśli nawet Freaks and Geeks nie dostali drugiego sezonu, to o czym my mówimy?….

PS. W drugim sezonie bohaterowie mieli nakręcić włoski slasher. Teraz oficjalnie możemy płakać z powodu anulowania kontynuacji.