Curse of the Cat People (1944)

Curse of the Cat People (1944)

23 grudnia 2017 Uncategorized 0
curse of cat people poster
Robert Wise
Choinka & Śnieg & Duchy w ogrodzie

Mroczna baśń o samotności. Nie tylko dla najmłodszych.

Amy ma sześć lat i bogatą wyobraźnię, którą przekłada nad integrację z rówieśnikami. Jej rodzice wydają się zaniepokojeni, dzieci z czasem są coraz bardziej zniechęcone – w końcu wręcz ją odtrącają. Smuci to małą Amy, która bardzo pragnie mieć przyjaciela.

Curse of the Cat People” jest, technicznie rzecz biorąc, kontynuacją filmu „Cat People” (1942), ale jego znajomość nie jest konieczna w oglądaniu. Wspomniana jest tylko pewna postać, ale temat w żaden nie jest zgłębiany, a to nawet lepiej. W ten sposób współpracuje z całym nastrojem opowieści: tajemniczym, niepewnym i „nieznanym„. Zostawienie pewnej części tej historii poza nawiasem tylko wzmacnia to, co najważniejsze w tej produkcji: opowieść o samotności, dzieciństwie i własnym świecie. Jest coś bezpośrednio niepokojącego w dzieciach występujących w horrorach, pełniących funkcję łącznika między wymiarami – tym naszym i tym drugim, w którym czai się groźny mrok.

Nie zakładajcie jednak, że to horror jest. Nic nie jest tu wprost powiedziane, większość pozostawiono domysłowi, opierając cały ciężar emocjonalny na tym, że nie wiemy, na czym przez cały seans stoimy. Czy tajemnicze siły są tylko wyobraźnią czy też faktycznie istnieją? Czy mają nieprzychylne zamiary? Czy Amy wyjdzie na tym dobrze, czy też wpadnie w poważne tarapaty? To wygląda momentami, jak produkcja Disneya, ale nią nie jest, dlatego tym bardziej nie domyślamy się, do czego twórcy mogą się posunąć.

W drugiej połowie historia zmienia kostium – przychodzi zima, ubieranie choinki i mnóstwo śniegu. Ma to znaczenie podwójne – z jednej strony podkreśla w ten sposób, że oglądamy produkcję dla młodszych widzów. Czarno-białe kadry nagle zyskują świątecznego kolorytu, pod dom podchodzą kolędnicy, cała rodzina ogląda zdjęcia rodzinne… Z drugiej strony – ten mróz tylko dodaje chłodnego dreszczu opowieści. Warto znaleźć dla niej czas. Szczególnie, kiedy za oknem gromadzi się biały puch.

Chcecie więcej?

Zaczarowany ogród Tomka” (1999). Katowałem kiedyś na kasecie, jak masochista pamiętając o smutnym zakończeniu. Dorastający chłopak odkrywa, że jedne z drzwi w jego bloku mieszkalnym prowadzą do innego świata, w którym tylko jedna osoba może go widzieć. Zaprzyjaźnia się z nią i spędzają razem czas, ale jak to w życiu – są rzeczy, na które nie mamy wpływu…